Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Treevill

GERLACH

Recommended Posts

Ale gdzieś tam wcześniej napisałeś że nurkujesz, a nie tylko moczysz włosy ;).

No moczę włosy, ale tylko te co mi się przesunęły z głowy na klatę i plecy, za to na głębokości tak 8 do 10 m czasami, to można uznać już za nurkowanie, z aparatem nurkuje już bardzo rzadko, za stary jestem i już mnie to nie bawi... :lol:


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z różnicy zdań nasuwa się jeszcze jedna możliwość: luma świeci różnie w poszczególnych egzemplarzach.

 

Jest jeszcze możliwość, że ktoś konfabuluje ;) .


WorldWideWatches

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale chciałbym zaznaczyć...Takie jest moje zdanie i nic więcej...

Więc wszystko w normie ;)

Wynikowa jedna i słuszna, że co by nie było i tak Piotra racja racjejsza.

A sedno wątku odchodzi w zapomnienie...


ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

.....

Edited by dago

ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze możliwość, że ktoś konfabuluje :lol: .

 

Tak, tak. Pogadaj sobie jeszcze. Jedna jest tylko racja najprawdziwsza i ona jest Twoja ;) znaczy Wasza ma się rozumieć.

Przy stole siedziało 8 osób łącznie z właścicielem zegarka i każdy może napisać to samo co ja, że luma straciła bardzo szybko moc. Owszem było coś widać, ale bardzo słabo.

Może to i się tli całą noc, ale pisanie że świeci jak Seiko to nawet nie jest kategoria "żart". Wiem od Marcina , że zegarek przeszedł testy (mrożenie i podpalanie), które nie wiem czemu miały służyć, ale OK. Przetrwał brawo, ale nie świeci jak nuras i tyle.


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

......


ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tak. Pogadaj sobie jeszcze. Jedna jest tylko racja najprawdziwsza i ona jest Twoja ;) znaczy Wasza ma się rozumieć.

Przy stole siedziało 8 osób łącznie z właścicielem zegarka i każdy może napisać to samo co ja, że luma straciła bardzo szybko moc. Owszem było coś widać, ale bardzo słabo.

Może to i się tli całą noc, ale pisanie że świeci jak Seiko to nawet nie jest kategoria "żart". Wiem od Marcina , że zegarek przeszedł testy (mrożenie i podpalanie), które nie wiem czemu miały służyć, ale OK. Przetrwał brawo, ale nie świeci jak nuras i tyle.

 

Pacz pan . Uderz w stół a nożyce się odezwą :lol:.


WorldWideWatches

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już wiem, skąd wzięło się określenie: "polskie piekiełko"...

 

 

 

 

Gratuluję Panowie!


Tarant napisał: Albowiem w polskim piekle nie ma diabłów do pilnowania. Którykolwiek z kotła się zbytnio wynurzy zaraz jest przez rodaków z powrotem w smołę wciągany.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja mam dwa i nie żałuje zakupu ;)

Jednak gdybym miał pomijać aspekty historyczno-narodowościowo-... jakieś tam i skupić sie jedynie na stosunku jakości do ceny, to śmiało mogę stwierdzić, że delikatnie przepłaciłem :lol: ( z naciskiem na "delikatnie")

Pozdrawiam

życząc jednocześnie dalszej, równie owocnej jak dotychczas dyskusji :lol:


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Matko, nie ma człowieka chwilę, a tu znowu jakieś dziwne teksty i insynuacje ;)

 

Hejterzy już podnieśli głos :lol:

Edit. Wróć. Pierwsi pojawili się w tym temacie już o godzinie 11.28

Widzę, że też do mnie się to odnosi, więc odpowiem- bez żartów, bo niektórzy się lekko ośmieszają.

Mnie ten zegarek ani ziębi, ani grzeje- na zdjęciach nie spodobał mi się, myślałem, że po macanku na żywo coś się zmieni-

niestety za wiele zdania nie zmieniłem- tarcza mogę powiedzieć, że nawet mi się spodobała, cała reszta nie i tyle.

Co do świecenia i innych pierdół- miałem go w ręku, nie mam problemów ze wzrokiem, dotykiem i innymi zmysłami,

mam swoje odczucia jakie mam- dla mnie koniec tematu.

Zegarek jest jaki jest- każdy jest dorosły i samodzielnie podejmuje decyzje- jeden kupi zegarek, drugi nie.

Przedsięwzięciu gratuluję, bo lubię jak komuś się cokolwiek chce i podejmuje jakikolwiek wysiłek.

