-
Liczba zawartości
2113 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
Tak informacyjnie: Moja córka quiz zaktualizowała. Teraz trochę trudniejszy jest. Gdyby ktoś chciał się zmierzyć - to zapraszam: https://samequizy.pl/czyja-to-sygnatura-czesc-2/ (procenty liczą się dziwacznie... ale samo zgadywanie może dać frajdę
-
(nadal dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami... pomidory można mieć w pogotowiu :)) Tak jak kolejność zdarzeń w wypadku RSM wydaje się być względnie poukładana od 1883 roku (co nie znaczy, że nie wypłynie coś nowego i nie będzie trzeba czegoś poprzestawiać), to w wypadku FMS - dzieje się tak dużo i tak niekonsekwentnie, że to co widzę, to są chyba dopiero wysypane z pudła puzzle, w których - w mojej opinii udało się poukładać 3... może 4 elementy... tu mam na myśli 5cio ramienne koła i nabijanie numeracji na płytach. O mechanizmach FMS z lat 1890+ możemy się wypowiadać dziś z prawie pewnością, bo chociaż nie mają zazwyczaj sygnatury - to mają cechy, które są konsekwencją i następują po sobie. Numerek pod sprężynką, palety od strony tarczy, koło godzinowe na prostych szprychach ... i jeszcze parę innych. Więc patrząc sobie wieczorami w zdjęcia tych mechanizmów, nie mam zamiaru 'tworzyć historii', tylko staram się te konsekwencje wyłapywać... to akurat dużą frajdę mi daje. Pewnie sporo wniosków jest błędnych, no ale do wykazania ich służą właśnie 'pomidory' W moich prywatnych analizach 5cio ramienne koła / numery na płytach ustawiłem jako 2gi etap. Mam przypadków z tej grupy w swoim archiwum już ponad 30, więc mogę - uważam - dostrzegać i wiązać ze sobą jakieś cechy i konsekwencje. Roboczo - etap 3 i 4 to odpowiednio mechanizmy pokazane przez Joszę i Luksa. Mieszane koła 4ro i 5cio ramienne. Nie obronię ich w kolejności, bo reprezentują je tylko te 2 przypadki... Pewnie coś w temacie wypłynie... ale niestety nie wsystkie przypadki są tak ładne obzdjeciowane jak zrobili to wspomniani koledzy Moja tabelka na ten moment wygląda tak: (na żółto - to, co wydaje mi się być już 'do obrony') I tu 2 słowa o Etapie6: Poprosiłem Tatyanę o udostępnienie zbiorów werków Paarmann & Cohn. Wiadomo że działali na FMS. I z tego co wiem - można precyzyjnie określić ich okres funkcjonowania. Dotarłem do dat: 1890 do 15.11.1892 Zdecydowana większość mechanizmów tak sygnowanych ma mostek prostokątny. Taka naprawdę-naprawdę _zdecydowana_. Jest jeden egzemplarz (niemniej- co ważne - taki też się pojawia) z mostkiem bocznym i ale jest też kilka z 8mką. Stąd moje datowanie uważam za zasadne: mostek prostokątny - wskazuje na okres 1890-92. Wszystko co z bocznym - wydaje się być wcześniejsze, a wszystko co z 8mką - późniejsze.. przy czym 8mka wydaje się pojawiać chyba jednak w 1892. No i jeszcze jedna rzecz do której sprowokował (chyba zmotywował będzie bardziej stosowne mnie Bajmar. Te mechanizmy na tym etapie zasadniczo wszystkie mają już taki wiatraczek jak Bajmar pokazał: Jako ciekawostkę jeszcze pokażę... na tym etapie na krawędziach płyt również pojawiają się różne rzeczy, ale to nie jest już numeracja typowa dla etapu 2: Wszelkie materiały, które mogłyby uzupełnić wiedzę zwłaszcza z zakresów 1-6 byłyby mile widziane. Może wspólnymi siłami coś uda się poukładać.
-
Wieszak mnie wyłączył z grona zgadywaczy... nie mam pojęcia nawet koło czego to położyć...
-
No taki był... całe 50 EUR lediwe. ... na małej_zatoce.DE ... we Frankfurcie n/M. Może ze 3-4 godz. wisiał. Pisałem do kogo tylko mogłem, ale nikt nie miał 'układów ' we Frankfurcie akurat Szkoda.... nie mam pojęcia co to, ale gdyby taki wisiał u mnie na ścianie... albo nawet u kogoś z KMZiZ - wcale nie byłoby mi przykro... A tak to ... buuu...
