Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

beniowski

Apart - Złote Tarasy Warszawa

Rekomendowane odpowiedzi

Polska dziwny kraj,to że w większości branż będzie zastój w sprzedaży oraz popycie na usługi nie oznacza rabatów :)

Tak na poważnie z rabatem udzielonym Tobie wczoraj może być różnie za 2 tygodnie,ja nauczyłem się że jak dają i jest to oferta sensowna to biorę... Nie dalej jak kilka tygodni temu kupowałem z Mamą wyposażenie do nowego mieszkania sklep sieciowy z tym samym właścicielem (franczyzobiorcą) komplet sprzętu za 10 tyś. pln płatne od ręki gotówką jeden sklep dał na starcie 7% w drugim szli w zaparte że ich firma nie udziela rabatów gdyż nie muszą bo ich oferta jest tak kusząca :)

Wszystko zależy na kogo trafisz-czy sprzedawca bądź kierownik sklepu będzie miał dobry dzień czy też nie i odburknie coś pod nosem.

Osobiście byłem 8 lat kierownikiem restauracji sieciowej - nic wielkiego ale gościa/klienta mieliśmy ponad wszystko i byliśmy na klienta ukierunkowani od pierwszego dnia zatrudnienia.Jak czasem spojrzę na podejście panienek za kontuarem w galerii handlowej to się nóż w kieszeni przysłowiowy otwiera.

Się rozpisałem w temacie połowicznie :)

Jak na moje to brać jeśli jest okazja i rabat wynegocjowany.


"Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie"./J. Billings /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nauczyłem się że jak dają i jest to oferta sensowna to biorę

 

z drugiej strony jak dostajesz 15% rabatu, to znaczy, że drugi może Ci dać 30%, bo i tak zarobi na tym przynajmniej jeszcze 30 albo 40%...

 

wczoraj dowiedziałem się, że paski hirscha z apartu, które kupowałem na wyprzedaży -70% za 30zł, są kupowane przez sieć w hurcie po 20-kilka złotych; czyli wcześniej kupując pasek za 109zł dawało się zarobić apartowi ponad 80zł :)

warto też przeanalizować po ile sprzedają zegarki bezpośredni dystrybutorzy; jeśli np. nowego ML można kupić za cenę -60% sklepowej, a sprzedawca i tak zarabia? albo oficjalny dystrybutor robi wyprzedaż -50% na zegarek wycofywany z kolekcji, a ten rabat cały czas można jeszcze negocjować :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał ... kiepsko rozumujesz

wszystko zależy od tego co specjalista marketingu miał na myśli

w jakim okresie trwa promocja

czy jest to promocja czy ściema (do kontroli powołany jest odpowiedni organ, a jego pracę można zobaczyć np w telewizji)

kiedy jest martwy okres (np po świętach a przed sylwestrem)

co udało zamknąć się w danym roku rozliczeniowym

 

przykład - są sklepy gdzie garnitur kosztuje np1800 jak kupisz 3szt suma zakupów wyniesie 5000 to płacisz tylko 50%

po promocji możesz nadal kupić sobie ten sam garnitur w tej samej cenie i nie ma zmiłuj się - nikt nie bronił przyjść Ci gdy obowiązywała promocja

czyli zamiast 3garniturów masz jeden i ekskluzywny szalik cool.gif

 

podsumowując - jedna wielka loteria, często wychodzi na to, że i tak przepłaciłeś tongue.gif

 

a wracając do tematu, jeszcze nigdy nie spotkało mnie tam nic miłego i omijam tą sieć szerokim łukiem

obsłużyć klienta to problem, jeżeli coś kupi to trochę mniejszy problem, a jak już coś kupił to idź i nie wracaj, ale idą święta, czas prezentów - obyście nie musieli się o tym przekonać, jeżeli np rozmiar będzie nieodpowiedni

pod żadnym pozorem nie obcinać białego sznureczka z przywieszką

 

ale co się dziwię, złoto przecież ściera się i traci na gramaturze - widać taka wewnętrzna polityka firmy

poza tym jest tutaj sporo podobnych tematów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj podjade do innego salonu, ciekawe co tam mi powiedzą... Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, to poczekam te 2-3 tyg. i spróbuje jeszcze raz lub wcześniej kupię przez internet. Dzięki za info.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Apartu, to mam mieszane uczucia, jakoś obsługa mnie nie do końca przekonuje,a dwa wydaję mi się że mają stosunkowo drogo.

