Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Orzechowski

Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • Liczba zawartości

    1396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Orzechowski

  1. To z mojej strony kilka zdań na temat relacji z podróży. Jak najbardziej zachęcam do tworzenia relacji z podróży z zegarkiem na ręku. U mnie pierwszym krokiem była zmiana sposobu spędzania czasu na urlopie z modelu stacjonarnego na czynne podróżowanie. Po kilku wyjazdach dwutygodniowych nad morze, w tym w wersji All inclusive, stwierdziliśmy z rodziną, że to raczej nie jest forma spędzania wolnego czasu o jakiej marzymy i bardziej jesteśmy zmęczeni takim urlopem, niż naładowani pozytywną energią na kolejny okres pracy. I tak ostatecznie doszliśmy do aktualnie realizowanej formy spędzania czasu. Pomysł na tworzenie relacji z podróży powstał nieco później. Mając naturę skowronka a nie sowy, który charakteryzuje pozostałych członków rodziny, budząc się na urlopie o piątej nad ranem, wiem to może być uznane za dziwne, często szukałem zajęcia na poranne spędzenie czasu oczekując na przebudzenie pozostałych uczestników podróży. Tak naprawdę nudząc się, zacząłem pisać krótkie teksty o odwiedzonych miejscach. Kilka z nich spodobało się mojej żonie, co zachęciło mnie do podjęcia większego wysiłku i tak doszedłem do formy, którą znacie z mojej podróży po USA. A, uwzględniając moją zegarkową pasję, to ostatnio połączyłem podróżowanie, tworzenie relacji, wplatając w to klimat zegarkowy. Już myślę o kolejnej podróży i jej organizacji. Plan już jest, teraz praca nad organizacją wyjazdu i co najważniejsze włączenie w podróż tematyki związanej z zegarkami. A to mój pierwszy tekst z podróży. po Francji. I tak to się zaczęło. Saint-Tropez, wspomnienie dzieciństwa związane z postacią małego żandarma starającego się utrzymać porządek w tej nadmorskiej miejscowości i próbującego rozwikłać zagadkę kosmitów, przywitało nas piękną pogodą i gwarem kurortu lazurowego wybrzeża. Klimat tego miejsca zapamiętany z filmów Louis de Funès jest dokładnie taki, jak z filmu. Kołyszące się na falach motorówki i żaglówki w małym kiedyś, a dziś dostosowanym do rozmiarów wielkich łodzi motorowych porcie, kawiarenki i restauracje tętniące życiem od niezliczonych turystów łapiących atmosferę tego uroczego miasteczka. Brakuje tylko parady z orkiestrą i przemarszu drużyny żandarmów. Przypadkowo spacerując po tym urokliwym miejscu dotarliśmy do końca portu i staliśmy się świadkami codziennego rytuału naszej gwiazdy - jej zachodu. Z grupą innych gości miasteczka oczarowanych pięknem tej chwili, obserwowaliśmy ostatni etap wędrówki Słońca po niebie. Po tym wspaniałym spektaklu wróciliśmy do okrzykniętego sławą Hotelu de Paris mając jeszcze raz szczęście dać się ponieść dziecięcym wspomnieniom, samemu defilując głównym deptakiem między restauracjami a portem. Saint-Tropez urzekło nas i dało wytchnienie w naszej podróży. Także zachęcam i czekam na relacje. Myślę, że warto zrobić osobny wątek do zamieszczania swoich relacji podróżniczych z zegarkiem na ręku, w ręku, w samochodzie, samolocie i gdziekolwiek gdzie będzie Wam towarzyszył w podróży.
  2. Dziękuje za ostrzeżenie ale nie było z tym problemów. Wróćmy do zegarków a to wyjaśnijcie sobie na priv.
  3. Świdnickie spotkania z Pawłem. 😉 i nie tylko.
  4. Na dobry początek dnia: "5, 10, 15". Tak mi się skojarzyło.
