Kupowałem na perfuforum, ale wisiał i na Allegro.
Czy podobny do któregoś z lemalowych flankerów ciężko mi powiedzieć bo:
a) nie znam
b) kto by je spamietał (jest ich chyba ponad trzydzieści lub czterdzieści)
Sprawdzałem kilka dni temu Le Male i tam w otwarciu jest kwiat pomarańczy, ale mam wrażenie, że inaczej podany.
Wg mnie jest raczej tak: weź Joop Homme, obejrzyj go z różowości, tonki i tej z lekka wulgarnej słodyczy. Zostanie Ci rdzeń w postaci słodkawego, choć dość wytrawnego w porównaniu z germańską landryną, kwiatu pomarańczy. I ten właśnie kwiat dominuje cały zapach. Jest biało, czysto, odprężająco, lekko cieleśnie. Jak koszula z białego lnu w leniwy niedzielny poranek.
Baza to już nieco inna historia. Pojawia się wanilia, ale nie zamula. A tak głęboko głęboko i po iluś tam godzinach, coś, co rzeczywiście może przywoływać moczowe konotacje. Taka ostro-piżmowa nuta. Ale to bardziej z nosem przy skórze.
Moim zdaniem jest świetny, ale ostatnio mam jazdę na kwiaty, więc nie jestem obiektywny.
Jeden z forumowiczów stał się właśnie posiadaczem odlewki, która skłoniła mnie do zakupu flakonu. Jeśli mu nie przypadnie do gustu, może się z Tobą podzieli? W razie czego mam namiary.