Lion jest dostojny, elegancki, z nieco oldskulowym sznytem. Equus bardziej nowoczesny, więcej nut typowo roślinnych i drzewno-aromatycznych. Występuje w dwóch koncentracjach, piszę o EDP, EDT nie testowałem. Słodki żaden z nich nie jest, cięższy może trochę Equus, oba mają bardzo dobre parametry.
Krótka lista spośród tych, które sam posiadam, lub posiadałem i mogę z czystym sumieniem polecić, bo są bardzo ciekawe i nie oklepane (przy założeniu, że ma nie być zbytnio oldskulowo):- Escada Sentiment - Lalique Equus - Lalique White - Prada Infusion d'Homme - Prada Amber Pour Homme - Halston Z14 - Oriflame Sir Avebury - Dior Aqua Fahrenheit - Cartier Roadster - Cartier Eau de Vetiver Bleu - wszystkie Hermesy z linii Un Jardin (najlepszy jak dla mnie Mediterranee) Z tańszych opcji warto jeszcze rozważyć Ferrari Bright Neroli, Noble Fig oraz Radiant Bergamot.
Oto topka diverów w moim zasięgu finansowym (zdjęcia z sieci). Nereide posiadam, któryś z pozostałych też na pewno jeszcze zakupię.Co je łączy? Podłużne indeksy, to podstawa No i ten sekundnik w ChW...
Jak na czwartek, to zdecydowanie tak. Na poprzednim tyle ludzi było w sobotę, choć co prawda wtedy była odpowiednia pogoda, żeby siedzieć na trybunie, a teraz tak średnio, więc może tylko tak mi się wydaje.
Prawda, to dobry zapach.Ale polecam spieszyć się z testami, czy zakupem, bo został wycofany, a ściślej mówiąc ma być zastąpiony nowym zapachem z ponoć wyższej półki o takiej samej nazwie. Może uda Ci się jeszcze znaleźć w jakiejś zapomnianej drogerii, albo pozostaje zakup w ciemno. W sklepach internetowych nadal jest go pod dostatkiem, ale za chwilę będę drożał.
Dziwnie brzmi to pytanie na takim forum, jak to.Ja mam około 90, licząc same flakony i pewnie tyle samo, albo więcej odlewek oraz próbek, ale np. na perfuforum i nie tylko są osoby, które mają dużo więcej.
W Rossmannie jest teraz promocja na La Martina, sprawdź sobie Maserati (zwykłe, bo Centennial jest do kitu). Świetny i niebanalny wiosenno-letni zapach.
Dla mnie jeden z najładniejszych nurków, obok Alpiny Seastrong Automatic. Też się nad nim zastanawiam, ale chyba w wersji czerwonej.W ogóle, jak go pierwszy raz zobaczyłem, myślałem, że ta wersja jest z opalizującą, niebieską tarczą, a czarny tylko bezel, a to jednak był mylący efekt antyrefleksu, obecny na niektórych zdjęciach. Szkoda, bo taki byłby jeszcze piękniejszy.
Mam takie samo podejście do Generic Oils. To tak, jakbyś kupił na wakacjach w Turcji lepiej, lub gorzej odwzorowanego Patka za 1000 zł. Wiesz, że to nie oryginał, ale co tam. Ważne, że wygląda i ludzie mogą pomyśleć, że jesteś gość.
Na pewno podróba. 120zł, to standardowa cena, w takiej wielu sprzedawców fejków oferuje wszystko, od Diora po Toma Forda i Creeda. Po rozpakowaniu zwróć uwagę na detale i wykończenie flakonu, jak rurka, atomizer, czy szkło jest proste, oznaczenia na spodzie oraz oczywiście jakość i parametry samego zapachu.
Też go lubię. Choć ogólnie preferuję klimaty orientalno-arabskie, to mam i parę klasyków w swojej kolekcji (i jeszcze długą listę "do kupienia"), a o perfumach mogę dyskutować godzinami.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.