Może jak będą mieli kolejne zegarki, które będą mnie interesowały, to może się poważniej zainteresuję,

natomiast ten mnie nie interesuje, bo nie przypasował mi- sorry, że to niektórych aż tak zabolało :lol:

Pianie jaki jest prześwietny dla mnie nic nie da, miałem nic w temacie wcześniej nie pisać, ale widząc przedstawianie

go w samych superlatywach, uważałem, że wypada napisać też odczucia tych którzy nie byli aż tak nim zachwyceni-

w końcu trzeba też zachować jakiś obiektywizm- ja mam swoje zdanie(nie będę za nie przepraszał)-

jest wiele innych zegarków które mnie bardziej interesują, ten nie- dla mnie koniec kropka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pacz pan . Uderz w stół a nożyce się odezwą ;).

 

Bez żartów, już wystarczy.


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak gdybym miał pomijać aspekty historyczno-narodowościowo-... jakieś tam i skupić sie jedynie na stosunku jakości do ceny, to śmiało mogę stwierdzić, że delikatnie przepłaciłem :lol: ( z naciskiem na "delikatnie")

A w jakiej cenie kupowałeś? W cenie allegrowej, czy tej forumowej z rabatem?

Pytam, bo to jednak spora różnica..

 

Dla mnie największą zaletą jest jego oryginalność (w sensie niepowtarzalności), trudno znaleźć inny podobny model. Czasem warto za to nawet trochę przepłacić.

Swego rodzaju "kultowość", czyli grupa fanatycznych wyznawców, też jest zaletą. Tu bym porównał do Seiko Monstera lub Doxy Sub (nie przymierzając specjalnie do Ciebie) ;) Po prostu łatwo taki zegar odsprzedać, nawet jeśli nie jest pozbawiony wad :lol:

 

Wadą jest między innymi to, że musiałbym dokupić bransoletę typu engineer. Za to muszę sporo dopłacić, a to jest jedyna konfiguracja w jakiej mi się podoba...

.

Edited by Taktic

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc wszystko w normie ;)

Wynikowa jedna i słuszna, że co by nie było i tak Piotra racja racjejsza.

A sedno wątku odchodzi w zapomnienie...

 

Pianie jaki jest prześwietny dla mnie nic nie da, miałem nic w temacie wcześniej nie pisać, ale widząc przedstawianie

go w samych superlatywach, uważałem, że wypada napisać też odczucia tych którzy nie byli aż tak nim zachwyceni-

w końcu trzeba też zachować jakiś obiektywizm- ja mam swoje zdanie(nie będę za nie przepraszał)-

jest wiele innych zegarków które mnie bardziej interesują, ten nie- dla mnie koniec kropka

 

No cóż z założenia wątkodawców widocznie sedno miało polegać na tym, że byłyby tu tylko ochy i achy, więc krytyka spowodowała ich irytację (tylko nie wiem czemu tak wielką). A prawda jest taka, że dobry wyrób krytyki się nie boi i potrafi obronić się sam. Jak dla mnie to każdy wyrób o którym nie ma jakiś krytycznych uwag jest bardzo podejrzany, ideał nie istnieje. :lol:

Edited by Piotr Ratyński
doklejka

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

może wobec tego powrócimy do merytorycznej strony zagadnienia:

 

było pytanie o lumę -tutaj krótki test z dwoma "killerami" (Seiko Sumo,Omega Seamaster)w tej dziedzinie i jednym przeciętnym zegarem (Precista)

 

czas testu widoczny na fotkach,

 

czas naświetlania 5 sekund

 

 

luma1005.jpg

 

luma1020.jpg

 

luma1056.jpg

 

luma1116.jpg

 

zegarki nie były wcześniej doświetlane,leżały ok 5 min na parapecie,w rozproszonym dziennym świetle.

 

Gołym okiem,w totalnej ciemności ,pod koniec krótkiego testu żaden z nich nie świecił jakoś wybitnie(powiedziałbym ,że raczej słabo),na każdym z nich z trudem ,ale odczytałbym godzinę.

 

Dzik wypadł jak widać najsłabiej.

Precista podobnie choć zauważalnie lepiej.

Omega i Sumo bez zaskoczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Luminofor bez dodatku preparatów promieniotwórczych, trytu albo radu, świeci krótko. Zagrożone jest głównie bezpieczeństwo pracowników i są inne sposoby podświetlania.

 

"Już wiem, skąd wzięło się określenie: "polskie piekiełko"..."