Strojny byłem raz oglądać zegarki,bardzo miła i przygotowana obsługa. Możliwość negocjacji cen (jednak i tak sporych). Jakbym miał kupować to jeśli miałbym wybór między Apartem a Strojnym to oczywiście ten drugi.

 

PS. Michał nie daj się :D


Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robiłem zakupy w Aparcie w G. Dominikańskiej we WRC i mogę powiedzieć dobre słowo o sprzedawcy - rzeczowy gość, natomiast hostessy (?) swa pomoc okazywały jedynie pochichotywaniem. Gdyby ten pan sprzedawca przypadkiem był nie obecny to te panie chyba by mi nie sprzedały nawet złamanej agrafki.

A tak zakup przeszedł milo i przyjemnie, z rabatem, który hojnie wydałem na moja nieświadomą mej ekstrawagancji żonę a z czego i Ona - a jakże, zaczerpnęła odrobinę radości z nowego płaszcza (eh.. ale co tu porównywać płaszcz damski do porządnego zegarka męskiego:).


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżam temat Apartu ...

Miałem tą nieprzyjemność gościć w jednym z ich salonów w wawie a dokładnie w Arkadii trzy tygodnie temu , chaciałem kupić Breitlinga dokładnie tego http://www.apart.pl/pl/zegarki,c,3,Breitling,Superocean%20Heritage,2196 ... wchodzę do sklepu pewnym krokiem , chcąc tylko sprawdzić czy jest to czego szukam zapłacić i wyjść , niestety , Pan który powinnien zachęcać klienta ( u nas wszystko fersztejen , niech Pan spocznie , niech Pan usiądzie , napije się wody ) walał flirtować z hostessami które umieją tylko pachnieć , wychodzę ze sklepu po paru minutach i braku zainteresowania mną , za chwilkę wracam z małżonką aby pokazać zegarek który mnie interesuje i dalej cicho i głucho , przy ladzie słychać tylko hi hi hi , nie wytrzymnałem podniosłem głos , stwierdziłem że powinno się obłużyć klienta bez względu na wygląd , niestety , ja w dredach luźnej koszuli i dzinsach nie pasuję według sieciówki APART na typowego kupca Breitlinga za 13.200 zł bo taka kwotę zaoferował mi Pan sprzedawca po negocjacjach .wyszedłem ze sklepu z niczym i brakiem wiary w różne sklepiki że kiedykolwiek będą zatrudniać odpowiednią obsługę która nie będzie dyskryminować wszystkich oceniając po wyglądzie - i tym sposobem nie wydałem tych 13.200 w aparcie ,na drugi dzień pojechałem do Pieśkiewicza ;)

 

tak na marginesie ... dzwonię jakiś czas temu do Zaleskich ,,, młody głos w słuchawce , mówię - chciałbym zamówić mesh do PO , Pan stwierdza że nie ma pojęcia co to jest więc tłumacze że bransoletka , ćwiczę język mówię że taka plecionka i w ogóle ... nic nie pomaga ... w końcu podałem numer ref. i pomogło zamówienie przyjęte ;)


Orient Star Diver, Omega Planet Ocean 45.5 Big Size , Oris WilliamsF1 Team Day/Date , Oris Flight Timer B2 , Oris Aquis Date Blue ,Tudor Chrono 20300 , Seiko Tuna 300 meter - swap Omega Mesh , Tissot Chrono pr 516 , Oriencik "sentiment"patelnia , Omega Seamaster Chrono 44mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odświeżam temat Apartu ...

Miałem tą nieprzyjemność gościć w jednym z ich salonów w wawie a dokładnie w Arkadii trzy tygodnie temu , chaciałem kupić Breitlinga dokładnie tego http://www.apart.pl/...20Heritage,2196 ... wchodzę do sklepu pewnym krokiem , chcąc tylko sprawdzić czy jest to czego szukam zapłacić i wyjść , niestety , Pan który powinnien zachęcać klienta ( u nas wszystko fersztejen , niech Pan spocznie , niech Pan usiądzie , napije się wody ) walał flirtować z hostessami które umieją tylko pachnieć , wychodzę ze sklepu po paru minutach i braku zainteresowania mną , za chwilkę wracam z małżonką aby pokazać zegarek który mnie interesuje i dalej cicho i głucho , przy ladzie słychać tylko hi hi hi , nie wytrzymnałem podniosłem głos , stwierdziłem że powinno się obłużyć klienta bez względu na wygląd , niestety , ja w dredach luźnej koszuli i dzinsach nie pasuję według sieciówki APART na typowego kupca Breitlinga za 13.200 zł bo taka kwotę zaoferował mi Pan sprzedawca po negocjacjach .wyszedłem ze sklepu z niczym i brakiem wiary w różne sklepiki że kiedykolwiek będą zatrudniać odpowiednią obsługę która nie będzie dyskryminować wszystkich oceniając po wyglądzie - i tym sposobem nie wydałem tych 13.200 w aparcie ,na drugi dzień pojechałem do Pieśkiewicza ;)

 

Dlaczego nie kupiłeś tego Breitlinga w Aparcie?

