Dzień dobry 🙂
Ja dzisiaj gościnnie, pierwszy raz, bo "w sprawie syna".
Nosił kostkę przez ładnych parę lat (5 co najmniej chyba) non stop, no ale wrócił z wakacji z taką Atlantydą.
Prośba o udostępnienie Waszej wiedzy, czy opłaca się tu coś wymienić czy raczej zmiana na nowy zegarek, być może inny model, jeżeli już tak się stało.
Dzięki z góry za porady.
Jeżeli masz możliwość jakiejś większej aktywności fizycznej, tj. długi spacer z machaniem łapami, orbitrec, to spróbuj i zobacz później jaka jest rezerwa.
Oczywiście przy starszych egzemplarzach tak czy inaczej nie da się uniknąć wymiany, ja mam np. gagatka z 2011 r. i słabiej już trzyma.
Legenda i kult 1 gen. jest ogólnie znana. Na tych dokładnych zdjęciach widać, jednak że indeksy burzą troszkę obraz ideału, jakościowo jakoś...
Na SKX np. kładziono psy: że indeksy to "krowie placki" ale moim zdaniem tam są ładnie położone.
Nie załapałem się na zakupy Monstera w "dobrych" czasach, tzn, miałem szansę, ale docierałem się w temacie no i... 🙂
Ale jak bym zdążył kupić "kły" to chyba byłbym kontent.
Pudełka z Lidla są niedrogie, z tym, po dłuższym czasie zaczynają się rozpadać, jak ktoś ma cierpliwość do klejenia to oczywiście jakoś tam zreanimuje.
Mam wrażenie, że szybciej się degradują te które są "na zewnątrz", te w szufladzie jakby dłużej żyją w spokoju.
Król życia 👑 🙂. Tak mi się wyświetliło w 🧠 jak zobaczyłem to ujęcie.
Zegar prima sort i świetnie leży, fura zapewne nie od parady i na chodzie 🙂, wolna sobota i jedziesz przed siebie ... super 👌
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.