-
Wg mnie być może Haller & Benzing zamontowali się w skrzyni S&J .. bo to przecież stolarze jednak byli... Tak .. też S&J na gongu ... ale czy to Solch & Jackel ... ? nie mam pojęcia... pierwszy raz takie widzę, no ale S&J się siłą rzeczy kojarzy. Niemniej ja totalnie w łańcuchach ginę...
-
... wydaje mi się, że w kierunku Solch & Jackel ... Ten gong się pojawiał m.in. w EXACTach.
-
"Mój" zegar z piosenki (tyle, że on nie bił 'sam'... widać dlaczego):
-
Znam piosenkę... bardzo ją lubię. Mam na stanie właśnie taki zegar oddany zgodnie z nią... Starszy pan, który go sprzedawał za parę groszy - sprzedawał jak członka rodziny. Powiedział, że nie ma go komu przekazać, bo nikt z rodziny nie jest nim zainteresowany, a on sam już jest w takim wieku, że musi porządkować swoje sprawy... Nic nadzwyczajnego... Carl Mazek w paskudnej skrzyni, ale kiedy wychodziłem z nim od niego - w jego w oczach było: bardzo proszę o niego dbać... i proszę nie wyprzedawać go na części. Towarzyszył mi przez całe życie.... Ta piosenka Kumite zawsze mi się przypomina kiedy na ten zegar patrzę. (nie pokażę go tu bo już i tak off-topic uprawiamy... może obok gdzieś :)) ... tu wstawiłem ...
-
Taki Carl Bohm wypatrzony dziś. 7482 Do wzięcia w PL jest. Wychodzi ze takie wskazówki pojawiały się już na CB. I wahadło z kolanem też...
-
Mam podobne zdanie... nie wstydzę się swoich składaków. Jeśli czegoś się pozbywam to z informacją o stanie oryginalności. Z drugiej jednak strony - w miarę możliwości - staram się kompletować 'zgodnie ze sztuką'... podmieniać, uzupełniać itd. Akurat to odkrywanie daje mi wielką frajdę.
-
Hmm... szkoda że nie ma 19 pod lewą... to by już pozwoliło projektować 'okres przejściowy'. Może było tak, że po 5cio ramiennych pojawiły się mieszane... 4ro i 5cio... potem pojawił się index pod sprężynką... a dopiero potem jednolite 4ro ramienne ? Trzeba będzie poczekać na zbudowanie większych statystyk, żeby wyciągać wnioski. J - to novum. Nie kojarzę literek na mechanizmach FMS. Ani tych dyskusyjnych (5cio ramiennych), ani też późniejszych. Josza - dzięki za photo.
-
Tak .. chyba kierunek słuszny. Nie miałem jeszcze zdjęcia spręzynowego z biciem. Chodzik ma taką stopkę: Ale... bardziej mnie zastanowiło coś takiego...: Może to zbieg okoliczności... a może nie... Ciekawe, czy przełożenie tarcz między tymi mechanizmami okazałoby się skuteczne (?). Za mało danych, żeby głośne wnioski wyciągać, chociaż to podobieństwo prowokuje...
-
Może mi się wydaje... a może tylko bardzo chciałbym zobaczyć, że tam pod sprężynką jest jednak 19 ... Nie wiem czy to będzie możliwe do sprawdzenia....
-
A to już wiem kto mi ten zegar z przed nosa zwinął
-
NN - moj tak samo... pracuję nad nim. Trochę wstydziłem się pokazać ..;) Myślę, że producent ten sam, tylko mech odrobinę starszy... i dlatego wieszak inny. Mało danych w tym obszarze, ale takie przypadki mają już osobny folder NN u mnie.
-
Na to właśnie liczę
-
Pierwszy...chyba mam bardzo podobnego giganta...z podobnym wieszakiem ale b. niskim numerem. U mnie jako NN figuruje. Wydaje mi się, że to będzie ten sam producent. I photo kilku z epoki Twojego... na . Masz skrzynię do niego ? Ten producent miewał je naprawdę fajne. Drugi : FMS - sam początek lad 1890.. wg mnie do 1892/3 ..nie dalej. Próbka tego pierwszego:
-
Jeszcze jedno się pojawiło.... W kierunku Endlera spoglądam.