Nie kupiłeś, bo sprzedawca zachował się źle, czy dlatego, że cena nie była dla Ciebie satysfakcjonująca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Błażej,

 

myślisz, że gość Cię nie obsłużył, bo nosisz dredy ?. Dredy jak dredy, normalna fryzura. Może sprzedawca w salonie Apartu to zwykły leser.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno jest leserem skoro, pozwalał sobie na debilne zachowanie w obecności klienta.

 

Jak wrażenia z obsługi u Pieśkiewicza :rolleyes: ??


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cana jak cena . była ok i byłem na nią przygotowany , nie kupiłem ze względu na sprzedawcę :roll: byłem wściekły i we wszystkich kolorach tęczy a tego brajtka i tak kupię - zapewne w APARCIE ale musiałem ochłonąć - a u Pieśkiewicza jak zawsze ;) "niechcem ale muszem" ;)


Orient Star Diver, Omega Planet Ocean 45.5 Big Size , Oris WilliamsF1 Team Day/Date , Oris Flight Timer B2 , Oris Aquis Date Blue ,Tudor Chrono 20300 , Seiko Tuna 300 meter - swap Omega Mesh , Tissot Chrono pr 516 , Oriencik "sentiment"patelnia , Omega Seamaster Chrono 44mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam wcześniejsze wypowiedzi odnośnie obsługi w Galerii Łódzkiej.

Jest to jedyny Apart w którym kupuję - pan Rafał, Adam i jeszcze jeden "starszy" pan zawsze mile mnie obsługiwali (jeszcze zanim cokolwiek tam kupiłem).

Szczególnie Rafał posiada bardzo dużą wiedzę w temacie i do tego jest niesamowitym estetą - niestety nie zawsze jest na stoisku :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno jest leserem skoro, pozwalał sobie na debilne zachowanie w obecności klienta.

 

Jak wrażenia z obsługi u Pieśkiewicza :rolleyes: ??

 

Tu wtrącę swoj trzy grosze, bo u Pana Pieśkiewicza to naprawdę jest poziom obsługi żenujący... Mój zegarek spędził w serwisie Tag Heuer 3 miesiące, dwa razy do nie go wracał poprzez niedbalstwo w wykonaniu naprawy. O tyle dobrze, że zegarek wymieniono w końcu na nowy, ale sama korespondencja, kontakt telefoniczny... poniżej standardu z jakim kojaży mi się Tag Heuer.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawiałem Heuera u Pieśkiewicza. Czekałem 3 miesiące na wykonanie bardzo prostej naprawy i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że przez cały czas czułem się jakbym robił komuś łaskę.

 

Jeżeli ktoś ma inne wyjście to polecam z niego skorzystać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W większości sklepów Aparta pracują panie za marny pieniądz.

Znają się jedynie na pięknie biżuterii, nie koniecznie na jej genezie, a już broń Boże na mechanizmach zegarków, które są na ich półkach.

Ciężko mi stwierdzić jaka część przychodu w Aparcie to sprzedaż zegarków ale mogę w ciemno strzelać, że ułamek.

Przez to na szkoleniach PR uczy się ich aby rzucały magiczne "Szwajcaria" bo to działa, a nie trzeba się na prawdę interesować sztuką zegarmistrzowską aby to sprzedawać od czasu do czasu.

Ja przy przymierzaniu w Apart w Rybniku/Plaza zostałem bardzo miło obsłużony.

Otrzymałem zegarek, poduszeczkę pod nadgarstek. 2 panie koło mnie chodziły i oceniały.

Pytań nie zadawałem bo nie lubię się pastwić nad zwykłymi sprzedawacami.

Co innego gdy wchodzę do sklepu typowo z zegarkami gdzie szukałbym porady od A do Z i męczę sprzedawcę do upadłego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pieśkiewicza sklep znam od 14 lat , pierwszy zakup jaki tam zrobiłem to był pasek do Atlantica - i za każdym razem jak tam zachodzę jest tak samo , czasami myślę że mam de javu ;)


Orient Star Diver, Omega Planet Ocean 45.5 Big Size , Oris WilliamsF1 Team Day/Date , Oris Flight Timer B2 , Oris Aquis Date Blue ,Tudor Chrono 20300 , Seiko Tuna 300 meter - swap Omega Mesh , Tissot Chrono pr 516 , Oriencik "sentiment"patelnia , Omega Seamaster Chrono 44mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy narzeka ale każdy tam wraca (mówię o jakimś Pieśkiewiczu.

