-
Liczba zawartości
2126 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez memento mori
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
eee tam, to taki mniej chodliwy model, więc pewnie będzie z te 100k rabatu. A nie zapomniałem, ze to butik i tylko kawa lub ściereczka 😛 No i teraz pytanie czy to "wstyd" pytać o rabat w takim budżecie jak to niektórzy sugerują w tym Klubie, czy jednak 100k to już piechotą nie chodzi i to już nie wstyd pytać o rabat 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
U moich rodziców na strychu jest "kominkowy", mechaniczny Predom z lat 70-tych po dziadku, który ma podobne brązowe odcienie na tarczy, rozmiar też niewiele większy, więc mogę podesłać na przymiarki 😛 A tak na serio, to za każdym razem jak byłem w Galerii Mokotów w ciągu ostatnich 4 lat mieli zawsze jakiegoś Radiomira 47 mm na cal. P3000. Kiedyś to był 721 ("Anonimo"), 424 ("Cali" już bez daty) a ostatnio 425 ("Świnia/pig dial"), więc rozmiar sprawdzisz, ale konkretnie 931 może być nieosiągalne w Polsce do przymiarki. -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
memento mori odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kolega dopiero po fakcie pisze z ironią "cudo" i że "tak myślał", ale chwilę wcześniej pytał nieśmiało "czy w ogóle podrabiają IWC?" Dlaczego nie wrzucił linka do ogłoszenia tylko same zdjęcia? A nuż by się okazało że oryginalny i interes życia zrobiony? Niestety życie to nie bajka 🙂 Takich zapytań przewaliło się na tym forum setki i jakoś nie pamiętam ani jednej historii podszytej dobrą wolą, bezinteresownością czy prawdziwie hojnym wujkiem z Niemiec. Nawet przypadki pytania o w miarę dobrze zrobioną podróbkę, gdzie kilkadziesiąt sekund z Google nie pomaga i/lub rzeczywiście podejrzaną cenę (czyli powiedzmy 30-70% rynkowej) są baaaardzo rzadkie i było ich raptem kilka przez ostatnie 10 lat. Zawsze to jest ukryta wycena podróbki znajomego/własnej lub głupia wiara w interes życia. Bycie laikiem to tłumaczenie dla naiwnych. Forum nie jest od tego, żeby wyceniać komuś podróbki i IMO nie jest od tego, żeby pomagać komuś, kto nie raczy poświęcić minuty na Google. -
A jaki to model podoby do tego powyżej (a właściwie to podobny szeroki przód) ale bez spojlera z tyłu, taki styl "bardziej" coupe a la gran turismo? Stoi taki żółty często przy Witmanie w Gdańsku i trudno wzrok oderwać od niego. Piękna linia. Edit: już mam, to "coupe a la gran turismo" to model "Gran Turismo Coupe" a dokładniej oficjalnie "AMG GT Coupe" 😂 z 2014-2016 r. w lakierze Solarbeam Yellow.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oho, nie wiem czy będą mieli tyle popcornu w Żabce, ale idę 😜 -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
memento mori odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ok, to na czym się znasz? Uprzedzam Cię na przyszłość (może nie znasz się też na autach), że jak zobaczysz ŁADNEGO kilkuletniego Passata za 600 zł to nie jest to Passat, tylko kartonowa makieta, jak ktoś będzie chciał Ci sprzedać ŁADNE mieszkanie za 3-5 tysięcy zł to zapytaj najpierw na forum o nieruchomościach czy oferta jest okey i też uprzedź, że jesteś laikiem. Może też jesteś laikiem i nie znasz się na ludziach, wtedy uprzedzam, że jak zadzwoni twoja rzekoma babcia lub kuzyn i poprosi o wyrzucenie przez okno wypłaconych wcześniej z banku pieniędzy to nie rób tego, ponieważ to nie jest Twoja prawdziwa babcia lub kuzyn. Słyszałeś kiedykolwiek, żeby ktoś kupił coś używanego za 1/100 (słownie: jedną setną) ceny? Obojętnie co, np. Levisy w lumpeksie za 3 zł, rower górski Treka za 60 zł, smartfona za 5-20 zł, PlayStation 4 za 8 zł? Cokolwiek?! No właśnie. Paradoks Twojego pytania polega na tym, że jeśli to guano byłoby wystawione za 3000 zł albo 15000 zł to jeszcze takie pytanie ma sens i świadczy, że rzeczywiście pyta laik, ale w tym przypadku pytanie świadczy o jednym i opisałem to w poprzednim poście. Ludzie, litości! -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
