Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

23 minuty temu, Piotr Piątkowski napisał(-a):

Odnośnie mechanizmów, to ja miałem styczność tylko z 3235 i 3285. Szczerze powiedziawszy, to nic takiego się nie działo, co mogłoby zaważyć o tym, że nie warto kupić Rolexa. 
 

Miłego weekendu i wrzucam coś dla oka 😉

 

 

IMG_7004.jpeg

 

Warto posłuchać zegarmistrzów, co mówią o mechanizmach, jakości rozwiązań czy tym, jak dany mechanizm jest budowany z myślą o sprawnym i wysokiej jakości serwisie....

Tak, Rolex w swojej kategorii cenowej deklasuje resztę, Omegę zaś zupełnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Boogie napisał(-a):

No dawaj, co kupić za 10 kEuro, żeby było porównywalne z Rolexem w temacie mechanizmu ???

A po czym Ty odróżniasz mechanizmy jak ich nie widać przez dekiel? Po logo na tarczy? Na słuch? Na węch? Bo jak chodzą i są dobrze wyregulowane to nie ma żadnej różnicy dla użytkownika. Co jest tak wyjątkowego w mechanizmie Rolexa, nosi się jakoś inaczej, zagina czasoprzestrzeń albo cofa czas? Gdybyś miał dobrze ustawioną myotę albo sellitę w expie z avatara to nigdy byś się nie zorientował, dopiero na serwisie a jak widać Rolex też ich wymaga.

Jak poszukasz starych wątków o Tisellu to znajdziesz tam wypowiedzi użytkowników że pan Kim/Wong czy jakmutam tak regulował wsadzane tam myoty że praktycznie każdy egzemplarz chodził niemal w punkt. Za 10k euro kupisz od groma zegarków dokładnych i wystarczająco trwałych żeby Cię przeżyć.

Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Boogie napisał(-a):

Warto posłuchać zegarmistrzów, co mówią o mechanizmach, jakości rozwiązań czy tym, jak dany mechanizm jest budowany z myślą o sprawnym i wysokiej jakości serwisie....

 

Myślę, że to wiarygodne źródło:

https://kwestiaczasu.pl/galeria/breitling-superocean/

W moim Tudorze BB 41 jest MT5602 (czyli MT5612 bez daty) - po ponad dwóch latach użytkowania jako w zasadzie edc chodzi z dokładnością kwarcowego Longinesa - jakieś +2s na pół roku a powyższy opis daje nadzieję na długowieczność - czego życzę sobie i każdemu posiadaczowi jakiegokolwiek "mechanika" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyna wiarygodne dane na temat awaryjności tego czy innego mechanizmu to jaki odsetek ulega awarii. Dostępu do takich danych nie ma. Opowieści, że ktoś słyszał od zegarmistrza są ciekawe, ale niewiele wnoszą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, tbn napisał(-a):

Opowieści, że ktoś słyszał od zegarmistrza są ciekawe, ale niewiele wnoszą. 

 

A gdzie tu takowe widzisz?

To jest rzetelna myślę relacja ze znanej pracowni zegarmistrzowskiej, która nie mówi o odsteku awarii a o budowie konkretnego mechanizmu.

 

Patrząc na Twój avatar, może to Cię zainteresuje: https://kwestiaczasu.pl/galeria/omega-speedmaster-professional-relacja-z-serwisu/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Olex
DSCF2919_2.thumb.jpg.9940e136083f5892480e319a33468e12.jpg

Coś taki mało używany
 
Warto posłuchać zegarmistrzów, co mówią o mechanizmach, jakości rozwiązań czy tym, jak dany mechanizm jest budowany z myślą o sprawnym i wysokiej jakości serwisie....
Tak, Rolex w swojej kategorii cenowej deklasuje resztę, Omegę zaś zupełnie

Nie znam zegarmistrzów, którzy serwisują Rolexy

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.08.2025 o 08:55, Bugs napisał(-a):

To bardzo piękny model nawiązujący do pierwszych automatów - 62GS, miałem kiedyś podobny SBGA127, niestety nie mają lumy.

No i bransoleta nie ma regulacji, oj oj, nie da się nosić...

 

I bardzo dobrze, że nie ma lumy, ponieważ luma by kompletnie nie pasowała do tego zegarka.