Chyba nie idzie mu tak źle co ? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy narzeka ale każdy tam wraca (mówię o jakimś Pieśkiewiczu.

 

Brak konkurencji na rynku


Orient Star Diver, Omega Planet Ocean 45.5 Big Size , Oris WilliamsF1 Team Day/Date , Oris Flight Timer B2 , Oris Aquis Date Blue ,Tudor Chrono 20300 , Seiko Tuna 300 meter - swap Omega Mesh , Tissot Chrono pr 516 , Oriencik "sentiment"patelnia , Omega Seamaster Chrono 44mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu wtrącę swoj trzy grosze, bo u Pana Pieśkiewicza to naprawdę jest poziom obsługi żenujący... Mój zegarek spędził w serwisie Tag Heuer 3 miesiące, dwa razy do nie go wracał poprzez niedbalstwo w wykonaniu naprawy. O tyle dobrze, że zegarek wymieniono w końcu na nowy, ale sama korespondencja, kontakt telefoniczny... poniżej standardu z jakim kojaży mi się Tag Heuer.

 

koledzy- ja widzę rozwiązanie obsługo posprzedażnej. Jakiś czas temu w salonie samochodowym , w którym serwisowałem samochód było bardzo podobnie- zlecenie naprawy, przeglądu a potem sprawdzanie samemu czy zostało wszystko wykonane prawidłowo; kilka razy zdarzyło mi się podjeżdżać z powrotem bo usługa była źle wykonana. Za którymś tam razem w serwisie tłumacząc że nie przyjmę tak zrobionego auta a tym bardziej nie zapłacę spotkaełm obcą mi osobę z tą samą "przypadłością. Po wstępnej rozmowie bardzo mocno zirytowani całą tą sytuacją postanowiliśmy napisać do importera o praktykach ww. dealera. Co więcej po przeprowadzeniu wywiadu ;) zebaraliśmy jeszcze 4 ( słownie CZTERY!) osoby, którym poziom usług również nie kojarzył się z przyjętymi standardami.

 

Finał: po wysłaniu pisma ( i oczywiście przedstawienia dowodów- faktury, zdjęcia itp.) dealer wydzwaniał do nas i prosił o wycofanie pisma ponieważ mają mu zabrać licencję!!! Było to ze trzy lata temu i wcale nie był to salon porsche.

 

Propozycja: napisać pismo "oburzonych" do centrali i zabiorą gościowi licencjonowanego serwisanta. Moim zdaniem właściciel zegarka wartego >5 000, który nie jest w razie problemów dobrze/ sprawnie/TERMINOWO obsłużony ma prawo domagać się zmiany obsługi. Na pewno znajdą się inni, którzy równie dobrze znają się na robocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy narzeka ale każdy tam wraca (mówię o jakimś Pieśkiewiczu.

Chyba nie idzie mu tak źle co ? ;)

 

Jak się jest jedynym serwisem Tag'a w Polsce to nie może iść źle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często tak bywa - niektórym nie chce się wykonywać swojej pracy (czasem mają nawet ku temu jakieś powody) ale tak być nie powinno.

 

Zaskoczyła mnie obsługa u Strojnego w Krakowie gdy byłem tam po raz pierwszy.

 

Wracałem z zakupów, więc elegancją roboczą (ani krawatem) nie straszyłem od wejścia; wpadłem tam wymienić w Tissocie T-Touch baterię. W czasie gdy czekałem na wymianę, oglądałem sobie "wystawki" a tu podchodzi do mnie jeden ze sprzedawców i pyta co pokazać. Ja tłumaczę, że czekam jedynie na usługę zegarmistrzowską, nie jestem na kupnie itd. On na to, że nic nie szkodzi jak mam chwile czasu i mnie to interesuje z chęcią pokaże mi co zeche - nim zdążyłem odpowiedzieć, że naprawdę nie trzeba ... kilka gablotek już było otwartych i IWC na zmianę z Omegami lądowały na mym nadgarstku. Na to napatoczył się Pan Strojny we własnej osobie i pyta mnie co chcę kupić, ja odpowiadam, ze nic, czekam itd. a Pan Strojny na to, że ładne zegarki zawsze warto pooglądać i żebym przymierzył sobie IWC (nie pamiętam modelu) za grubo ponad 100 000 zł bo taka okazja może się prędko nie powtórzyć, gdyż nie zawsze jest od ręki na półce dostępny. Na wyjściu obdarowano mnie kilkoma gazetkami, katalogami itp. Czułem się jakbym grał w jakiejś reklamie.

