Zle sie wyrazilem, wyszlo jakbym porownywal jedno z drugim: chodzi mi o to, ze generalnie wszyscy upychaja siedzenia jak tylko sie da.
Sek w tym, ze mozna to zrobic dobrze albo zle. TAP na krotkim (choc nie az tak) dystansie uznaje, ze ludzie nie maja nog albo max 160 cm.
Rozumiem roznice pomiedzy szerokokadlubowcami, przeznaczonymi do lotow dlugodystansowych a waskokadlubowcami do lotow krotkodystansowych. Ryanair nie jest najgorszy - choc generalnie zly.
PS. Pare lat temu lecialem Turkishami z Frankfurtu do Astany 737. W biznesie piekne wielkie fotele, uklad 2 - 2 zamiast 3 - 3 w economy. I szczerze byly to jedne z najmniej wygodnych foteli w jakich siedzialem. Pomijam probe posadzenia samolotu na pasie, na ktorym stal inny samolot - nie wiem czy to blad pilotow czy wieza dala ciala. Blisko bylo.