memento mori odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kolego, mówiąc wprost: gdzie byłeś jak rozdawali rozum? Pochwal Cię w której kolejce stałeś wtedy, jaki inny talent dostałeś od losu? 😉 Oczywiście jak masz 10-15 lat to cofam to co wyżej napisałem i przepraszam. 300 zł za kwarca na OLX, gdzie oryginalne chrono IWC kosztuje w sklepie conajmniej 30 tysięcy zł, a Ty pytasz czy to oryginał. https://www.olx.pl/oferta/iwc-schaffhausen-CID87-IDIbG8i.html#5df87c4982 -
Jak ktoś uważnie oglądał Top Geary ten powinien pamiętać, że sam Clarkson kilka razy mówił, że ekipa filmowa jeździ Rangami i Disco, które uwielbiają jako Brytyjczycy, ale coraz bardziej ich irytuje, że muszą mieć zawsze jeden zapasowy 😂 Po pierwsze waga (a RR waży ponad 2 razy tyle), a po drugie i chyba w tym przypadku bardziej istotne, wyjeżdżone ślady na łuku pokazują, że Panda przejechała obok po mniej ubitym śniegu, który ma większą przyczepność. RR na prostych kołach i dalej szerszym łukiem prawdopodobnie wjechałby bez problemu. Napęd i konie to jedno, ale rozum kierowcy to nadal najważniejszy system za kierownicą 🙂
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Oddaj na gwarancji, jest spora szansa, że będzie miał zrobiony serwis. Pytanie czy zakres będzie taki sam jak płatny serwis. Zadzwoń do Pieśkiewicza i Ci to wyjaśni, a później pochwal się odpowiedzią na forum dla potomnych. Albo Ci co oddawali na regulację w ramach gwarancji niech opiszą swoje doświadczenia. Tu pewnie ma znaczenie kiedy to ma miejsce. Jeśli w ciągu u roku lub dwóch od produkcji to pewnie serwisu nie robią, ale jeśli pod koniec gwarancji po 4-5 latach, to kto wie. Natomiast jeśli nawet w 5 roku nie zrobią serwisu a tylko regulację i zegarek będzie trzymał taką samą dokładność to można się pokusić o oddanie go dopiero po 8-10 latach. Nie jest to zalecenie, a tylko informacja firmy, że zegarki Rolex zazwyczaj (średnio) trafiają na serwis po 10 latach (było to już wałkowane gdzieś na forum). O kondycji mechanizmu świadczy nie tyle mała dokładność, co jej nieliniowa zmiana w czasie. Nie jestem zegarmistrzem, ale wydaje mi się, że jeśli dany egzemplarz od nowości robi + 4s, po 5 latach robi +5s, po 8 latach + 7s itd to jak najbardziej można go oddać na serwis po tych 8-10 latach. Z kolei zegarek, który jako nowy robi przez 4 lat - 1s w 6 roku ma -8s a w 8 roku -28 s powinien mieć serwis jako 4-5 latek. O klasie mechanizmu świadczy nie tylko konstrukcja i zdobienie, ale także właśnie możliwość powtarzalnej regulacji dokładności chodu i jak najdłuższe jej utrzymanie w czasie. Dla jednozegarkowca stabilna dokładność może być kluczowa. I o ile na forach można się spotkać z argumentami nieświadomych osób typu "moja ETA, Mołnia, Mioyta też. robi + 2s/ dobę" i te opinie są jak najbardziej prawdziwe, ponieważ wiele mechanizmów da się dobrze wyregulować, o tyle nie są miarodajne, gdyż nie uwzględniają kilku istotnych rzeczy. Okazuje się, że ani ETA ani Mołnia nie ma dokładności +2s dla powiedzmy 99% egzemplarzy i nie trzyma jej przez 4-6 lat. I to z tego powodu nawet konkurencyjni, niezależni zegarmistrzowie i konkurencyjne firmy chylą czoła Roleksowi, ponieważ doskonale wiedzą, że przy ich wolumenie produkcji taka powtarzalna dokładność to nie lada wyczyn. To Speedy a nie Dayotna poleciał na księżyc, Lange będzie zawsze o niebo lepiej wykończony, ale użytkowo to Rolex będzie latami najlepiej wskazywał czas (przypomnę, że mówimy o zegarku jakby nie patrzeć 🙂 ) i to Rolexem najłatwiej zapłacisz łapówkę podczas wojny ratując rodzinę, gdzie trudno byłoby wytłumaczyć strażnikowi, że Grand Seiko to wcale nie to o czym myśli 😛 Okey, nikt nie mówi, że dyskusja musi się zakończyć przekonaniem kogoś 😉 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Myślę, że masz błędne założenia. Znam conajmniej 3-4 razy więcej właścicieli Roleksów niż z forum, którzy zwracają uwagę na dokładność chodu, ale nie zawracają sobie głowy forami i klubami i ich tu nie ma. A uwierz, że nie obracam się w jakiś elitach, nie pracuję w City czy Mordorze, więc mogę się tylko domyślać, że nie tylko ja tak mam i nie zawsze będzie to to 3-4 raz więcej. Nie każdy po zakupie biegnie na forum opisywać swoje wrażenia, co nie znaczy, ze nie zwraca uwagi na dokładność, tym bardziej, że najczęściej to ich jedyny dobry zegarek. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie trzeba myśleć, ponieważ raz na jakiś czas pojawiają się takie głosy i tu i na zagranicznych forach . Większość klienteli kupuje drogie zegarki na pokaz, a nie z miłości do zegarmistrzostwa, więc nie znają się na tym kompletnie, ale muszą ten wydatek czymś sobie racjonalizować a cechy produktu koloryzować 🙂 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zaprzeczyłeś, więc nic osobistego. Jeśli ktoś myśli, że stal 904 się nie rysuje to ma problemy z podstawami chemii lub Google. Jeśli ktoś myśli, że skoro to Rolex to się nie rysuje to też ma problemy, ale już z poczuciem własnej wartości. Nie wiem jak u Ciebie z matematyką, ale jeśli teoretycznie jest to nawet 1% (ja świadomie użyłem znaku większe od: >99%) to przypominam, że produkują milion zegarków rocznie. Czyli puszczają w rynek co roku 10000 (słownie: dziesięć tysięcy) źle wyregulowanych mechanizmów. Oczywiście pewnie większość nawet nie zwróci na to uwagi, ale nawet jeśli tylko 10% to freaky z forum to każdego roku na forum powinno trafiać 1000 (słownie: tysiąc) źle wyregulowanych mechanizmów. Obserwując fora świata ilu można się ich doliczyć? 10? 50? KAŻDEGO ROKU!!? Chyba nie więcej. Dlatego nie było to IMHO stwierdzenie na wyrost jak to określiłeś. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
memento mori odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@evilym Bardzo mi się podoba ta najnowsza Carrera (jak na tę koncepcję) i fajnie unowocześnili CV2010. Jedynie, te czarne i czerwone frezowane linie na pusherach i koronce bym zlikwidował 😜 i byłoby idealnie 🙂 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dla mnie podobnie. Jedynie nieoryginalne skórzane paski akceptuje w zegarkach (ale poza Pamem i GPF-Mod etc., klamerka już musi być oryginalna) , wszelkie inne kombinacje inserty, bezele etc, nie dla mnie. Moje doświadczenie pokazało, że półka zegarków nie ma znaczenia i Seiko FFF, czy mody SKXów też na dłuższą metę mi nie pasowały. Dla mnie najbardziej ekstremalny mod to założenie zielonego nato do Żółwia zamiast fabrycznej gumy, chociaż ostatnio nawet gumę Uncle Seiko rozważam, a to już coś dla mnie 😛 Co do Ex II - to Twój pierwszy R? - bransoleta Oyster skrzypi w większości egzemplarzy co ustaje po kilku miesiącach - zapięcie się rysuje jak każde inne z bardzo drobną i równomierną szczotką. Wbrew pozorom dla mnie zapięcie Breitlinga czy Oystera z PCL wizualnie są milsze dla oka, ponieważ poler jest zawsze upaćkany potem, odciskami palców etc i pomimo rysowania od samego patrzenia na codzień nie widać, rysek, a na szczotce i satynach pod jednym kątem jest jak nowa, ale pod wieloma widać każdą ryskę i najczęściej właśnie te kąty przeważają w ciągu dnia. - na dwoje babka wróżyła, rzadko się zmienia dokładność chodu w Roleksowych mechanizmach po pierwszych tygodniach (co najwyżej dniach jeśli już), więc albo masz jak >99% egzemplarzy ideanie wyregulowany albo peszek. Aczkolwiek umówmy się, że w tym przypadku peszek oznacza +-3s na dobę, a to nie jest tragedia, ale jak większość chwali się Roleksową maks. odchyłką do +-1.5s to dwa razy tyle może "uwierać". - wykończenie jest świetne a nie nędzne jak napisałeś tylko proste do bólu (bardziej już chyba być nie może). No i tu z jednej strony mamy Longinesy, które już od 4k mają super dekle i grawery nawet w kwarcowych Hydroconquestach a z drugiej strony poważniejsze marki za kilkukrotnie większe pieniądze (Omega, TH, Breitling) które potrafią razić słabymi laserowymi grawerami. Hippokamy Omegi są ładne, ale już same napisy (poza serią Trilogy) w regularnych modelach lub grawer nr seryjnego, czy kuli ziemskiej wyglądają czasami jak w zegarku za kilka tysięcy. Rolex nie ma nic (poza kilkama wyjątkami w postaci napisów) i dopiero JLC fajnie to robi trzymając równy poziom. -
