@mario1971 hah rozumiem. Z drugiej strony wyobraź sobie sytuację za ileś lat, omega porysowana, dzieci będą siedzieć pod choinką patrzeć na omegę między rysami i wołać "babciu babciu opowiedz jak to wtedy było".... i wtedy opowieść w stylu "najpierw zgasły światła, później wybuchłą paterarda, przestraszyłam się i wskoczyłam pod stół, zahaczyłam o blat, kiedy światło wróciło prezenty były pod choinką a moja omega porysowana"
A serio czasem rysy budują historię zegarka
niestety @moss muszę potwierdzić historię @AKPS, w pracy zbiórka była na ingres emerycki. ponad kilka tysięcy udało się uzbierać. Spokojnie Eternę albo Longinesa można bylo wtedy kupić. To zamiast tego został zakupiony Albert Riele, bo ktoś w aparcie tak powiedział...