Jak to nie da się nosić ? Dopasujesz długość bransolety i nosisz.

10 godzin temu, Bugs napisał(-a):

Moim zdaniem nie jest bez sensu, zaglądają tu ludzie którzy rozważają lub planują zakup Rolexa i po bezkrytycznych opiniach fanbojów spodziewają się że za tą kupę kasy dostaną jakąś nieziemską wręcz jakość, niespotykaną nigdzie dokładność i wygodę jakiej nie doświadczą w żadnej innej marce

Dokładnie to otrzymują nabywcy zegarków tej marki.  A poza tym według mnie Rolexy nie kosztują "kupę kasy" jak to określiłeś. To nie Richard Mille.

Edited by mylof

" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, gienek74 napisał(-a):

 

Myślę, że to wiarygodne źródło:

https://kwestiaczasu.pl/galeria/breitling-superocean/

W moim Tudorze BB 41 jest MT5602 (czyli MT5612 bez daty) - po ponad dwóch latach użytkowania jako w zasadzie edc chodzi z dokładnością kwarcowego Longinesa - jakieś +2s na pół roku a powyższy opis daje nadzieję na długowieczność - czego życzę sobie i każdemu posiadaczowi jakiegokolwiek "mechanika" :)

MT5602, a to nie przypadkiem w tych werkach na początku produkcji zdarzała się "nagła śmierć" i Tudor wymieniał całe mechanizmy bo naprawa była nieopłacalna? 

Pan kwestiaczasu widocznie nie lubi co-axiali a że jest dość aktywny medialnie to wiele osób powiela te informacje. U mnie jeden co-axial padł zaraz po gwarancji ( ruszył po serwisie za 800zł i biega do dziś ), jeden Rolex stracił parametry w okresie gwarancji więc 1:1, pozostałe chodzą bez zastrzeżeń. Omega pokazuje godzinę, zmienia datę, trzyma dokładność 1s/d albo i mniej, tak samo robi Rolex, gdyby je zamienić mechanizmami to nikt by się nie zorientował. Żaden z moich GS ( oprócz vintage ) nigdy nie wymagał wizyty w serwisie, czy to mechaniczny, kwarcowy czy Spring Drive. Seiko też nie. Sypnęły mi się ETA-2824 w Hamiltonie i w Glicyne. 

 

@mylof ja jestem nabywcą Rolexa - niejednokrotnym - i tego nie otrzymałem, zwłaszcza tych nieziemskich. A jak dla Ciebie 50k za zegarek to nie jest kupa kasy to gratuluję i zazdroszczę.

 

Co do SBGH273 - luma jak najbardziej zepsułaby ten model i w ogóle nie jest to mocna strona GS bo albo jest jej za mało i jest ledwo widoczna albo szpeci wskazówki. Ja jej jednak potrzebuję więc ciężko mi o odpowiedni model w tej marce, może SD GMT 40mm taki będzie chyba że wcześniej znajdę fajny egzemplarz i zdecyduję się na coś z tria Kermit/Coke 16710/ExII 16570. O braku regulacji bransolety to był sarkazm, krytycy GS podnoszą zawsze ten argument, mnie to absolutnie nie przeszkadza - każdy model ma w zestawie dwa half-linki i zawsze udawało mi się bez problemu dopasować, noszę raczej z luzem a nadgarstek nie zmienia mi średnicy aż tak bardzo.

Edited by Bugs

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Bugs napisał(-a):

MT5602, a to nie przypadkiem w tych werkach na początku produkcji zdarzała się "nagła śmierć" i Tudor wymieniał całe mechanizmy bo naprawa była nieopłacalna? 

 

Z tego co wiem, to nie chodziło o MT5602, tylko te z BB 58 i 54 - tam są nieco inne mechanizmy, te bardziej "filigranowe".

 

7 minut temu, Bugs napisał(-a):

Pan kwestiaczasu widocznie nie lubi co-axiali

 

Zupełnie tego nie zauważyłem, wręcz powiedziałbym, że jest miłośnikiem zegarków Omega.

 

11 minut temu, Bugs napisał(-a):

Omega pokazuje godzinę, zmienia datę, trzyma dokładność 1s/d albo i mniej, tak samo robi Rolex, gdyby je zamienić mechanizmami to nikt by się nie zorientował.

