Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mislavo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    857
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mislavo

  1. Dzięki, ale moim zdaniem to raczej kwestia ciekawości, determinacji i chęci. Najlepiej moim zdaniem uczyć się na własnych błędach. Jak na razie ta wiedza kosztowała mnie jakieś 100 zł, czyli koszt mechanizmów, które niestety uszkodziłem podczas próby ich naprawy. Wydaje mi sie, że to niewiele, ważne jednak aby zrozumieć jak każda przekładnia działa, bo wtedy łatwiej doszukać się usterki. Nie bez znaczenia jest też jakość narzędzi, bo np. to uszkodzenie kamienia w moim poljocie to ja zauważyłem dopiero po obejrzeniu łożyska pod powiększeniem x10. Dlatego powoli i systematycznie pozbywam się chińczyków i sięgam po narzędia dla profesjonalistów. Trochę to kosztowne, ale powoli, małymi kroczkami...
  2. O, a takiego na 21 kamieniach jak Twój jeszcze nie widziałem. Jak widać cały czas jest co zbierać🙂
  3. Nie wiem czy jest sie czym chwalić, trudno to też nazwać jakąś kolekcją, ale kilka ciekawych zegarków z 1MCZ na 21 kamieniach mi się uzbierało🙂
  4. Dziękuję bardzo. Prawda jest taka, że gdyby nie posjonaci, to część zegarków po prostu nie dałoby rady naprawić, bo koszty przerosłyby wartość pacjenta. Przypuszczam, że z moim poljotem tak by się właśnie stało. A tak powoli, małymi kroczkami, bo nawet jak nie mam czasu, to wystarczy pół godzinki, aby poskładać np. remontuar i osadzić kotwicę + balans. Zwykle tak to u mnie wygląda, wieczorem zanim żona przygotuje kolację, to ja zdążę coś "wyrzeżbić". Moim zdaniem warto, a najlepszy widok jak taki zegarek zaczyna "żyć" na nowo🙂
  5. Na dziś przygotowałem takie 2 zegarki, które niedawno kupiłem, a mają ze sobą trochę wspólnego. Na pierwszy ogień rzadki poljot z mechanizmem na 21 kamieniach i tarczą sygnowaną FOREIGN. Zegarek kupiony jako uszkodzony, więc koszty były do przyjęcia, ale naprawa trudna. Od strony dekla werk "pokropiony" czymś smolistym i zerwany 1 łeb śruby, a od strony tarczy wszystko zalane klejem lub farbą. Doczyszczenie tego było wyzwaniem. Jakby tego było mało po poskładaniu werku okazało się, że kotwica nie odbija. Przyczyną był pęknięty kamień łożyskowania kotwicy. Chyba zegarek komuś po prostu upadł. Kamienia nie wymienilem, ale udało mi się usunąć fragment kamienia, który był odłamamy i blokował mi kotwicę. Poniżej efekt mojej tygodniowej pracy🙂 Drugi zegarek to sekonda z bardzo rzadkim mechanizmem na 21 kamieniach cal. 2414A. Zegarek kosztował mnie całe 35 zeta jako uszkodzony. Wysyłka była droższa. Na szczęscie okazało się, że musiałem jedynie wyrównać wskazówki i wymienić szkło. Szkoda bo było ori z lupką, ale z drugiej strony zegarek miał być uszkodzony, a mechanizm chodzi idealnie😁 No i werk 2414A
  6. Tak na marginesie oglądałem dziś program o odjechanych kolekcjonerach. Pokazywali gościa, który zbierał puszki po piwie. Wartość jego zbioru prowadzący wycenił na 1,5 mln dolarów. Gość w zasadzie miał cały dom z puszek. Z dwojga złego ja już wolę moje zegarki, bo być może dam je wszystkie radę rozkręcić i złożyć, a tego piwa to bym raczej nie dał rady wypić😁. Choć przy składaniu zegarka 1 piwko nie jest złe😉
  7. Jeżeli nie chce się układać,, bo jest za twarda, to spróbuj powoli obracać w palcach bęben jednocześnie delikatnie naciskając na sprężynę. Powinna powoli zacząć się nawijać, a potem będzie już łatwiej. Pęseta może Ci być potrzebna jedynie na samym końcu przy wkładaniu wałka. Resztę zrobisz palcami. Zwracaj uwagę na ewentualne pozostałości z gumy, bo twarda sprężyna będzie szarpała rękawiczki..
