Myślę, że to trochę nie tak ... myślę, że ktoś chciał osiągnąć określony cel i zakładam, że mu się to udało. Najprawdopodobniej czegoś brakuje i trudno nam sobie to wyobrazić... zarówno jaki to był cel i jak to miało działać.
Ale ok.. być może to nie jest fabryczne, ale w takiej sytuacji ktoś, kto wykonał - naprawdę miał fajny warsztat.
Co do wagi - być może tak było .... a być może 4 kołki dawały tylko 'impuls' który przekazywany był dalej ? nie koniecznie chodziło i fizyczne bicie ? Mechanizm dostałem w bardzo fajnej kondycji... brak jest tylko młotka. Może nie był wykorzystywany (?).
Taka tam ciekawostka... myślę, że wszystko co ważne - udało nam się ustalić