 

Raczej każdy by się zorientował: rezerwa chodu - doba różnicy + płynność chodu - 28800 vs 21600   

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bugs napisał(-a):

Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce.

I dokładnie to mam nadzieję kupić za 30k. Seryjny zegarek wykonany z dbałością o jakość. Seryjny, ale jednak z „ręczną” pracą nad nim zegarmistrza, gdzie do jakości podchodzi się (bo można i się to opłaca) jako czymś nadrzędnym.

 

Jak ktoś wspomniał, nie jest to Richard Mille, wziąć to będzie „tylko” Rolex. 

 

PS: cieszę się że można podyskutować, odmienność zdań jest wzbogacająca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, mylof napisał(-a):

I bardzo dobrze, że nie ma lumy, ponieważ luma by kompletnie nie pasowała do tego zegarka.

Jak to nie da się nosić ? Dopasujesz długość bransolety i nosisz.

Dokładnie to otrzymują nabywcy zegarków tej marki.  A poza tym według mnie Rolexy nie kosztują "kupę kasy" jak to określiłeś. To nie Richard Mille.

Kupa kasy to pojęcie względne :) 

 

2 godziny temu, Bugs napisał(-a):

A po czym Ty odróżniasz mechanizmy jak ich nie widać przez dekiel? Po logo na tarczy? Na słuch? Na węch? Bo jak chodzą i są dobrze wyregulowane to nie ma żadnej różnicy dla użytkownika. Co jest tak wyjątkowego w mechanizmie Rolexa, nosi się jakoś inaczej, zagina czasoprzestrzeń albo cofa czas? Gdybyś miał dobrze ustawioną myotę albo sellitę w expie z avatara to nigdy byś się nie zorientował, dopiero na serwisie a jak widać Rolex też ich wymaga.

Jak poszukasz starych wątków o Tisellu to znajdziesz tam wypowiedzi użytkowników że pan Kim/Wong czy jakmutam tak regulował wsadzane tam myoty że praktycznie każdy egzemplarz chodził niemal w punkt. Za 10k euro kupisz od groma zegarków dokładnych i wystarczająco trwałych żeby Cię przeżyć.

Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce.

Dokładnie. Regulacja mechanizmu to clue - każdego nawet tego klepanego masowo. Po regulacji ETA 2824 - 2 w jednym z EPOSów sekunda wbijała równo z atomowym...

Neomatik Club 42 - śpieszył się o ok. 40s/doba - po serwisie naprawczym (wypadł wałek naciągu) - tak go wyregulowali, że odchyłka jest jak ta zadeklarowana w specyfikacji Rolexa...

Edited by Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś z okolic Krakowa ma poprzedniego Suba


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, tbn said:

Opowieści, że ktoś słyszał od zegarmistrza są ciekawe, ale niewiele wnoszą. 

Zwłaszcza, że i zegarmistrzowie powtarzają bzdury zasłyszane od swoich klientów...

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, meinard napisał(-a):

Olex

DSCF2919_2.thumb.jpg.9940e136083f5892480e319a33468e12.jpg

Jakbyś miał się kiedyś go pozbywać to daj znać.

55 minut temu, gienek74 napisał(-a):

 

Zupełnie tego nie zauważyłem, wręcz powiedziałbym, że jest miłośnikiem zegarków Omega. 

Omegi może i tak ale wielokrotnie negatywnie wyrażał się o tym wychwycie, np. na FB. No a potem już idzie że "znani zegarmistrzowie twierdzą" itd

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Kupa kasy to pojęcie względne :) 

 

Dokładnie. Zajrzyjcie do działu z samochodami. Tam koledzy płacą kilkadziesiąt tysięcy za dodatki do auta za kilkaset tysięcy, które to auto sprzedadzą po czterech latach z ogromną stratą. A takiego Rolexa za 50 tysięcy masz na dekady. Więc co jest kupą kasy wydaną w rozsądny sposób? Oczywiście, można kupić Seiko za 2 tysiące i ww. reguła też się sprawdzi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, gienek74 said:

Zupełnie tego nie zauważyłem, wręcz powiedziałbym, że jest miłośnikiem zegarków Omega.

Omegi może tak, ale nie co-axiali.

