Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2023
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. A skąd przypuszczenie, że wojskowy? Z tego co widzę, to stylistyka pasuje raczej do zegarka samochodowego ewentualnie stołowego lub kominkowego wyjętego z jakiejś obudowy. Wojskowe, stosowane w samolotach lub pojazdach wojskowych były raczej okrągłe z regulacją z przodu i zwykle w czarnych lub jasnych, gładkich tarczach z luminescencją na cyfrach. Tutaj tylko na indeksach, nie widzę czy wskazówki również z lumą.
  2. A to nie jest dla dzieci do nauki zegarka? Ostatnio Marcin taki zegarek pokazywał, też do połówki wzrastało, a od połówki malało. Dwadzieścia po piątej, za dziesięć trzecia itp. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/127373-jaki-zegarek-vintage-masz-dziś-na-ręku/page-190#entry2656799
  3. Nie, no właśnie pasior pasuje. Świetnie dobrany, i kolorystycznie, i nie za jasny nie za ciemny i taki lekko "wytarty" jak tarcza.
  4. Apropos szkiełka, to widziałem kiedyś Wimpeła ze zmienionym szkiełkiem na jakieś takie bardziej obłe/płaskie i fajnie to wyglądało. Lepiej niż oryginał. Sam zegarek był w marnym stanie ale kształt koperty i tego szkiełka bardzo dobrze się komponował. EDIT: Oooo, u nas na forum też ktoś zrobił coś takiego: Super, chcę tak w swoim Łuczu Co to za szkiełko, gdzie tego szukać, ma ktos takie?
  5. Kwestia NOS to w ogóle temat na rozmowę przy długich zimowych wieczorach To, co jest opisywane jako NOS przez wielu wystawiaczy nie ma nawet wiele wspólnego z Mint czy Near Mint. Dla mnie NOS to absolutna nówka w pudełku i z naklejkami, jeśli fabrycznie były. Cały komplet sprzedażowy, tak jak trafiał do pierwszego klienta. Jeśli zegarek jest po serwisie zegarmistrzowskim i czyszczeniu, to już nie jest NOS. Tyle, że dla wielu ludzi NOS jest tylko hasłem reklamowym, dzięki któremu łatwiej sprzedać. Jak rogale świętomarcińskie z pierwszej lepszej piekarnio-cukierni w Pierdziszewie.
  6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mordor_(Warszawa)
  7. Nie wygląda na holowanie. Zachowuje się prawidłowo, czyli zaraz po wystawieniu szybko rośnie i potem stoi. Teraz pewnie podskoczy trochę przed końcem. Kupowałem coś od tej sprzedawczyni i było ok. Tutaj po prostu mam wrażenie, że naród się rzucił na nówkę funkiel sztukę, bo ładny. Zauważyłem, że wiele garniturków z mordoru /taka dzielnica biurowo biznesowa w Warszawie/ leci na noszenie "polaka z historią". To stało się modne jak picie kawy w Starbucksie i świecenie jabłkiem na klapie komputera. Dlatego sprzedają się i to drogo wszelkie malowanki i przeróbki z rusków. Tak naprawdę, podejrzewam, wystarczy znaleźć ładnego Poljota czy Kirowskie, dorobić Błonie czy Blonex na tarczy, dopisać Made in Poland i też się sprzeda za trzykrotność wartości początkowej.
  8. Kopertę do Strieły, kompletną z deklem i ringiem szkiełka kupię w normalnych pieniądzach. Ewentualnie sam ring i dekiel. Wersja nie ma większego znaczenia, ważne żeby oryginał, a nie chińskie g...no
  9. J23 znów nadaje https://allegro.pl/oferta/stary-zegarek-ussr-pobieda-uniwersal-8701957733 Późna czerwona dwunastka, niezły stan tarczy, marny koperty, chyba wszystko w oryginale. Cena bardzo przyjemna.
  10. To wcale nie jest głupie, jeśli jest mądrze zrobione Zobacz Catawiki, tam to działa rewelacyjnie, ale tam widzisz, że ktoś zalicytował i widzisz ile dał. Końcówka licytacji może trwać i dwadzieścia minut, są emocje, ale nie ma nerwów i wk..wienia, bo coś zablokowało net, bo coś się podwiesiło, ktoś ci doopę zawrócił i przeoczyłeś koniec. Poza tym możesz licytować kilka aukcji i nie masz problemu, że kończą się o tej samej godzinie i przełączasz się z okna przeglądarki w okno.
  11. Aaaa, no logiczne, dwadzieścia po ósmej i za dziesięć dziewiąta. Pacz, człowiek stary i już takich rzeczy nie ogarnia Tak kombinowałem, że może to zegarek dla jakiegoś delikatnego narodu, że jak obali połówkę to mu się cofa... ale to u nas by się taki zegarek nie sprawdził, no chyba że dla dzieci
  12. Że sprzedał zegarek po dziadku, starą Pabiedę za 30 tysi i mu zostało na nowy sikor, ważne żeby umowę podpisał i podatek odprowadził
  13. Albo na kredyt ratalny. Taka chwilówka allegro Tym niemniej bardzo dziwna aukcja, więcej niż jedna sztuka używanego zegarka, w kosmicznej cenie i jeszcze ktoś to kupuje. Przypadek? Nie sądzę. Ja bym zgłosił do Antoniego.
