Poszalałem w tym roku i teraz czas lizać rany - ale muszę mieć jakiś cel, który będzie mnie dalej w tym hobby napędzał
Lubię producentów niezależnych i niszowych, co do mikro to sam jeszcze nie wiem. Ma to być coś wyjątkowego.
Nosze się raczej casualowo w wolnym czasie, w biurze smart casual, czasami business casual, nadgarstek 18 - 18,5 cm.
Zegarek musi być raczej solidny i odporny, mam się nie bać go założyć - więc jakieś supercienkie garniturowce raczej odpadają.
Z drugiej strony jakaś fajna komplikacja będzie na plus, lubię też gadżety typu wysoka odporność na pola magnetyczne.
Moim numerem 1 jest Hentschel H2 Klassik, mnie przekonuje raczej stal, żona namawia mnie na brąz.
Zerkam od zawsze na Nomosa Zurich Worldtimer, podoba mi się też Parmigiani Tonda GT (1-2 letnie z JP są poniżej 10k).
GO Panomatic Lunar jest piękny ale dość gruby, nie wiem czy nie za elegancki. BA111OD ma fajne tourbillony poniżej 10k.
Długo wzdychałem do Cartiera Santosa ale nie wiem czy byłbym w stanie przeżyć, że polerowana luneta złapie od razu rysy…
Horage jest ciekawy ale kompletnie nie moja stylistyka. Habring2 ma kilka modeli, które mi się całkiem podobają.
Co wy byście zaproponowali?