Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mislavo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    877
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mislavo

  1. Dokładnie tak. Stonowany ładny zegarek, a fioletowa kropka dodaje jedynie odrobinę smaczku
  2. Też mi się tak wydaje. Albo czarny bezel, albo czerwony bezel i czerwony sekundnik, wtedy to się również zgra. Teraz ten czerwony kolor moim zdaniem nieco zaburza harmonię tego zegarka. Niezależnie od tego co zrobisz, to i tak bardzo ładnie wysżło.
  3. Dziękuję. Myślę, że rynek jest na tyle duży, że dla wszystkich starczy, choć tych ładnych egzemplarzy za dużo faktycznie nie ma. Jeżeli jednak można w dalszym ciągu znależć coś takiego jak ta moja pobieda w zasadzie nie będąc skoncentrowanym na jej wyszukiwaniu, to chyba jeszcze nie ma aż tak źle. Z tego co widzę od czasu do czasu ładną pobiedę wrzucasz do obejrzenia w nowych nabytkach, więc moja skromna osoba nie będzie z pewnością miała aż takiego wpływu na ewentualne niedobory na rynku. Chyba, że wpadnę w ciąg, a wtedy trzeba będzie głębiej siegać do sakiewki. Ja zawsze o takiej marzyłem, ale nie wiedzieć dlaczego nie szukałem. Sama wpadła,
  4. W zasadzie nie wiem dlaczego, ale dotychczas nie zbierałem pobied. Chyba jednak zacznę, a dziś pochwalę się moją 1 pobiedą 😁
  5. Od czasu do czasu trzeba przewietrzyć, aby się nie zastała 😉.
  6. Witam. Czegoś takiego jeszcze nie robiłem, a nie wykluczam, że będę musiał spróbować. Mam dość rzadki werk poljotowski 2409A na 21 kamieniach w którym mam uszkodzony kamień łożyskujący kotwicę w płycie głównej. Od strony tarczy kamień jest przykryty dodatkowym kamieniem nakrywkowym i ten jest ok. Pęknięty jest i częściowo odłamany kamień w którym jest osadzony czop kotwicy. Skutek jest taki, że pomimo iż kotwicę mam prawidłowo osadzoną, to nie mogę do końca dokręcić śruby mostka, bo wtedy zaczyna mi się blokować kotwica. Co teraz. Zakładając, że będę miał dostęp do dawcy, to czy jestem w stanie odzyskać kamień? Czym i w którą stronę to wypychać? Czy lepiej od razu dać sobie spokój i wymienić całą płytę? A może ma ktoś akurat taki kamień i mnie poratuje? A może zegarek pomimo uszkodzenia będzie chodził na niedokręconym do końca mostku w końcu to jakieś 1,5 obrotu śruby? Na razie nie jestem w stanie sprawdzić, bo dodatkowo czeka mnie prostowanie włosa, a dopóki tego nie ogarnę, nie wiem czy mi to będzie działać.
  7. Dzięki. Niestety nie prowadziłem dokumentacji fotograficznej, bo już znam ten mechanizm. Mam tylko 1 fotkę rozłożonego mechanizmu do mycia. Z rozkładu części zorientujesz się w jakiej kolejności rozkładałem werk. Nie zgadza się jedynie położenie sprężyny, ale musiałem ją po prostu gdzieś położyć. Myłem miękkim pędzelkiem precyzyjnym w benzynie ekstrakcyjnej, a smarowałem chińską oliwą do zegarków 702. Niektóre elementy w zasadzie tylko wystarczy dobrze wykąpać w samej benzynie. Składać zaczynasz od przekładni chodu, potem sprężyna, pin do uwolnienia wałka, przekładnia naciągu i przechodzisz do 2 strony. Koło godzinowe, ćwiertnik i już jesteś przy tirecie. Włożysz tuleję zębatą i to koło do naciągu i delikatnie wsuniesz wałek naciągu. Teraz już jak z płatka, pozostałe elementy tiretu i przykrywasz ćwiertnik mostkiem. Srona od tarczy jest w zasadzie gotowa. Przechodzisz na 2 stronę do kotwicy, lekko naciągasz sprężynę, robisz próbę czy kotwica ładnie odbija i montujesz balans. Balans rusza od samego patrzenia, nakęcasz spreżynę na maksa i w zasadzie to tyle. Pozostaje przetestować mechanizm, czy nie bedzie sie zatrzymywał itp. Zostawisz na 2-3 dni, jak będzie ok, to montujesz tarczę, wskazówki, i cieszysz się zegarkiem. Przy rozmonotwaniu i montowaniu masz kilka newralgicznych momentów takich jak przykrycie przekładni chodu mostkiem głównym, zamontowanie kotwicy i balansu oraz uwolnienie i zamontowanie sprężynek pod kołem naciągu i w tirecie. Na sprężynki trzeba bardzo uważać, bo strzelają, gdzie sie da, a znaleźć trudno. Ja dociskam okrągłym patyczkiem od strony np. sworznia, który przykrywa cały sworzeń z osadzoną na nim sprężyną i lekko dociska samą sprężynę. Dopiero jak to mam w ten sposób zabezpieczone, to zwalniam naciąg poprzez uwolnienie dłuższego ramienia sprężynki lub przy zakładaniu napinam aż zaskoczy w miejscu gdzie ma być zamontowana. Reszta jakby co to na priv, bo to nie dział techniczny😊
