Super sprawa i bardzo się cieszę na ten temat. Ja sam za bardzo się wkręciłem w Seiko i inne japońskie zegarki przez co kompletnie nie orientuje w innych markach (w sensei modeli) no może poza Certina do której zawsze miałem słabość. Moja kolekcja skalda się można by rzec 1. Garniturowiec który nim się facto nie jest ale rozmiar i charakter indeksów i wskazówek plus onyks na koronce daje poczucie zegarka który do garnituru pasuje. Mianowicie Seiko SARX 045 mam go w wersji z bransoleta a i z paskami nie ma problemu. 2. Diver / EDC - u mnie zawsze było dużo Diverow i przez ostatnie lata przerobiłem ich sporo ale ostatnio noszę na zmianę tylko dwa Seiko SBDC055 oraz SPB081. Charakter pracy w aptece nie wymaga ode mnie wodoszczelności 200m ale dobrze się je nosi i czuc je na ręce w dodatku kolorostycznie jest super. 3. Zegarek do zadań specjalnych. Zadań specjalnych nie wykonuje poza kręceniem maści i dzieleniem proszków pediatrycznych. Ale np. sporty wodne, pływanie itd to wtedy zabieram kolejnego nurka w postaci Seiko SRP775 klasyczny wygląd i jakoś mniej go szkoda niż wspomnianych wyżej :-) zwłaszcza że posiada hardlex który łatwiej zarysować ale przy skokach do wody daje większe bezpieczeństwo dla samego zegarka. 4. Zegarek dokładka to u mnie Seiko SRPB05J - niby pilot niby milatry ale jakiś taki inny na pewno nadaje się do lasu na spacer i inne weekendowe rozrywki. W najbliższym czasie będzie pewnie coś się nieznacznie zmieniać ale na pewno zgadzam się w jednym ze 4 zegarki to chyba idealna opcja. No 7 jeśli ktoś chce mieć po jednym na każdy dzień tygodnia ale tak jak[mention=107466]cordi7[/mention] pisał ciężko nimi i rotować na nadgarstku i potem z serwisowaniem może się ciasno zrobić jeśli wyskoczy nam kilak serwisów w jednym czasie...