  5. Niestety jakiś błąd przy zapisie.
  6. I Poltik odzyskał oryginalne ubranie zdejmując radzieckie szaty. I dzięki Yodek dołączył do kolekcji taki oto kolorowy. Dziękuję A dodatkowo przyleciała Czajka.
  7. Dobry wieczór, to Finał za nami. W tym roku licytacje przyniosły kwotę 7800 zł., która zasili konto Fundacji WOŚP. Tym samym kończy się przygoda rozpoczęta blisko rok temu. Miło mi, że mogłem dzielić się z Wami moimi przeżyciami z realizacji projektu i podróży po USA. A teraz czas zacząć kolejną przygodę, ale to już zupełnie inna historia. Pozdrawiam i dziękuję.
  8. Dobry wieczór, to finał za nami. W tym roku zebraliśmy 7800 zł. (3050 za kieszonkowego i 4750 za naręcznego). I taka kwota zasili konto WOŚP. Wylicytowana kwota jest istotnie wyższa od zeszłorocznej i mam nadzieję, że za rok ponownie będę miał możliwość wystawienia czegoś ciekawego co zachęci licytujących do jeszcze wyższych wpłat. Dziękuję wszystkim, którzy brali udział w licytacji i tym którzy trzymali kciuki za jak najlepszy wynik. Obu zwycięzców licytacji znam. Od lat wspierają Fundację WOŚP a w tym roku wreszcie udało im się wygrać licytacje moich zegarków. Pozdrawiam i do następnego roku.
  9. Taki piegowaty Unitas na bumperze wrócił z naprawy.
  10. Dziękuję za poszukiwania. Oczywiście jak coś wpadnie w oko to dam znać. Pierwsza okazja w przyszłą niedzielę Świdnica.
  11. To wracamy na ziemię. Taki zwykły Wostok bez papierów i po przejściach. Dołączył do kolegi.
  12. Pozazdrościłem kolegom i nabyłem w drodze kupna do zbioru.
  13. Dzień dobry, dzisiaj wielki finał WOŚP i mojego projektu. Zachęcam do licytacji. Myślę, że aktualne najwyższe oferty mogą być jeszcze lepsze. Zegarki Ball: Pradziadek i Wnuczek czekają na Was. Pozdrawiam Piotr
  14. Szanowni, zaczęło się wielkie odliczania do końca licytacji. Zostały ostatnie godziny do wylicytowania czterech zegarków. Dwóch wystawionych przez naszego kolegę Grzegorza (Grigoris 1) i dwóch przeze mnie. Zachęcam do licytacji. Uważam, że warto. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
  15. Może to ten. http://www.ranfft.de/cgi-bin/bidfun-db.cgi?10&ranfft&a&2uswk&Zenith_18_28_3T
  16. To kilka dodatkowych informacji. Na ten moment pracuję nad wejściem w niedzielę na wieżę Ratusza we Wrocławiu w samo południe tak aby przy okazji zwiedzenia ratuszowego zegara, wysłuchać jeszcze hejnału na żywo. Na sobotę już mamy zarezerwowaną salę klubu radnego w Sukiennicach Ratusza. Także miejsce spotkania we Wrocławiu samo centrum na Rynku. Miejsce historyczne i bardzo ciekawe. Tam będą wspomniane przez Eugeniusza warsztaty. Temat warsztatów: budowa budzików Slava (mogą też być inne budziki) oraz kilka konkursów z nimi związanych. Na zwycięzców będą czekały nagrody. Jak już będziemy w tematyce budzików, to postaram się zaprezentować moją skromną ich kolekcję i może będzie możliwość zaprezentowania wstępu do katalogu budzików Poltik. Na ten moment jest pomysł, małe zbiory i sprzęt do robienia zdjęć. Ponadto kompletuję informacje. To będzie druga część soboty, a w pierwszej - oczywiście Świebodzice i historia Gustava Beckera. Więcej konkretów w późniejszym terminie. Zapraszam do wzięcia udziału w spotkaniu. Pozdrawiam Piotr
  17. Zawsze miło zobaczyć ten zegarek.
  18. Deszczowy dzień to i Aqua zawitała na nadgarstku.
  19. Felsenburg. Jak będzie czas to go otworzę i zrobię zdjęcia mechanizmu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.