Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sbsqad

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    343
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sbsqad

  1. sbsqad

    Zegarkowa paranoja

    Wg mnie to wynika z sztucznie wykreowanej wartości pewnych przedmiotów. Albo nawet w danym modelu a innych wariantach ceny są na tyle różne że podświadomie zakorzenione mamy poczucie posiadania czegoś na tyle wyjątkowego że zachowujemy się jak Golumy Fakt, dla niektórych zegarek dajmy na to przykładowej Omegi może być szczytem doskonałości i dbanie jak o własne zdrowie (chociaż czasami bardziej niż o zdrowie) nie jest tutaj czymś złym ale ślą drugiego będzie to zwykły zegarek który używany spełni swoje zadanie. Ktoś mądry kiedyś powiedział że „kiedyś przedmioty się używało a ludzi kochało, obecnie ludzi się wykorzystuje a przedmioty kocha”. Coś w tym jest.... konsumpcjonizm to choroba cywilizacyjna i trzeba to przyznać, zasobność portfela i dostępność do rzeczy powoduje że szukamy limitacji i wyjątków by być innym od innych, najgorsze że tą odmienność budujemy właśnie na podstawie posiadanych rzeczy.
  2. Nie wiem jak wyprofilowane jest w CC ale w Alu jest dość mało miejsca i faktycznie sprężyna może nie podjechać. Nawet nie chce mi się megnega sprawdzać bo w sumie niczego nie brakuje wybiera miękko. A jak sprężynę to MT i po sprawie Powiem Tobie że chyba nie widziałbym dla siebie sprężyny w HT, dużo podjeżdżam i lubię CrossCountry i Trail mode więc większy plusz byłby dla mnie zbyteczny. Lepiej w moim przypadku bawić się tokenami i ciśnieniem niż sprężynami.
  3. Rozmiar ramy to XL, damper 210x52,5 Sprężyna nie wejdzie ale na Megnega jest szansa
  4. Od p. Chileckiego firma Crazy Cranks
  5. Zakupiłem tylko ramę bo reszta fantów jest ze starego roweru, nic nie brakuje a Santa Alu bo plastik jeszcze za drogo, dali super Deluxe select plus i jest bajlando.
  6. Pamiętać trzeba o modelu 222, który był w sumie bezpośrednim odpowiednikiem RO i Nautilusa w tamtym okresie. I był to pierwowzór właśnie Overseas’a więc tak naprawdę z wielkiej trójki to tylko RO jeżeli mowa o stalowym zegarku sportowym ze zintegrowaną bransoletą. 222 bym przytulił
  7. Przyłączam się do gratulacji. Dla mnie, mimo uważania 56 jako entry level jest to zegarek który mógłbym mieć i nosić codziennie. Overseas to jeszcze lepszy zawodnik do miana EDC ale cena niestety razy dwa ?
  8. Podpisuje się pod takim pomysłem, uważam że obcowanie z taką sztuką powinno być dostępne tak jak Luwr. Bo poza zdjęciami i internetem raczej małe szanse aby ktoś z nas z tym zegarkiem obcował przez dajmy na to 10 minut Czy ktoś z Was miał do czynienia z rynkiem Vintage jeżeli chodzi o Vacherona? Z obecnej oferty najbliżej mi finansowo i materiałem wykonania koperty do Fiftysix’a ale coraz częściej chodzi mi po głowie zakup złotego klasyka właśnie od VC.
  9. 14 maja mija rok z moim Rado. Po upływie roku nie zamieniłbym go na żaden inny zegarek. Jego rozmiary, waga, bransoleta i ceramiczny bezel są nieocenione. Tytan na zapięciu szybko się nagrzewa i jest miły w dotyku. Z mechanizmu jestem zadowolony. Trzyma parametry i jako zegarek EDC nie widzę problemów w użytkowaniu. Jedyne co bym zmienił to zwiększenie rezerwy chodu o 10-15h.
  10. Uważam że Vacheron pozamiatał na kilka lat do przodu, nie ma co się oszukiwać że nadali kierunek, w którym firmy chcące się liczyć, muszą podążać. To co zaprezentowali to nie tylko wymiana materiału koperty czy jakieś drobne korekty. Istne szaleństwo! Dla mnie fenomenalne przy tym wszystkim o czym nikt nie wspomniał jest zachowanie wymiarów zegarków gotowych do noszenia. Jak na taki poka zegarmistrzostwa wymiary są wręcz kompaktowe.
  11. Dziękuję za opis. Rozdzielenie częstotliwości pracy celem uzyskania rezerwy chodu aż tak dużej przy zachowaniu poprawnego działania wiecznego kalendarza i zmiana częstotliwości w sumie w trybie natychmiastowym to coś fenomenalnego. Na prawdę filmy, które pokazałeś powodują zachwyt i pełen podziw. Od jakiegoś czasu zerkam na ofertę VC i powiem że z wielkiej trójki najbardziej do moich gustów przemawia właśnie Vacheron. Uważam że jest w ich ofercie więcej modeli mógłbym wybrać niż np u AP.
  12. Nie wiem jakie jest Twoje zdanie na temat modelu Traditionnelle Twin Beat ale dla mnie technologicznie Vacheron pokazał mistrzostwo.
  13. Są jeszcze tacy którzy dbają o to by inni mogli jeździć.
  14. RS wymienia cały pakiet bo tak jest pewniej w 99% przypadków. Drogo ci policzyli lagi górne do lyrika. Teraz to nie jest takie drogie. Sterówki z reguły daje się wymieniać same ale poza producentem jest firm jak na lekarstwo. W PL może jedna? Góra dwie? Ale czy jeszcze to robią? Zresztą to też nie taki prosty temat tak jak wymiana ślizgów w dolnych lagach. Niby luz i spoko ale roboty na pół dnia żeby dobrze osadzić aby nie rysowały góry itp. Co do Foxa 34 tak jest to cała góra, dwie lagi korona i starówka za tą kasę.
