Słowa te mają tyle samo liter i sylab, są rzeczownikami kończącymi się na "k" i zazwyczaj są brązowe. Razem z mąką całkiem sporo je łączy 😛
Co do porównywania Omegi i Roleksa to nie ma to kompletnie sensu. Roleks jest marką droższą, bardziej rozpoznawalną i prestiżową (nie chcę tu rozbijać tego znaczenia na atomy), a odmrażanie sobie uszu przez klientów, którzy ostentacyjnie "nie kupią go i już" od wielu lat odbywa się głównie na forach i kompletnie nie szkodzi marce. Gdzie jest punkt przegięcia? Nie wiem, jego szukanie to wróżenie z fusów (mamy od tego speców w Klubie). Co do nowoczesnych werków Omegi to przypomina mi to trochę sytuacje na rynku motoryzacyjnym. W Rolexie przez ostatnie 30 lat były 31xx, teraz od kilku lat są 32xx. "Wielka" Omega latami używała ETY, a przez ostatnie 20 lat zrobiła 8 wersji mechanizmów co-axial (samych 2500 w czterech rewizjach: A, B, C, D, 8400, 8500, 8800, 8900), a ich końcowy produkt jest nadal mniej dokładny niż mechanizmy Roleksa. Czyli ten cały postęp technologiczny klientowi końcowemu nie daje nic. Podobnie z silnikami 1.5 turbobeznyna i 1.6 TDI-CR są bardziej elastyczne, kulturalne etc. ale gdyby tylko klient indywidualny (firmy nie interesuje eksploatacja dłuższa niż 3-5 lat) miał wybór w salonie to lidereami sprzedaży nadal byłoby 1.9 TDI-PD i wolnossące 1.6. Oni robią marketingowy szum wokół postępu technologicznego, a fani kochają tę markę za stare Lemanie czyli cal. 1861/1863, wskrzeszenie 321 czy werki z lat 50-60tych. Mowa o fanach, ponieważ reszta ceni ich za to, że nosi je Clooney, Bond, bardzo dużą rozpoznawalność i prestiż (czyli tak jak większość klienteli wszystkich, stosunkowo "drogich" zegarków).
Jeśli za 10-20 lat okaże się, że mechamizy Roleksa mają wadę fabryczną, są usterkowe etc. a ósme wcielenie co-axiala po kolejnych poprawkach (gdzie jak pokazuje czas główne testy były na klientach) w końcu można nazwać wołem roboczym to odszczekam to co napisałem 😉
Nie zmiena to faktu, że Omega zacną firmą jest i basta. Natomiast próby stawiana jej na równi z Roleksem to dorabianie ideologii i walka z... wiatrakami 🙂 Choć nie tak samo to lubię obie marki, chociaż Omegę głównie za Moonwatcha. Podobnie uwielbiam Panerai, cenię też TH, IWC, Nomosa, JLC, Longines, Seiko, AP. Tak jak Peugeot, Skoda i Opel 😛 mogłyby dla mnie nie istnieć VC, Zenith, Eterna, Hublot i wiele innych, ale rozumiem, że inni mogą mieć zupełnie odwrotnie. Świat pozycjonuje każdą z marek zegarkowych tak, a nie inaczej i tyle, nie ma co się obrażać tylko smakować wszystkiego po trochu 🙂