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
memento mori odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Już widzę te przedruki, reposty w stylu "nazwa modelu nawiązuje do archetypu sportowego auta, modelu 911 Carrera", "model specjalnie dedykowany ikonie motosportu" etc. I taka wieść pódzie w świat i to my będziemy musieli wyjaśniać nieświadomym 😛 -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ten salon to chyba N.Nagel w Klifie w Gdyni. IMO mają najgorsze oświetlenie ze wszystkich Trójmiejskich salonów (Apart Exclusive, Kruk, Jubitom, Timeless). -
Oczywiście, że stylistykę każdy ma prawo oceniać. Cena z wieloma zerami nie ma nic to tego czy się komuś podoba czy nie. O wiele bardziej podoba mi się stylistyka Fiata 500 niż 200-300 razy droższego (od 10 do 15 mln zł) Koenigigsegigsegigsegigsegigsegsegga Jesko Absolut (fani Top Gear wiedzą o co chodzi 😉 ). Miałem na myśli wyłącznie ocenianie marki przez nowe modele, kiedy nie jest się nawet ich potencjalnym klientem, który realnie pozwala tej marce tworzyć. Dzięki za sprostowanie. Nie jestem biegły w poszczególnych wersjach Gelend. Czyli obecnie jest "zwykła", AMG i nie mają już nic ultra terenowego?
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie stracą na swojej elitarności, ponieważ jej nigdy nie miały. I dlatego olimpijskie "limitki" można czasami kupić w roku kolejnej olimpiady. Tak było m.in. z Planet Ocean Sochi limitową do 2014 szt., która jak na limitkę i tak jest stonowanym zegarkiem. https://www.omegawatches.com/watch-omega-seamaster-planet-ocean-600m-co-axial-chronometer-45-5-mm-52230462101001 Ta "elitarność" to wypadkowa hajpu klientów oraz liczby egzemplarzy. Tę wypadkową Omega nie zawsze może lub chcę przewidzieć. Speedy Tuesday było 2012 szt. (bez rabatów lub z symbolicznymi rabatami), a chętnych było pewnie kilka razy tyle, więc ceny na wtórnym poszybowały. Trilogy było po 3557 szt., mija 4 rok i nadal są dostępne w salonach ze stosunkowo dużymi rabatami (chyba, że ostatnio coś się zmieniło). 1950 szt. Fiddiego też wywołało niezły hajp, który trwa do dziś i którego regularne 372 wbrew pozorom nie zmieniło. Gdyby Rolex wypuścił nowego Hulka z limitacją 10000 szt. wiadomo co by się stało. Czasami te 500 szt.. to i tak za dużo a czasami kilka tysięcy to za mało. -
Bo to takie samo p....ie jak pisanie, że jak "prawdziwy Mustang to tylko V8". Oczywiście w tym przypadku jak dobrze pamiętam w EU jakieś 50-70% sprzedaży to V8, ale mało kto wie z tych znawców, że Mustang od kilkudziesięciu lat miał w opcji niemal w każdej generacji silniki R4, a jeszcze mniej wie, że nawet z V8 byłby pewnie uznany za small block i nadal nosił miano "pony" cara, a nie muscle cara. A później Ci oburzeni wylogują się z forum i wsiądą do 1.6 16V i 1.9 TDI, ale grunt, że zhejtowali kogoś w sieci, kto wybrał w Mustangu 300-konne 2.3 turbo w salonie. Wolę, żeby bardziej przyziemna Alfa produkowała Stelvio (swoją drogą piękne) niż odmrażała sobie uszy w stylu "żadnych SUVów czy Mito" i zniknęła z rynku. Właściciel PP/VC za 100k może się zirytować gdyby firma zaczęła nagle produkować sportowe modele w stali za 50k po to żeby przetrwać, ale jeśli właściciel Seiko 5 wypisuje na forum jak bardzo jest oburzony takim ruchem i jak to zdradzili fanów to mnie to tylko śmieszy. 🙂 Firmy nie żyją z fanów tylko klientów.