  8. Częściowo się z Tobą zgadzam, ale nie we wszystkim. Ogólnie rzecz ujmując uważam, że ludzie poszukują coraz to nowych możliwości lokowania kapitału z 1 prostej przyczyny. Na świecie jest za dużo pieniedzy, a instrumenty finansowe oferowane przez banki itp. nie zapewniają odpowiedniej stopy zwrotu. Mniejsze znaczenie ma to co zbieramy, ale już spore znaczenie ma fakt ile osób kolekcjonuje jakieś dobra, bo to się przekłada na ceny zarówno obecnie jak i będzie się przekładało w przyszłości. W przypadku kryzysu finansowego o znaczeniu globalnym nie będzie miało kompletnie znaczenia w co zostały ulokowane pieniądze, bo ludzie w panice będą wyprzedawali wszystko. W przypadku mniejszych niepokojów, tak jak np. obecna sytuacja z pandamią koronawirusa warto zauważyć, że pieniądze zaiwestowane w część rynku kapitałowego delikatnie rzecz ujmując nie przyniosły przeciętnemu zjadaczowi chleba zysku. Ja sam w zasadzie w ostatniej chwili, jak tylko pokazały się pierwsze informacje z Chin uciekałem z inwestycji w papiery wartościowe. Sprzedałem z małym zyskiem, ale jednak bez straty. Wydawać by się mogło, że z uwagi na powyższe ceny na rynku zegarków spadną, a tu niespodzianka, w zasadzie nic takiego nie miało miejsca. Wydaje mi się nawet, że nastąpiła zwyżka spowodowana brakiem odpowiedniej podaży. Osobiście uważam, że każda inwestycja w jakiekolwiek dobra, które ktoś chce kupować, w tym również zegarki może przynieść niezłą stopę zwrotu, rzecz w tym, aby kupować z głową egzemplarze poszukiwane na rynku, bo tylko to będzie kiedyś coś warte. No i ogromne znaczenie będzie miało to w jakich czasach będziemy przykładawo chcieli te swoje zbiory spieniężyć. Jeżeli będziemy mieli pecha, a czasy będą ciężkie to możemy mieć nawet Malczewskiego na ścianie i chcąc go sprzedać otrzymamy połowę tego ile w niego włożyliśmy Miejmy jednak świadomość tego, że w takiej sytuacji państwo również nie wypłaci żadnych emerytur, lub wyplaci tzw. emeryturę obywatelską np. wszystkim po równo 1000 zł, bo po prostu nie będzie z czego. Niezależnie od tego co zrobimy z własnymi pieniędzmi ważne aby wszyskiego nie wrzucać do 1 wora, tylko dywersyfikować portfel. A to, że akurat ja zbieram zegarki, bo uważam, że może kiedyś coś z tego będę miał, a przy okazji sprawia mi to wiele frajdy, to tylko wyjdzie mi na zdrowie. Przynajmniej nie muszę myśleć w co by tu ulokować część gotówki. Zresztą co to są za pieniądze🙂
  9. Poljot świetny. Ja nie mam szczęścia do tego zegarka. Trafiłem go już 2 razy, ale sprzedawcy nie zgodzili się na wysyłkę do Polaki. Gratuluję.
  10. ŁAŁ. Robi wrażenie. Roman po ile bilety na tą wystawę?
  11. Ja rzadko przekraczam 300 zł za zegarek, to napisałem, że zaszalałem🙂. A tak to też mi się wydawało, że nie przepłacam. Teraz tylko czekać aż przyjdzie, no i jakoś żonie wytłumaczyć, że ten zegarek to ja musiałem mieć😁 A co do powyższego pomysłu zebezpieczenia na emeryturę, to uważam za dobry pomysł. Kiedyś właśnie pokazywałem żonie i tłumaczyłem ile dałem i ile to teraz warte. Wyszło, że bank takiego oprocentowania nie daje. Problem będzie jedynie sie z tym rozstać. To będzie bolało.
