Tak na prawdę to mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony absolutnie potępiam pedofilię, z drugiej jednak mam świadomość, że nawet same matki takich lolitek podsuwały swoje córki takim facetom, jak Polański, charakteryzując je na znacznie strasze. Liczyły na to, że córki zrobią wielką karierę, a one będą managerkami i będą kosiły z tego tęgi szmal. Do tego alkohol, dragi... W takiej rozwiązłej atmosferze ciężko o rozsądek. U nas wczesna gimbaza też grała w butelkę i liska na domówkach. Żeby nie było - niczego nie usprawiedliwiam.