Jesli ślady na samochodzie odpowiadają umiejscowieniu klamki, kierownicy czy innych wystających elementów moto sprawa jest jasna, motor leżał na samochodzie.
Natomiast ciężko mi uwierzyć ze przewrócił się sam w przeciwną stronę, niż był pochylony na boczna stopkę, nawet w pokrowcu. Moto swoje waży i ten kąt pochylenia jest właśnie spory i tak dobrany, żeby motor się nie przewracał w żadna stronę.
A najdziwniejsze jest zachowanie sąsiada. Ma zdjęcia to niech pokaże, straszy policją ale pewnie liczy na OC..