-
Pozostałe bez sensu są... nic nie wnoszą, a tylko zaciemniają niestety. Jeszcze takie jest... kawałeczek wieszaka widać. Z niczym mi się on nie kojarzy niestety...
-
Takie coś.... Co to może być ? (skrzynia wtórna, wskazówki też... wieszaka - nie widać. W zasadzie tylko to 1 zdjęcie)
-
Supper... Josza - jeśli masz jeszcze rozłożony - zobacz czy masz jakąś cyferkę gdzieś nabitą 'pod tarczą'. Na krawędziach bardzo ładnie 19 widać. A od przodu gdzieś się pojawia ?
-
To może teraz o starych FMSach kilka moich spostrzeżeń (pewnie część będzie błędnych, ale tu również liczę na konstruktywną krytykę :)) Wg mnie cechą charakterystyczną tych nie-sygnowanych i w ogóle mało rozpoznawalnych FMSów są koła 5cio ramienne. (inne cechy w porównaniu do wczesnych RSM w tabelce zamieściłem). Te najbardziej podobne - mają właśnie między płytami zastosowane takie 5cio szprychowe. Dotyczy to zarówno mechanizmów z biciem jak i chodzików. Więc jeśli ktoś ma taki dyskusyjny przypadek - warto zajrzeć i popatrzeć jak wyglądają koła w środku. A jeśli są one takie właśnie - to warto poszukać innej cechy, mianowicie numerów nabijanych u góry na płytach. Zbyt dużo dobrych i czytelnych zdjęć nie mam, ale te które posiadam - pozwalają zastosować pewną regułę, typową właśnie dla FMS. Ta metodologia numerowania przez FMS... Tatyana już kiedyś ją opisywała.... z tego co pamiętam - dla późniejszych mechanizmów. Jeśli numer seryjny nabity na mechanizmie podzielimy na 20, to reszta która zostanie - będzie numerem zestawu. Czyli 15331 / 20 = 766 i 11 reszty. I to 11 - to właśnie numer zestawu. A ten w tych najstarszych FMS pojawia się na krawędziach płyt. Można to sprawdzić dla pozostałych W poście Luks pokazał bardzo ciekawy przypadek, bo mechanizm który ma koła zarówno 4ro jak i 5cio ramienne. Dodatkowo ta 'reszta' nabita jest w miejscu typowym dla późniejszych FMS.... czyli w dolnym lewym narożniku przedniej płyty. (w ogóle to jeszcze w paru miejscach się pojawia, ale bardziej 'typowych' dla numerowania chociaż mniej widocznych) . Ale wieszak jest jeszcze 'stary'. To jedyny taki mechanizm jaki widziałem... najchętniej określiłbym go jako 'brakujące ogniwo'... 'okres przejściowy'... ale to tylko 1 przypadek. Więc trudno na nim opierać swoje wnioski. Jeśli ktoś z forumowiczów posiada opisywane mechanizmy - fajnie byłoby zweryfikować te założenia. Zasoby porównawcze są tu bardzo wątłe... a i też zdjęcia nie koniecznie użyteczne. Mało kto fotografuje wyraźnie np. krawędzie płyt.
-
Nie mam zdjęć tak wczesnych Endlerów... więc może być to prawda. Mam jeden mech 405 albo 405x ... który wygląda jak w załączniku. Tak , czy inaczej odkładam na razie 1185 do Freiburg/NN ... może coś się kiedyś więcej okaże...
-
Mogłoby tak być... też o tym pomyślałem, ale chyba tak nie przejdzie. Temu pod tarczę niestety nie zajrzę... i właściciela też raczej nie będę namawiał .... ale : Endler - wydaje się - na początku miał wszystkie koła 5cioramienne. A ten wewnątrz ma 4ro. 1185 i EC 5396
-
Jako wieszak - Endler by przeszedł. Ale jako krój czcionki - już nie. No i wszystkie Endlery - chodziki mają na plecach skręcane płyty (EC- też). Dopiero w rejonie 33 xxx trafiają się chodziki miniaturki, które mają frez na plecach. Bardzo blisko Endlera, bardzo blisko GB... różnice minimalne, ale jednak.