  12. Bardzo ładna ta rakietka🙂 Niedawno trafiłem fajną sekondę za śmieszne pieniędze. Zegarek kupiłem w zasadzie tylko dlatego, że był tani. Po wszystkich opłatach wyszło mnie 162 zeta, a jak przyszedł to się okazało, że takiego nie mam. Wszystkie wcześniejsze miałem z datownikiem. Po umyciu warstwy grubego brudu okazało się, że zegarek wygląda jakby wczoraj wyjechał z 1MCZ🙃
  13. I to jest zdrowe podejście do swojego hobby. Też mi się tak zdarza. Ostatnio dałem 300 za poljota 22 kamnia w automacie. Można powiedzieć, że zaszalałem
  14. Rzecz w tym, aby nie kupować wszystkiego jak leci, bo jest tanie, tylko starać się wyszukiwać perełki. Np. wczoraj przyszedł mi pozłacany kirowski w bardzo łądnym stanie z ori koronką za którego wydałem 106 zł, Aktualnie czekam na wczesnego stalowego poljota w niezłym stanie, cały w oryginale kupionego za ok. 130 zeta. To są już kwoty końcowe z opłatami pocztowymi, cłami itp. Te zegarki dopiero pokażę. Za czarnego ori sputnika, za którego dałem w zeszłym roku 350, ale dołożyłem 80, do wymiany koperty i koronki oferowano mi niedawno 1300 zł. Nie sprzedałem. Pokaż mi bank, który daję lepszą stopę zwrotu. Faktem jest, że na samym początku dobrze by było nakreślić sobie jakiś plan, zdecydować się co zbierać i gdzie tego szukać. No i starać się robić to na zimno. Nie sztuką jest kupować za każdą cenę, nawet rzadki zegarek, bo akurat się pokazał. Przyznaję, że to jest trudne, bo to nałóg, ale da się. Ja zawsze kupowałem wg zasady, że nie liczy się ilość, ważna jest jakość. A i jeszcze jedno, od czasu do czasu każdy zaliczy wtopę, to normalne. Jest tylko 1 problem, to nie jest tanie hobby🤕 Tak kiedyś żartowałem z żoną, że chyba do dekli tak na wszelki wypadek poprzyklejam sugerowaną cenę za zegarek. Nie wiem czy to pomoże, ale nadzieja jest😁
  15. Normalnie jakiś szał. Widać idą święta i chłopaki pokupili sobie prezenty😀. Świetny zegarek. Gratki.
  16. To trochę jak sen na jawie. Wydaje się niemożliwe, a jednak jest. Nie wiem czy kiedyś widziałem ładniejszą tarczę w promienistej wołnie. Zresztą całość jest bombowa. Gratulacje🙂
  17. Goniłem króliczka, goniłem i w końcu go złapałem. Szkło lekko spękane ze starości, ale reszta jak z fabryki Koledze @rysqut gratuluję kirova. Rewelacyjny zegarek.
  18. Wołna na pewno warta tych pieniędzy. Piękna sztuka.
  19. Ale to tylko dowodzi, że większości sprzedających nie zależy na tym, aby sprzedawany zegarek był wyszykowany zgodnie ze sztuką, tylko że jest zrobiony na szybko byle tylko ruszył, a to że będzie niedokładny, lub będzie chodzil 3 dni i padnie, to się nie liczy. Ważne że się skasuje jak za sprawny. Dla przykładu kupiłem niedawno od sprzedawcy u którego często kupuję poljota na 21 kamieniach sygnowany FOREIGN, czyli rzadkość. Kupiłem za 100 zł + Ship. Nie mało jak za zepsuty zegarek, ale wystarczyłoby, że sprzedawca tylko doprowadzilby go do stanu, że mechanizm ruszy musiałbym dać conajmniej drugie tyle. To u sprzedawcy u któego kupuję za granicą. Dla przykładu w Polsce kupiłem poljota na chodzie za 150 zł, tyle tylko że sie okazuje, że zegarek spieszy i nie można go wyregulować. Kupiony jako sprawny. Mechanizm rozebrałem wyczyciściłem i nic. Dalej katastrofa. Okazuje się, że muszę wymienić balans, bo ten użyty w zegarku tyka 21000 b/s a powinien 18000. Takie rzeczy nie dzieją się przypadkiem. Co miał to jakoś wsadził. Jakoś to ruszyło, ale potem niech sie martwi kupujący. Jak ktoś ma pojęcie, to temat ogarnie, ale jak zaniesie to zegarmistrza to zabuli więcej, bo zegarmistrz też nie zawsze ma dostęp do wszystkich częsci i bywa, że zegarek leży i czeka na dawcę. Normalnie dziki zachód.