 

Ja w dalszym ciągu nie wiem, tylko się domyślam. Słyszałem dowcip "jak policjant wkręca żarówkę" i w wersji zagranicznej też słyszałem "jak polski policjant...". Kiedy polskie wojsko zajęło w czasie II ws miasteczko w pewnym znanym kraju na południu, to nakazało mieszkańcom posprzątać i postawić wychodki. Po nocy rano było to samo. Przewodnik wycieczki zabronił rozmawiać o polityce, bo poprzednio dyskutowali i w końcu się pobili. Pozdrawiam

Edited by Safinowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee, chyba zbyt do siebie wziąłeś niektóre wypowiedzi.

 

Podsumuję jeszcze własne wrażenia.

Zegarek lubię. Ze względu na ciekawą rzadko spotykaną (kto widział na żywo protoplastę ?) formę i tematykę której jest poświęcony.

Jest jednym z nielicznych, które na dłużej niż kilka dni, w codziennym użytkowaniu, wyparły z ręki mojego "służbowego" Poljota.

 

W zegarku czuć pewien przerost designu nad praktycznością. Rzecz tyczy się w pierwszej kolejności adapterów, które dobrze czuja się z paskami cieńszymi niż fabryczny lub z bransoletkami. Ich łączna długość z uszami rzeczywiście nie przypasuje się do kazdego nadgarstka. Bezel moim zdaniem jest funkcjonalny, ale jedynie w zakresie oceny "dostatecznie". Mnie nieco drażnią jego "luzy" o czym już pisałem. Nie stanowi problemu jego przekręcanie, nie zdarzyło mi się to też samoistnie.

 

Koperta jest wykonana starannie, matowanie precyzyjne. Koronka (kilka solidnych obrotów gwintu), dekiel - w odniesieniu do klasy zegarka są bez zarzutu. Niedopracowana jest 'dolna" powierzchnia koperty.

 

Co do lumy - w moim egzemplarzu (podkreślam, bo padły już sugestie różnic jej mocy w poszczególnych egzemplarzach) - traci ona szybko dużą jasność, długo natomiast utrzymuje się ona w stopniu wystarczającym do nocnego odczytu. Podczas wspomnianego testu rzeczywiście "wyblakł" najszybciej, no może ex aequo z Precistą. Towarzystwem były kilka Doxy, PO, Seiko MM, Monster.

 

Mechanizm. Zwracają uwagę - głośna praca rotora. Tutaj ciekawe - przez kilka dni miałem dwa egzemplarze - w jednym chodził głośniej i niemal samoistnie wpadał w jak to nazwałem "autorotacje". Z taką predkością, że czuło się na ręce efekt żyroskopu. Precyzja chodu - po kilku dniach spieszenia się + 3-5 sekund , obecnie ma tendencję do lekkiego spóźniania się jakieś -2 s. na dobę. Co do pracy automatu warto zwrócić uwagę, ze jest efektywny, 2 godziny noszenia "po domu" nakręcają zegarek na ponad dobę. Przy używaniu rotomatu pamiętać należy, ze mechanizm automatu działa tylko "counterclockwise" (w lewo).

 

Zegarek który otrzymujemy jest trochę takim nurkowym SUV-em. Nie ma baterii szperaczy na dachu, napęd na cztery koła działa skutecznie głównie na lekkim błotku, opony mają szosowy bieżnik. Wymagałby albo tuningu (mkII ;-) ), albo używać należy go raczej unikając warunków ekstremalnych. Co nie znaczy, że nie można. W każdym razie nie utonie, to wydaje się być pewne.

Ale czyż taka "salonowa" dola nie spotyka 99 % nurków ?


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w jakiej cenie kupowałeś? W cenie allegrowej, czy tej forumowej z rabatem?

Pytam, bo to jednak spora różnica..

 

Dla mnie największą zaletą jest jego oryginalność (w sensie niepowtarzalności), trudno znaleźć inny podobny model. Czasem warto za to nawet trochę przepłacić.

I dlatego napisałem, że nie żałuje zakupu ;) i dokładnie odróżniłem kwestie wykonania od, jak to piszesz "niepowtarzalności"


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Glosny wachnik to typowa wada ST-25.Spowodowana jest jednak zaleta - lozyskami walkowymi na ktorych obraca sie rotor,zamiast standardowych kulkowych.

 

Luma utrzymuje sie na takim poziomie jak widac na zdjeciu alteca przez cala noc.I tak jak mowilem - spokojnie mozna odczytac godzine rano,naswietlajac przed pojsciem spac.