  8. Dzień dobry. Na dziś do pokazania fajny poljocik z którym walczyłem od czerwca. Zegarek kosztował mnie trochę zdrowia, ale dał mi sporo satysfakcji, choć od samego początku miałem z nim pod górkę. Kupiłem co prawda bez sekundnika, ale reszta miała być w oryginale i na chodzie. Niestety przyszedł z czymś co było jakoś dokręcone do wałka napędowego i niewiele miało wspólnego z tym co było na zdjęciach, a dodatkowo bez oznak życia. Sprzedający coś tam ściemniał, że ori koronka miała zerwany gwint i dlatego dał zastępczą, ale jak chciałem uzyskać tą niby uszkodzoną, to powiedział, że już jej nie ma i wyrzucił. Ze sprzedającym w końcu jakoś się dogadałem i uzyskałem jakąś tam rekompensatę, ale zegarek w stanie jakim był stanowił wyzwanie. Zacząłem szukać brakujących części. Łatwo nie było, ale w końcu udało się kupić trupka na części z którego dało się odzyskać wskazówkę sekundnika i części mechanizmu. Jak już wszystko skompletowałem, to pojawił sie dylemat co teraz, oddać do zegarmstrza, czy spróbować samemu to wszystko doprowadzić do ładu. Do majstra bałem się oddać, bo mi ostatnio bez uzgdnienia po raz 2 podmienił oryginalną koronkę, na taką wg niego bardziej funkcjonalną. Stanęło na tym, że spróbuję sam. Wcześniej co prawda usuwałem jakieś drobne usterki w mechanizmach, ale kapitalki nie robiłem. Ale skoro decyzja zapadła trzeba się było brać do roboty. Dwa razy rozebrałem mechanizm do ostatniej śrubki. Już teraz wiem, że za dużo smarowania, to też problem. Wymieniłem uszkodzony balans, walek naciągu i tą tuleję zębatą odpowiedzialną za nakręcanie i ustawianie wskazówek (nie wiem jak się ten element nazywa), wyczyściłem, posmarowałęm i w końcu jest. Chodzi tak jak powinien. Odchyłka jakieś 30 s na dobę, którą można by jeszcze doregulować, ale zostawiłem tak jak ruszył. Tak jak napisałem na początku, satyskakcja ogromna, a na warsztacie mam już kolejnego rzadkiego poljota, któego werk jest chyba w jeszcze w gorszym stanie, ale mam nadzieję, że ogarnę temat. Poniżej fotka mojego stalowca nad którym pracowałem od czerwca.
  9. A kolega tak rymuje po tym płynie do czyszczenia klawiatury
  10. Taki poljocik jakich wiele, a które do niedawna "leżały" prawie wszędzie, a od jakiegoś czasu znalezienie ładnego stało się problematyczne
  11. Nie ma to jak zacząć tydzień z ruskim zegarkiem na ręku😉
  12. Byłaby okazyjna, gdyby sekundnik był w oryginale, a tam niestety był kombinowany. Do czarnego sputnika niklowany oryginalny sekundnik marzenie....
  13. Jeżeli odpowiada Ci tego typu design, a nie będziesz w zegarku pływał, to coś takiego powinno wystarczyć: https://www.olx.pl/oferta/eksportowy-zegarek-vintage-poljot-sekonda-de-luxe-cccp-CID87-IDH8tEk.html#7fba9b9b79 Spokojnie nadają sie do codziennego noszenia. Odporność na zachlapanie w codziennym użytkowaniu wystarczy. Ten zegarek nie jest tani, ale jeżeli będziesz cierpliwie szukać, to znajdziesz w cenie poniżej 200 zł już z kosztami przesyłek, ale nie w Polsce. Ja mam 3 takie, ostatni kupiłem niedawno, wyszedł mnie z wszystkimi kosztami 160 zł, ale to było tanio i trzeba mieć szczeście, aby trafić. Jeżeli wymagasz wyższej wodoodporności to wtedy poljot 55g, ale będzie drożej. Ja w swoich dość często chodzę, automaty działają jak złoto, koperty stalowe więc nie jest łatwo zniszczyć. Ja polecam. Powodzenia.