  20. To ja wtrącę swoje 3 grosze do tematu. Zresztą pisałem o tym już niejednokrotnie, że ta dzicz to w zasadzie tylko w Polsce. U nas kupując zegarek mam 99% pewności, że nie będzie sprawny. Może dlatego w Polsce kupuję mało, bo z reguły bez serwisu się nie obejdzie, a druga rzecz to cena. Przynajmniej w internecie na portalach aukcyjnych mamy chyba najwyższe ceny w porównaniu do miejs gdzie lubię kupować. Wydawałoby się, że jeżeli drogo, to przynajmniej powinno być porządnie, ale nic z tych rzeczy. Jest drogo i byle się sprzedało. Ja często kupuję zegarki za bezcen, ale tam gdzie kupuję są one jasno i czytelnie opisane, że sprzedawane są jako niesprawne, na części lub do naprawy. Ma to znaczenie, bo takie zegarki są tam po prostu tanie, ze względu na ceny usług zegarmistrzowskch. U nas tanio u zegarmistrza też nie jest, ale zegarki nawet sterane mamy drogie z małymi wyjątkami. Jak ktoś szuka zegarka do kolekcji to kupi bez względu na stan techniczny, byle był w oryginalnym stanie, ale zegarek do noszenia powinien być sprzedawany jako sprawny i przetestowany. Wszystko inne to ściema obliczona na szybki zysk. Ogłoszenie typu to co na zdjęciach i nie testowany to pół biedy, bo od razu można przyjać, że serwis gwarantowany. Gorzej z tymi, gdzie sprzedający opisuje, że wszystko działa, zegarek na chodzie, dobrym chodzie itp, a po nakręceniu okazuje się, że owszem działa, ale sprężynę ledwo można nawinąć, a zegarek poźni 20 minut na dobę, albo spieszy 2 godziny. Dla mnie takie coś to oszustwo i tak to traktuję. Inna sprawa, że u nas wszyscy szukają okazji. Oferty uczciwe, gdzie sprzedawca zaiwestował w przegląd, lub przynajmniej przetestował zegarek z reguły są droższe, a wtedy trudniej sprzedać zegarek. Polak już taki ma charakter, że jeżeli będzie miał jak wół napisane, że zegarek za 300 zł jest po przeglądzie i na dokładnym chodzie to i tak kupi tego za 250 zł, bo to okazja, a że trzeba 100 dołożyć.... Sami sie prosimy o kłopoty.
  21. W porównaniu do chińczyków to Beco jest w zasadzie nie do porównania. O odkręcających się śrubkach mocujących groty zapomnisz. Używam kilka tych wkrętaków w mniejszych rozmiarach, ale do większych śrubek planuję kupić również bergeona, bo nie zawsze przy silnie dokręconych śrubkach dają rady i muszę się wspomagać czymś innym.