 

25 minutes ago, Bugs said:

Omegi może i tak ale wielokrotnie negatywnie wyrażał się o tym wychwycie, np. na FB. No a potem już idzie że "znani zegarmistrzowie twierdzą" itd

Jest np taka miejska legenda o mechanizmach z serii 8500... powtarzana od lat mimo, że Omega temat ogarnęła już dawno, a te wadliwe egzemplarze, które wypływają, często po prostu nie były nigdy serwisowane i pracowały kilkanaście lat,  a od wielu lat na sucho...

Edited by tts

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, gienek74 napisał(-a):

 

Z tego co wiem, to nie chodziło o MT5602, tylko te z BB 58 i 54 - tam są nieco inne mechanizmy, te bardziej "filigranowe".

 

 

Zupełnie tego nie zauważyłem, wręcz powiedziałbym, że jest miłośnikiem zegarków Omega.

 

 

Raczej każdy by się zorientował: rezerwa chodu - doba różnicy + płynność chodu - 28800 vs 21600   

Częstotliwość współczesnych mechanizmów Omegi to 25200 😉 Na tle mechanizmu Rolexa faktycznie da się zauważyć inny chód. Ale jakie ma to znaczenie, skoro marki wyżej pozycjonowane mają mechanizmy o częstotliwości 21600 i nikt na to nie narzeka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Bugs napisał(-a):

Omegi może i tak ale wielokrotnie negatywnie wyrażał się o tym wychwycie, np. na FB.

 

Na szczęście nie muszę i nie mam żadnych kont na fb, instagram, itp.

Myślę, że:  "Dla mnie to nawet lepiej" :)

 

Z tego co poczytałem kiedyś, to sam pomysłodawca wychwytu co-axial porzucił projekt, jako obiecujący, ale w praktyce problematyczny. 

Swatch go przejął i "zmarketingował".

 

Ps. Omega to jednen z moich ulubionych znaków. Na początku liceum i przez całe studia miałem kwarcową Omegę.

Miała napis Omega Geneve i japan movment u dołu tarczy :) - rozmiar chyba 36, na brasnolecie, kupiona w 1989 roku za 50 zł (po denominacji przeliczając)

Po latach Kolega powiedział - przecież zawsze miałeś Omegę... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 hours ago, AKPS said:

zacznie od porysowanego rolka za 17 lat 🤭


A do tego wszystkiego wręcz nieograniczony zasób opowieści… gdzie był i co przeżył, może nawet kilka rys zostanie jakiś szczególnie zapamiętanych i wplecionych w opowieści przy 🥃 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Bugs napisał(-a):

Tudor wymieniał całe mechanizmy bo naprawa była nieopłacalna? 

 

Nie nieopłacalna tylko wymyślili wymiane jako szybszą i tańszą formę naprawy. Zamiast wysyłać cały zegarek na naprawę do Szwajcarii, lokalny zegarmistrz wsadzał inny, odnowiony werk. Wszyscy zadowoleni, klient miał szybką naprawe i mechanizm jak nowy, tudor niskie koszty bo dysfunkcyjny mechanizm był wysyłany przy jakiejś innej okazji i po odświeżeniu trafiał ponownie na rynek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Bugs napisał(-a):

A po czym Ty odróżniasz mechanizmy jak ich nie widać przez dekiel? Po logo na tarczy? Na słuch? Na węch? Bo jak chodzą i są dobrze wyregulowane to nie ma żadnej różnicy dla użytkownika. Co jest tak wyjątkowego w mechanizmie Rolexa, nosi się jakoś inaczej, zagina czasoprzestrzeń albo cofa czas? Gdybyś miał dobrze ustawioną myotę albo sellitę w expie z avatara to nigdy byś się nie zorientował, dopiero na serwisie a jak widać Rolex też ich wymaga.

Jak poszukasz starych wątków o Tisellu to znajdziesz tam wypowiedzi użytkowników że pan Kim/Wong czy jakmutam tak regulował wsadzane tam myoty że praktycznie każdy egzemplarz chodził niemal w punkt. Za 10k euro kupisz od groma zegarków dokładnych i wystarczająco trwałych żeby Cię przeżyć.

Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce.

 

Myślę, że upraszasz i uogólniasz zbyt mocno temat.