  14. Kwiatku, co to za dziwna podziałka na tarczy? Ćwiartka co kwadrans to rozumiem, połówkę w pół godziny też dam radę ale co dalej? Czas się cofa? Po połówce? No bez przesady... chyba że to ta połówka się cofa
  15. Szału cenowego nie ma, ale niezły stan https://www.ebay.pl/itm/Pobeda-ZIM-USSR-Watch-1-1953-Vintage-Military-Rare/312847012003 Jeśli się mylę, to mnie wywalcie
  16. Miały, lodówki. Poluję od dawna na taką. Bywają też big zero ale już nie są takie ciekawe.
  17. Zdecydowanie. Wg. mojej wiedzy koperta od zegarka z zupełnie innej bajki niż werk i tarcza. W oryginale, oceniając że werk jest sercem i decyduje o tym, czym jest dany zegarek, jest to model Ultrasonic z początku lat sześćdziesiątych, może ciut wcześniej. Koperta powinna być delikatna, w złotym kolorze. Wg. mnie jest to werk AR1010 lub coś z tej rodziny. Tutaj Romek mógłby pomóc i sprawdzić, co siedziało w 100/19-10 bo on ma jakieś tajne pisma i dokumenty ścisłego zarachowania, czyli kwity na wszystko co ma Enicar w nazwie Natomiast koperta od prawie dekadę późniejszego modelu, jak wyżej kolega wspomniał, opartego na AR1140. Zapewne tarcza z datą, bo chyba takie siedziały w 140-21-05, jasna, opisana Star Jewels, czyli AR1141 ale też pewności nie mam, bo gógiel mnie nie lubi i nie znajduje praktycznie nic o tym zegarku. Niemniej, ja obstawiam że składak. Zauważyłem, że miłośnicy Enicara są zwykle dość ostrożni w ocenach, czy był i jak wyglądał dany model, bo materiałów jest o tych zegarkach niewiele. Dlatego wcale się nie zdziwię, jak ktoś przyjdzie i powie, że zupełnie nie mam racji i mechanizmy były zupełnie inne, tarcze inne itp.
  18. No dobra, czyli wymienił tarczę i werk, czyli wymienił kopertę i dekiel, zależy od której strony patrzeć
  19. Mnie się wydaje, że Enicarowa, bo sporo Enicarów mi google wyszukuje w tej kopercie: Po prostu, jakby ktoś wymienił tarczę na taką:
  20. No właśnie Łukasz przepadł Ostatnio szukał damskiego zegarka, może dlatego nie ma czasu na forum
  21. Oczywiście, dlatego napisałem, że jak składak od niego, to prawilny Nie wyobrażam sobie, mając taką ilość zegarków, studiować historię i budowę każdego. Poza tym, są zegarki na tyle rzadkie, że nie bardzo jest z czym porównywać. Są zegarki, co do których nawet eksperci mają wątpliwości. Ale zawsze pewniej od niego niż z Ukrainy.
  22. Wcale nie kosmiczne tylko zbliżone do tych z eBay, Catawiki itp. Ja w sumie mu się nie dziwię. Kupił, władował kupę kasy i chce na tym zarobić. Mógłby sprzedawać za granicą i kupa fajnych i wyjątkowych zegarków poszłaby w diabły, a tak jest szansa, że zostaną u nas. Jak komuś pasuje to kupi, jak nie to szuka taniej. Na naszym rynku Krzysiek ma jedną wielką zaletę dla takich ciapciaków jak ja. Kupując u niego mam pewność, że kupuję prawilny zegarek, a nie składaka. Oczywiście, i on może się pomylić, ale szanse są niewielkie. Z resztą jak on się pomyli, to już zegarek jest prawilny, nawet składak Chodzi mi o to, że nie znam się na radzieckich zegarkach, a chcę czasem coś ruskiego kupić, bo mi się po prostu podoba. U Krzyśka wiem, że z dużą dozą prawdopodobieństwa znajdę, bo kolekcję ma zacną, i kupię oryginał bo byle czego nie sprzedaje. A że zapłacę za dużo? Eeee, wolę zapłacić za dużo niż robić doktorat z ruskiego zegarka. Przecież tego się nie da ogarnąć. Dwie takie same koronki, a jedna od Poljota, a druga to od Łucza. Skąd Wy to wiecie? Ząbki liczycie czy jak?
  23. Dirty Dozen były chromowane, chociażby mój brzydal Potem to już różnie bywało. Czasem W10 i 6B z lat pięćdziesiątych były zegarkami Dirty Dozen ze zmienionymi sygnaturami na deklu i czasem nawet zmienioną tarczą, a widywałem też A11 lub A17 zaimportowane do Anglii z przebitymi amerykańskimi oznaczeniami na brytyjskie. Ale faktycznie, te produkowane dla Wielkiej Brytanii zgodnie ze specyfikacją były już chyba wszytkie stalowe.
  24. Nie wiem, o jakiej cenie Ty mówisz, ale te zegarki są drogie. Mówię o Ralph Tech. Ten model, który pokazałeś jest jednym z najładniejszych w ich kolekcji. Myślałem, że te zegarki są mniejsze. Takie sprawiają wrażenie. Jak zwykle jestem na NIE jeśli chodzi o zegarki pseudo wojskowe, tak w tym wypadku, podobnie jak przy Alpinie Heritage Pilot uważam, że jest godny uwagi.
  25. To jest zegarek wzorowany na Dirty Dozen, a w zasadzie jego następcach. Wymiar pewnie też zbliżony do oryginałów, czyli 35-38mm. Bardzo ładnie zrobiona tarcza, zgodnie z malowaniami pierwowzoru. Koperta również w satynie, czyli tak, jak powinno być, choć pewnie stalowa. Przynajmniej będzie odporniejsza na wycieranie. Z resztą późniejsze już były stalowe w wielu wypadkach. Ja bym mu tylko wytarł ten szpetny napis/nazwę firmy. W tamtych zegarkach nazwy były pisane cienką czcionką, subtelne i delikatne, a nie takie bydlaki. Tutaj masz przykład 6B Omegi robionej dla RAF: Oczywiście nie mój, zdjęcie kradzione z netu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.