  22. Powiedziełbym tak, że nie chodzi mi o to abym dostał rabacik, tylko o to, że powinny obowiązywać zasady jakiejś elementarnej uczciwości i jeżeli zegarek za 100 zł jest niedokładny, lub się zatrzymuje to powinno tam być napisane że jest uszkodzony, a wtedy jego cena już nie będzie 100 tylko 50. Wszystko inne jest naciąganiem nieświadomych ludzi, którzy nie wiedzą co kupują. A co do tego, czy wolisz dołożyć 100 czy 150 do tego z olx to napiszę tak. A kto bogatemu zabroni? Jeżeli jednak ten zegarek po dołożeniu ma kosztować 400 zł to lepiej będzie od razu kupić taki np. na ebayu gdzie takich okazji będzie kilka w miesiącu, a za 400 kupisz zegarek w stanie idealnym. A i zapomniałem o jednym. Czepiasz się Krzysztof mojej koronki, a nieoryginalne szkło w zegarku z olx pomijasz? Ja nigdy nie twierdziłem, że mój to okazja. Foty wstawiłem tylko po to, aby pokazać, że na tarczy zegarka z olx mogą być plamki, a po 1 zdjęciu na olx nie sposób tego stwierdzić. Napisałem, że mi zależało aby kupić zegarek który będzie ładny, a jednocześnie zamknę się w kwocie zakupu. "Okazja" z olx raczej taka nie będzie i trzeba będzie sporo dołożyć. Jak kogoś stać to proszę bardzo, ale polecanie tego zegarka uważam za ........... Ugryzę się w tym miejscu w jezyk. Dla mnie to żadna okazja. Twoja odpowiedź powinna byc podsumowaniem tej dyskusji. Całkowicie się z nią zgadzam. Bo za 400 zł to ja sobie mogę kupić rzadkiego poljota w stali, a nie dokładać do 55g, który ani rzadki, a na dodatek nie do końca oryginalny.
  23. Masz rację, tylko że ja mój za te 200 zł sprzedam, kiedy trafię lepszy egzemplarz, a ta okazja z olx jeżeli ją doiwestujesz, a tarcza okaże sie taka jak moja, to czy ten zegarek będzie warty tych 350-400 zł? Mimo wszystko uważam, że ten zegarek z olx jest bardzo łądny, tylko, że nie jest okazją. A propos serwisu już kiedyś pisalem, że u nas jest raczej niska kultura sprzedajacych. Ja sporo kupuję za granicą i tam jak mam napisane, że zegarek pracuje dokładnie to tak jest. A jak nie, to piszę o pokrycie kosztów naprawy i tylko 1 raz się zdażyło, że ktoś odmówił. Życzyłbym wszystkim, abyśmy na naszych portalach doczekali takiego traktowania klienta.
  24. Zobacz sobie wątek o tym zegarku w dziale okazje. Zobacz sobie dzisiejszą fotkę mojego zegarka wykonaną pod innym kątem i policz plamki na tarczy, których tu nie widać. Wnioski wyciągnij sam. Nie musisz się ze mną zgadzać.
  25. Tak jak pisałem do porównania w niedzielę wrzucę zdjęcia mojego zegarka z prawie tej samej perspektywy, a ile mamkamentów od razu widocznych. Jestem przekonany, że z tą okazją z olx będzie to samo, tyle tylko, że za mojego dałem 190 zł i więcej nie dołożę, a za tamtego trzeba dać 250 + ship, trzeba wymienić sekundnik, bo nieoryginalność kłuje w oczy, trzeba ten sekundnik gdzieś wymienić, bo nie każdy ma narzędzia i sam sobie da radę, no i zakladam, że jeżeli sprzedający nic nie pisze o dokładnośći chodu, to serwis będzie konieczny. Całość zamknie się w kwocie 400 zł jak nic. I teraz pytanie, jeżeli mój za 2 stówki okazją nie był, a mam całkowicie sprawny zegarek i nic na siłę nie muszę zmieniać ten z olx w dalszym ciągu jest okazją czy już nie? Gdyby to była okazja to tego zegarka w ogłoszeniach dawno nie ma, a wydaje mi się, że jeszcze powisi. Miłego oglądania. Zdjęcia najlepiej powiększyć wtedy będzie ładnie widać jak niczego nie ukrywając można kogoś nieźle naciągnąć, bo zakładam, że jeżeli z obecnej perspektywy już widać mankamenty, to przy zmianię kąta lepiej nie będzie. Aha gwoli ścisłości, na moim gołym okiem widać jedynie przebarwienie na rancie i jedną plamkę, a na tamtym pewno również dramatu nie będzie i jest to ładny zegarek, tylko moim zdaniem nie za okazyjne pieniądze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.