 

Konstrukcja mechanizmu, tolerancja wykonania, zastosowane materiały konstrukcyjne itd. mają istotny wpływ na dokładność chodu, a przede wszystkim stabilność dokładności w dłuższym czasie użytkowania, czy odporność na warunki wewnętrzne i zewnętrzne, które wpływają na dokładność chodu. Podobnie na trwałość, która również pośrednio (wraz ze zużyciem) w istotny sposób wpływa na dokładność. 

 

Gdyby tak nie było, to bazowe miyoty 8xxx czy Seiko klasy 7sxx chodziłby wyregulowane "raz na ruski rok" tak samo dokładnie jak np. najlepsze wypusty Grand Seiko u.f.a., i to niezależnie od choćby pozycji, a wiemy że tak nie jest. Z techniki "syrenki" nie wyciągniesz osiągów Porsche. Podobnie w ramach np. popularnej ety występują różnice konstrukcyjne i materiałowe pewnych elementów. które pozwalają w łatwiejszy i pewniejszy sposób uzyskać klasę "chronometr" w wersji mechanizmu top / chronometr i dać na to gwarancje producenta, niż w przypadku mechanizmu w wersji standard, czy elabore. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, phx napisał(-a):

I dokładnie to mam nadzieję kupić za 30k. Seryjny zegarek wykonany z dbałością o jakość. Seryjny, ale jednak z „ręczną” pracą nad nim zegarmistrza, gdzie do jakości podchodzi się (bo można i się to opłaca) jako czymś nadrzędnym.

 

Jak ktoś wspomniał, nie jest to Richard Mille, wziąć to będzie „tylko” Rolex. 

 

PS: cieszę się że można podyskutować, odmienność zdań jest wzbogacająca.

 

Ręcznej pracy zegarmistrza w przypadku Rolexa akurat za wiele nie uświadczysz. 

https://watchesbysjx.com/2022/11/watchmaking-market-map-2022.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Bugs napisał(-a):

A po czym Ty odróżniasz mechanizmy jak ich nie widać przez dekiel? Po logo na tarczy? Na słuch? Na węch? Bo jak chodzą i są dobrze wyregulowane to nie ma żadnej różnicy dla użytkownika. Co jest tak wyjątkowego w mechanizmie Rolexa, nosi się jakoś inaczej, zagina czasoprzestrzeń albo cofa czas? Gdybyś miał dobrze ustawioną myotę albo sellitę w expie z avatara to nigdy byś się nie zorientował, dopiero na serwisie a jak widać Rolex też ich wymaga.

Jak poszukasz starych wątków o Tisellu to znajdziesz tam wypowiedzi użytkowników że pan Kim/Wong czy jakmutam tak regulował wsadzane tam myoty że praktycznie każdy egzemplarz chodził niemal w punkt. Za 10k euro kupisz od groma zegarków dokładnych i wystarczająco trwałych żeby Cię przeżyć.

Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce.

Bzdury piszesz z poziomu Skodziarza.

A po co mi silnik V8, V10 skoro jeżdże po mieście i się nie ścigam ? W takim samym celu mam zegarki z mechanizmami, ktore wnoszą wartośc dodaną wysiłkiem włożonym w ich powstanie.

I oczywiscie, że należy na to zwracać uwage, i klienci zwracają na to uwagę, nikt nie daje firmie kasy za nic. Dlatego C63AMG z czterocylindrowcem zupełnie się nie sprzedaje, bo klient wie co kupuje.

Rolex ma rozwiązania z półki wyżej w najbardziej podstawowym modelu i ja, oraz masa innych ludzi, chcę za to płacić. Fajnie to widać na używkach np IWC, które modele tracą na potęgę, a które nie - podpowiadam, te z bardziej pracochłonnymi mechanizmami, z mikro regulacją balansu.

I błagam nie pisz smutków, że tani mechanizm bez włosa krzemowego, rozwiązań antymagnetycznych i paru innych rozwiązań poprawiających stabilność będzie działał z taką stałością jak dobry werk posiadający takie rozwiązania. Kilka dni owszem, potem nie. A tytułowy Rolex działa, działa i sobie działa, cały czas tak samo. 

 

Edited by Boogie

Share this post


Link to post
Share on other sites

20250823_002425.thumb.jpg.f5bfd0eb4b7a7a720d88b4056be80d68.jpg


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.