  14. Nie napiszę ile dałem, ale napiszę, że mam 5 takich kirowskich, każdy oczywiście w innym kolorze. Średnia cena zakupu, serwisu i kosztów przesyłek wychodzi mi 223 zł, a to raczej niewiele biorąc pod uwagę, że zegarmistrz już ostatnio poniżej 6-7 dych za zegarek nie bierze. Więc moim zdaniem nie ma źle. Inna sprawa, że część moich kirowskich kupiłem jako uszkodzone do naprawy, więc i cena była niższa. Ten akurat nie wymagał żadnego serwisu tylko małego spa🙂,a średniej mi nie zawyżył.
  15. Jak widać w dalszym ciągu można kupić pięknego kirowskiego za normalne pieniądze, tylko trzeba mieć trochę szczęścia
  16. Pewności nie mam, ale uważam, że każdy będzie się mógł przekonać, czy to tylko taka sobie grypa. Moim zdaniem pytanie brzmi nie czy każdy zachoruje, tylko kiedy zachoruje i jak to przedzie? Ja na szczęście już po, a przeszedłem w miarę łagodnie. Niby tylko tydzień jakieś tam nieduże objawy, ale jak mnie w 4 dzień wzięły duszności, to się naprawdę zacząłem bać co będzie. Poziom tlenu we krwi musiał spaść, bo aż serducho zaczynało napi....ć. Niby oddychasz normalnie, a tlenu brakuje, Na szczęście po kilkunastu godzinach odpuściło. Zaraźliwe jak cholera. U mnie w pracy na razie tylko uchowali się Ci , którzy w momencie gdy się zaczęło, to pracowali zdalnie, albo byli na urlopie. Ludzie różnie to przechodzą, mnie trzymało tydzień, kumpel już 3 tydzień choruje, a kumpela pod tlenem w szpitalu. Nikomu nie życzę.
  17. Wszystkie zegarki, które wybrałaś mają mankamenty, a za te pieniądze moim zdaniem nie powinny. Raketa jest chyba w najlepszym stanie, ale tarcza również nie jest idealna. Zdjęcia są zrobione po prostu tak, że wszystkiego nie można łatwo dostrzec. Jeżeli nie musisz na już to moim zdaniem nie powinnaś kupować. Jeżeli dobrze i cierpliwie poszukasz, to taki zegarek bez przetarć, z piękną tarczą spokojnie do 300 zł kupisz, a jak będziesz miała szczęście to i sporo taniej. Jeżeli zegarek nie musi być pozłacany to zobacz sobie to ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/eksportowy-zegarek-vintage-poljot-sekonda-de-luxe-cccp-CID87-IDH8tEk.html#bcac6b67c8 To również nie jest tanio, ale koperta stalowa w stanie chyba idealnym, a tarcza również wydaje się być bardzo dobra. Oryginał 100%. Tyle, że ja ostatnio taki zegarek sprzedałem za 300 zł, a i tak stratny nie byłem. Nie znam sprzedającego, ale konto z 2016 roku więc wydaje się być ok. Może się da dogadać.
  18. Jak szaleć, to na całego😀. W końcu trzeba mieć z życia trochę przyjemności😉
  19. Dziś taki kirowski, który jest u mnie od dawna, ale dopiero teraz udało mi się w końcu znaleźć do niego oryginalną koronkę. Suma summarum nadaje się do pokazania😀
  20. Czerwona data na pewno jest zgodna z oryginałem, ale nie wiem czy nie była tylko w tym modelu. Poniżej fotka mojej wcześniejszej sekondy w stali. Tu prawdopodobnie szkło ktoś kiedyś zmienił, bo lupki brak, ale datownik jest czarny. Oba zegarki kupione za granicą. Trudno trafić, a w Polsce nawet jeżeli się trafi to cena zwala z nóg. Ja zacząłem zbierać sekondy w automacie w zasadzie z 2 powodów. Bardziej mi jakoś przypadły do oka, a poza tym poljotów de lux było natrzaskanych tyle, że temat trudny do ogarnięcia. W przypadku sekondy można się skupić na mniejszej ilości zegarków, tym bardziej, że zbieram tylko z 1MCZ i choć dość trudno trafić, to jak się już uda, to wcale nie jest to takie kosztowne. Oba zegarki które pokazałem są kupione poniżej lub około 200 zł sztuka, więc koszty zupełnie do przyjęcia.
  21. Ostatnio wzbogaciłem kolekcję mojej sekondy w automacie o kolejną stalówkę. W sumie rzadka rzecz w pięknym stanie
  22. Nie jest aż tak źle. Rzekłbym nawet, że jest to bardzo czytelny zegarek. Zresztą z tym noszeniem, to trochę przesadziłem, ale z 2 razy w roku od święta na rękę trafi. W końcu najbardziej mnie cieszy jak to upragnione cacko można od czasu do czasu założyć😀
  23. Jak już go w końcu kupiłem, to sobie teraz z przyjemnością ponoszę 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.