  15. Za szybko myślę za wolno piszę To pewnie w dystrybucji nie będzie taniej. Ostatnio lagi do 34 bez kaszimy tylko w czarnej anodzie wycenione miałem na Ok 1150zl w detalu.
  16. Nie będzie to szybka odpowiedz bo musiałbym dowiedzieć się u dystrybutora. Najlepiej podać numer tego amora
  17. Jest w tym prawda ale to też zależy od konstrukcji samej obręczy, kiedyś Michelin miał system UTS który właśnie miał zapobiegać spadaniu stopki opony z rantu. Obecnie producenci stawiają na ochronę nypli aby było szczelnie niż na problem spadania opony ze stopki, co wg mnie jest większym niebezpieczeństwem.
  18. No właśnie my nie mamy tyle mocy w nogach chociaż torowcy potrafią z uda zasilić toster W naszych rozważaniach dobrym odnośnikiem aby nie utrudniać innym były by następujące wyjściowe założenia: 1. Normalna opona tubeless 2. Normalna obręcz przygotowana pod system tubeless 3. Brak dodatkowych systemów zapobiegających dobijanie lub przebijanie 4. Rodzaj podłoża lub styl jazdy lub warunki atmosferyczne. Jeszcze warte zauważenia jest to że przy jeździe w lesie dajmy na to ze średnia prędkością Ok 20km/h odbieramy tłumienie samej gumy. Ciśnienie w oponie bez dętki to takiego rodzaju rebound z amortyzatora. Nie można mieć opon nabitych na kamień bo rower skacze jak głupi i wyrywa z rąk kierownice ba zjazdach i przeszkodach (rebound na króliczka zgodnie z nomenklaturą rock shoxa) tak samo jak zbyt niskie ciśnienie powoduje upośledzone powracanie opony do stanu pierwotnego co powoduje efekt pływania opony po obręczy i dobijanie do przeszkód (rebound na żółwia).
  19. Sam napisałeś tutaj że są potrzebne specjalne opony i felgi... więc też trochę nie ma to odnośnika. My nie mówimy o systemach wymyślnych jak PAXy i inne pierdoły z dodatkowymi systemami jak haknorissy i inne cushcory. W autach terenowych gdzie występuje jazda po błocie i grząskim terenie jest wypadkowa wielu czynników. Rozmiary opony, jej szerokości, rozstawu kół, mieszanki gumy, konstrukcji bieżnika, budowy boków opony itp. Mam nadzieje że jeździłeś na typowych Mudach w rowerze gdzie kostka jest tak idiotycznie duża ze jazda po normalnej nawierzchni to skandal. Tam ma znaczenie nie tylko zejście do 1 bata aby jechać po błocie. Wybiera się kompromis pomiędzy zniszczoną obręczą a trakcją. Bezwzględne uwarunkowanie trakcji od ciśnienia jest błędne i prowadzi potem do błędnych wniosków ze system tubeless = niskie ciśnienie = trakcja. W szosie też można mieć tubeless a nie spotkałem kolarza który w szosie w zależności od asfaltu (bo są inne różne typy) schodził z 8 barów na np 4 aby poprawić trakcje na asfalcie o zwiększonej gramaturze.
  20. Dla mnie osobiście jazda na "niższym" ciśnieniu to mit dopowiedziany przez producentów mleka. Wbrew powszechnej opinii o lepszej trakcji opon na niższym ciśnieniu wcale tak lepiej nie jest bo opona zaczyna pływać. Jeżdżąc na 29"x3.0 ciśnienie oscylowało u mnie na poziomie 1.2 z tylu 0,9 przód. Wszystko poniżej kończyło się dobijaniem obręczy. Jakiś czas temu z tylu w sztywniaku robiłem jakieś 1.8 dla trakcji i d*pa, prawie co każdy skok lub korzenie na prędkości obręcz uderzała o ziemie. Dla mnie tubeless to przedewszystkim lepsza praca samej opony i jej lepsze właściwości tłumienia drgań tak jak opona w samochodzie. Tam nie obniżamy ciśnienia do 1 lub 1,5 dla lepszej trakcji. Mleko to tylko środek mający zapobiec ewentualnym nieszczelnościom na rantach lub podczas małych przebić. Zawsze trzeba mieć dętkę. Burns czy drogie? Cieżko powiedzieć, zestaw startowy ( taśmy, zawory, mleko) faktycznie jest drogi ale późniejsza eksploatacja wychodzi chyba taniej, ale to tez zależy jaki masz sezon z przemijaniem dętek
  21. Antidote to mistrzowie. Klasa sama w sobie. Ale niewyobrażalnie droga firma. Ja tam zawsze leje 120ml na 29. Stans fakt jest bardzo dobry. Revo contiego jest spoko i caffeelatex daje radę. Egzo jakich zaworów użyłeś?
  22. ale nie można handlować przez neta trekiem, musiałbyś ewentualnie wpaść do Szczecina może by się coś udało podziałać
  23. Giant sypie rabatami aż miło więc cena może być podobna albo i niższa w zależności od dojścia i znajomości
  24. Obecnie prócz podejścia gwarancyjnego Trek nie oferuje więcej niż konkurencja i w sumie ciagle odgrzewa kotleta. Kolory, nazwy, motywy już to było w kolekcji pierw Klein'a potem Garrego Fishera. Kiedyś faktycznie można było odczuć przewagę Treka, Specka czy Canondale nad konkurencją. Dzisiaj to niestety księgowi robią wszystkie te rowery.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.