Dla mnie osobiście jazda na "niższym" ciśnieniu to mit dopowiedziany przez producentów mleka. Wbrew powszechnej opinii o lepszej trakcji opon na niższym ciśnieniu wcale tak lepiej nie jest bo opona zaczyna pływać. Jeżdżąc na 29"x3.0 ciśnienie oscylowało u mnie na poziomie 1.2 z tylu 0,9 przód. Wszystko poniżej kończyło się dobijaniem obręczy. Jakiś czas temu z tylu w sztywniaku robiłem jakieś 1.8 dla trakcji i d*pa, prawie co każdy skok lub korzenie na prędkości obręcz uderzała o ziemie. Dla mnie tubeless to przedewszystkim lepsza praca samej opony i jej lepsze właściwości tłumienia drgań tak jak opona w samochodzie. Tam nie obniżamy ciśnienia do 1 lub 1,5 dla lepszej trakcji. Mleko to tylko środek mający zapobiec ewentualnym nieszczelnościom na rantach lub podczas małych przebić. Zawsze trzeba mieć dętkę. Burns czy drogie? Cieżko powiedzieć, zestaw startowy ( taśmy, zawory, mleko) faktycznie jest drogi ale późniejsza eksploatacja wychodzi chyba taniej, ale to tez zależy jaki masz sezon z przemijaniem dętek