Poltik B80...
Kiedyś tam, hen...kurierzy zaniedbali przesyłkę w której Poltikjechał do nowego właściciela (pozdrawiam!! 😉😇🫡), a która poniosła dotkliwe obrażenia. Biedny Poltik wyszedł mocno poturbowany. Jego obrażenia wyglądały jakby kurier w przerwie zjezdżał na paczce z Poltikiem z Wieżycy 😵.
Został solidnie pogięty, na motylkach od nakręcania widać jakie sily działały - motylki się starły, w obu osiach nakręcania ułamały sie gwinty wraz z tymi motylkami.
Poltik ditarł do mnie przeznaczeniem niby na części, ale nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała go złożyć, albowiem oprócz braku szkiełka, startych i zaczopowanych motylków, brakowało mu jeszcze dwóch nowych kół sprężyn napędowych, które o dziwo znalazłam w zardzewiałym szkiekecie podobnego, choć nie identycznego Poltika, którego wynalazł mi kiedyś znajomy z grupy FB🤑😝.
Jakieś szkło znalazłam u siebie ale wygląda jakby je babcia z połową sztucznej szczęki z NFZtu, powygryzała z szybki kredensu kuchennego 🤗🤭🤭..
Wyginałam, odginałam, klepałam młotkiem, podważałam szczypcami i Pan Nasz jeszcze wie co ja tam kombinowałam. Puszkę lekko pomalowałam ale tak, ze farba wygląda na trochę zużytą, nie uchodzi żeby taki złomek błyszczał.
No i co.. No i pudełeczko na części zamienne nadal świeci pustkami, Poltik z plastikowym, pawianim dekielkiem będzie nadal z nim siedział 🫣.
To mój czwarty Poltik B80, drugi w chabrowym kolorze, drugi pozyskany jako rezerwuar części do pawianiego Poltika - ŻYJE! Haha! 😂😂.
On nie jest zrobiony jedzcze jak należy. Na razie nie mam więcej siły do niego.
Chodzi trochę rachitycznie. Włos ma lutowany (😯), sprężyna napędowa innego typu, i łożysko osi sekundowej mocno wytarte - trzeba tulejować, bo oś się odchyla. Na razie nie potrafię..Może kiedyś..
I to taka historyjka zdechłego Poltika B80..😁🤩😇😙
20230226_142047.mp4