Przy okazji udalo mi sie przymierzyc 3 Longines'y, na ktore od dluzszego czasu zerkalem:
LLD 42 mm
Zawsze balem sie dlugich uszu ale jak sie okazuje sa fajnie podgiete. Na moim 18 - 18,5 cm nadgarstku lezy dobrze choc to raczej maks tego, co moglbym nosic. Swietna tarcza degrade, calosciowo przyjemny w odbiorze - cena juz mniej.
Longines Conquest 41 mm
Zielona tarcza jest absolutnie fenomenalna, tym bardziej razi data na bialym tle, na plus pozycja na godzinie 6.
Z minusow - prosto poprowadzone ucha (rownolegle do nadgarstka), powoduja ze na ich krancach jest szpara pomiedzy koperta a reka.
Ogolnie bardzo fajny, krok do przodu w stosunku do poprzednika - choc z drugiej strony ma mniej charakteru a sporo vibe'u Rolexa OP...
Bede chcial przymierzyc wersje 38 mm, ktora to powinna mi bardziej podejsc; jak wiekszosc forumowiczow wie wole mniejsze zegarki.
Longines Spirit Zulu Time 42 mm
Z mierzonej trojki najbardziej mi podszedl - bardzo ale to bardzo fajny i swietnie wykonany zegarek, choc jak mialbym kupowac to raczej nie czarny.
Przez meskie end linki i tak niemaly L2L (jak to Longines) robi sie realnie jeszcze wiekszy i choc mam niemaly nadgarstek to jest absolutnie na granicy.
Zdecydowanie bede chcial przymierzyc wersje 39 mm bo to moze byc to; dla mnie jest o wiele ciekawszy niz BB GMT (choc jak zrobia czarnego BB 58 GMT to kto wie).