-
Sami dorośli na forum, a jednak mało kto patrzy na to szerzej. Niemal zawsze jest tak, że największe oburzenie jest u osób, które nigdy nie będą miały budżetu na zakup takiego auta. Warto pamiętać, że gdyby nie Cayenne prawdopodobnie Porsche należałoby do jakiegoś chińskiego giganta a 911 być może oglądalibyśmy już tylko na wystawach i w muzeach a nie w salonach i na ulicach. Płakać w sieci to jedno, ale potwierdzić swoje oburzenie zakupem auta za 0.5-1 mln zł to drugie. Podobne losy miał Bentley, Land Rover i inni. To nie są fundacje charytatywne i muszą produkować coś co się sprzedaje, a nie jedynie auta na plakat nad łóżkiem 12-latka. Rynek pokazuje, że jest zapotrzebowanie na luksusowe lub "sportowe" SUVy to i takie są produkowane. Nad nowym Defenderem płaczą, że popsuli legendę i jaki on teraz nieterenowy się zrobił właściciele Samuraja, Frontery czy Patrola za 10-50k, a nie Ci, którzy mają 200k do wydania w salonie na sztywne mosty, przekładnie ślimakową i inne "luksusy". Przecież jest cały czas Wrangler, G 4x4^2 - śmiało! Nie każdy jest Mercedesem, który może sobie pozwolić na produkowanie G klasy do dziś. Każdy się jara V8kami i RAMem 1500/2500, F150/250, ale jak trzeba wyciągnąć portfel w Europie królują wersje mini typu Navara, Ranger z 2 litrowym dieslem. Taki @irekm patrzy na nie jak my na Fiata Pandę - ekonomiczne miejskie autko 😛 Panowie kupujcie te supersamochody ile wlezie a wtedy nie będą musieli produkować niesportowych SUVów dla celebrytów, piłkarzy i ich WAGs etc. 🙂
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
KMZiZ to i tak oaza spokoju wliczając wątek Roleksa. Poniżej niedawny "wątek Omegi" na grupie u sąsiadów, gdzie ktoś zapytał jaki model kupić. Temat był znacznie dłuższy i jeszcze bardziej pikantny. Cieszmy się, że u nas tylko 1-2 trolli się uchowało i jest względny spokój. Z drugiej strony "nasz" samozwańczy ekspert na tamtym forum szybko podzieliłby los Jagny z Chłopów 🙂 Wracając do tematu, czy ktoś spotkał się w sieci z ważeniem nowych Moonwatchy i jak to wypada w porównaniu do poprzedniego modelu? -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Amen. Pogrubić, wydrukować i powiesić na łóżkiem/biurkiem kupujących i... legowiskiem trolli w Klubie. Później ktoś wpada tu na chwilę i za pewnik bierze takie informacje. Za jakiś czas taki "newbie" wróci z lamentem, że sprzedający zaśmiał mu się w twarz jak na dzień dobry zaproponował swoją cenę (powiedzmy 70% od metki w salonie i 50-60% na wtórnym) argumentując takimi "mądrościami" z forum. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
😜 -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Widzisz, ale po zabliźnieniu ran dalej noszą Pamy. I to jest miłość do marki, a nie pitolenie, że świat nie widział nic bardziej wygodnego niż 4-cyfrowego Datejusta na jubilee, ale bardzo boli jak wyrywa włoski 😛 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Frezy na bezelu w ARF są dość blisko oryginału, reszta leży, a chodzi o rzecz widoczną gołym okiem bez lupy. Widziałem wiele z tych porównań i jak ktoś całkiem dobrze robi kopertę to wykłada się na bezelu, jak tampony na tarczy są ok, to leży bezel itd. Te kilka kilkanaście fabryk musiałoby zrobić frankeno-fejka i wtedy by im wyszedł nie super a "ultra klon". Oczywiście tylko dla kogoś kto nie ma innych Rolków, z wadą wzroku lub chętnych na szpan i zakup zegarka bez papierów z niewiadomego miejsca za pół darmo, wierząc w okazję darowizn od wujków z Niemiec, strychu dziadka czy sprzedawców na plaży 😉 Sub nie jest 10 razy lepszy od klona, ani odwrotnie, ale o ile są chętni na Tisella, Invictę czy "super" klony za 500 EUR o tyle chętnych na ultra klona za 1000 EUR raczej by nie było. W grupie ludzi z tym budżetem świadomość zegarkowa jest już stosunkowo bardzo duża, a te super klony to oferta dla kogoś, kto wierzy, że Roleksy to bardzo drogie zegarki i kosztują pewnie z 10 czy 15 k a tu można za 1/5 kupić "taki" sam. I to szpica "świadomych" naiwnych, ponieważ większość kupi też "taki" sam na plaży i to za 1/5 ceny super klona 🙂
