Tak, tam gdzie są kolonie tych czupiradel drzewa wyglądają jak na jakimś horrorze. Od lat przebywam nad jeziorami mazurskimi i np. za komuny trzeba było mieć szczęście żeby zobaczyć pojedynczego osobnika. Teraz jak siedzisz na łódce i wędkujesz, widać całe chmury tego tatałajstwa, jak spadają na wodę i biją ryby. Woda aż się gotuje a każda taka gadzina musi zjeść dziennie kilogram ryby. I nic dziwnego, że po dniu wędkowania nieraz nie czego usmażyć na kolację wnukowi 😱
Rafał, a w ogóle to jeszcze nosisz zegarek ⁉️