 

Sam jeszcze nic u nich nie kupiłem ale wysłałem tam kilka osób, które kilka sztuk już nabyło. Cóż, kupili mnie tą uprzejmością i życzliwością.

 

tak czytam to forum is pare rzeczy przychodzi mi do glowy. Tak sobie przypodkowo wybralem powyzsza wypowiedz i mam taki tylko do tego komentarz. Dlaczego tego typu obsluga w Polsce jest kwalifikowana jako: "zakoczyla mnie"? (jak powyzej. Mam taka przyjemnosc nie mieszkac w Polsce (ale czesto tam bywam) i wiem ze powyzsze doswiadzczenie to nie tylko jest normalnoscia wszedzie w normalnym swiecie, ale to jest absolutne MINIMUM przy podejsciu do klienta. niestety nie w Polsce. Tam sie jeszcze duzo musza uczyc.

Poza tym slowo komentarza do tych ktorzy wybieraja sie do sklepow jubilerskich (typu opisane na tym forum) i narzekaja ze Pan czy Pani nie wiedza jaki zegarek ma mechanizm, czy jak to czy tamto dziala. Moje zdanie jest takie ze tego typu informacje zdobywa sie gdzie indziej nie w tego typu sklepach. To troche tak jak by pojsc do sklepu po mleko czy ser i rozpytywac panie w sklepie spozywczym czy to mleko do dala krowa biala czy czarna czy urodzona na farmnie czy moze gdzies indziej czy dojna i czy jeszcze ona moze pasla sie w poludniowej czy polnocnej Polsce lub innym kraju. Troche zdrowego rozsadku by nie zaskodzilo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to prawda. Tego typu zachowanie powinno być standardem. Ale niestety bardzo często klienci traktowani są z musu. Co do Apartu to rzeczywiście w Łodzi obsługa jest bardzo miła i fachowa.


Pod Napięciem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację Michał, wymaganie od sprzedawcy wiedzy na poziomie głównego inżyniera konstruktora jest nieco na wyrost, lecz czy takimi pytaniami nie zmuszamy ich do pogłębiania swojej wiedzy?


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację Michał, wymaganie od sprzedawcy wiedzy na poziomie głównego inżyniera konstruktora jest nieco na wyrost, lecz czy takimi pytaniami nie zmuszamy ich do pogłębiania swojej wiedzy?

Troche sie zgadza czlowiek w koncu uczy sie cale zycie. Ja tylko chcialem podkreslis ze w wiekszosci przypoadkow jak idziesz do jubilera gdzie sprzedaja na przyklad ladna Pani/ dziewczyna to Ona w wiekszosci przypadkow jest zainteresowana ladnie wygladac, duzo sprzedac (jesli pracuje na zasadzie "commission" nie wiem jak to sie w Polsce nazywa- czym wiecej sprzedasz tym wiecej zarobisz) i wracac do domu po pracy. Nie wydaje mi sie zeby byla zaintersowany posazaniem wiedzy tym bardziej wiedzy na temat czegos co pewno ja malo interesuje. Wiec tylko to chcialem podkreslic ze jesli przychodzimy ze specyficznymi pytaniami do nie odpowiedniej osoby to z czystego zdrowego rozsadnu powinnismy wiedziec ze nie dostaniemy odpowiedzy na "poziomie glownego inzyniera konstruktora" (nawiasem mowiac podoba mi sie to okreslenie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Troche zdrowego rozsadku by nie zaskodzilo.

Czego i Panu z calego serca zycze B)

Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy sprzedawaniem mleka a produktow za kilkanascie czy kilkadziesiat tysiecy zlotych, gdzie klient ma prawo wiedziec wiecej niz o produkcji chleba czy masla, to moze i lepiej, ze nie sprzedajesz zegarkow (mam taka nadzieje) :)

... Wiec tylko to chcialem podkreslic ze jesli przychodzimy ze specyficznymi pytaniami do nie odpowiedniej osoby to z czystego zdrowego rozsadnu powinnismy wiedziec ze nie dostaniemy odpowiedzy na "poziomie glownego inzyniera konstruktora"

Nie wszystko trzeba miec w glowie, ale niektorzy sprzedawcy nie maja nawet pojecia jak wesprzec sie informacjami np. z katalogu... :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.