 

 

Co do warunkow ekstremalnych - dzik niedlugo przejdzie moje testy na windsurfingu (wave,czyli bez zartow). ;)

Edited by Janek Sarnowski

Doxa jest " za tania" na ten projekt. Może w przyszłym roku?
- czyli najlepsze kryteria wyboru zegarka forumowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No znowu mijasz sie z prawdą, ja Cię poprosiłem o kilka przykładów tych dużo lepszych zegarków w tym samym przedziale.

Co prawda nie jestem Piotrem, ale pozwolę sobie Ci pomóc, skoro sam nie potrafisz znaleźć tego co potrzebujesz:

- w tym filmie znajdziesz z pewnością kilka, które na pewno są lepsze.

 

Są jeszcze np. Artego 300m Diver czy Bernhardt Sea Shark.

Zdobycie zegarka, którego- jak sądzę- nadal poszukujesz wcale nie jest takie trudne...

 

 

Marcin

 

PS. Ciekawe kiedy pojawią się wzmianki o "sklepie" i tym podobne... Chociaż, inne insynuacje niestety zdążyły już się pojawić ;)


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarówno Artego jak i Bernhardt są na miyocie 8215 więc nie posiadają funkcji stop sekundy, Artego poza tym jest kompletnie wyprzedane. Choć trzeba przyznać, że miałem oba wymienione zegarki i MSZ wykonane są troszeczkę lepiej od bliźniaków jednak. Mimo wszystko jednak to chyba udany debiut na Polskim rynku zegarkowym, a jestem przekonany, że nastepne projekty będą jeszcze lepsze ;)

Edited by lks1984

World Wide Watches

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawiść, widzę zawiść i nic więcej. Ładne świadectwo sobie wystawiają coponiektórzy i to nie pierwszy raz.

Do konstruktywnej, przydatnej krytki niestety daleko.

 

P.S. Zegarki osobiście mi się nie podobają, o czym już pisałem na forum, ale zawsze będę chwalił takie inicjatywy.

Edited by Pablos_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Glosny wachnik to typowa wada ST-25.

Ja bym powiedział, że nie typowa wada ST-25, tylko typowa wada wszystkich "jednokierunkowców". Bieg jałowy to wysokie obroty (ktoś wcześniej napisał "efekt żyroskopu"), a wysokie obroty to podwyższony hałas. Ot typowe, Miyoty też bywają upierdliwe pod tym względem. Dużo zależy od konstrukcji koperty. Różnie bywa z rezonansem, czasem jakaś bardziej miękka np plastikowa wkładka może zmniejszyć hałas o połowę...


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym powiedział, że nie typowa wada ST-25, tylko typowa wada wszystkich "jednokierunkowców". Bieg jałowy to wysokie obroty (ktoś wcześniej napisał "efekt żyroskopu"), a wysokie obroty to podwyższony hałas. Ot typowe, Miyoty też bywają upierdliwe pod tym względem. Dużo zależy od konstrukcji koperty. Różnie bywa z rezonansem, czasem jakaś bardziej miękka np plastikowa wkładka może zmniejszyć hałas o połowę...

 

Dokładnie tak jak piszesz. Na ST-25 mam PZL. Do porównania mam 8215 w Orsie czy VJ7750 w Hamiltonie. Wszystkie trzy są "hałaśliwe" w porównaniu np do 2824 czy 2836. Ale rzeczywiście naciąg w mechanizmach jednokierunkowych jest dużo bardziej efektywny.


Marek

Drugie hobby - oo SUZUKI

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym powiedział, że nie typowa wada ST-25, tylko typowa wada wszystkich "jednokierunkowców". Bieg jałowy to wysokie obroty (ktoś wcześniej napisał "efekt żyroskopu"), a wysokie obroty to podwyższony hałas. Ot typowe, Miyoty też bywają upierdliwe pod tym względem. Dużo zależy od konstrukcji koperty. Różnie bywa z rezonansem, czasem jakaś bardziej miękka np plastikowa wkładka może zmniejszyć hałas o połowę...

Ale "na biegu" tez chodzi glosniej niz np. taki seikowy rotor.Taki juz urok mechanizmu - cos za cos.

Nie bedzie za to problemu,z ktorym spotkalo sie wiele osob,ktore posiada stare seiko np. na 7009, czyli wyjechane lozyska i klekoczacy wahnik.


Doxa jest " za tania" na ten projekt. Może w przyszłym roku?
- czyli najlepsze kryteria wyboru zegarka forumowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest darekmp3

I udział w tym flejmach biorą ciągle te same osoby.

Jeszcze Wam się to nie znudziło?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.