-
Liczba zawartości
2126 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez memento mori
-
Klub Miłośników Zegarków TAG HEUER
memento mori odpowiedział szwed → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Już widzę te przedruki, reposty w stylu "nazwa modelu nawiązuje do archetypu sportowego auta, modelu 911 Carrera", "model specjalnie dedykowany ikonie motosportu" etc. I taka wieść pódzie w świat i to my będziemy musieli wyjaśniać nieświadomym 😛 -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ten salon to chyba N.Nagel w Klifie w Gdyni. IMO mają najgorsze oświetlenie ze wszystkich Trójmiejskich salonów (Apart Exclusive, Kruk, Jubitom, Timeless). -
Oczywiście, że stylistykę każdy ma prawo oceniać. Cena z wieloma zerami nie ma nic to tego czy się komuś podoba czy nie. O wiele bardziej podoba mi się stylistyka Fiata 500 niż 200-300 razy droższego (od 10 do 15 mln zł) Koenigigsegigsegigsegigsegigsegsegga Jesko Absolut (fani Top Gear wiedzą o co chodzi 😉 ). Miałem na myśli wyłącznie ocenianie marki przez nowe modele, kiedy nie jest się nawet ich potencjalnym klientem, który realnie pozwala tej marce tworzyć. Dzięki za sprostowanie. Nie jestem biegły w poszczególnych wersjach Gelend. Czyli obecnie jest "zwykła", AMG i nie mają już nic ultra terenowego?
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie stracą na swojej elitarności, ponieważ jej nigdy nie miały. I dlatego olimpijskie "limitki" można czasami kupić w roku kolejnej olimpiady. Tak było m.in. z Planet Ocean Sochi limitową do 2014 szt., która jak na limitkę i tak jest stonowanym zegarkiem. https://www.omegawatches.com/watch-omega-seamaster-planet-ocean-600m-co-axial-chronometer-45-5-mm-52230462101001 Ta "elitarność" to wypadkowa hajpu klientów oraz liczby egzemplarzy. Tę wypadkową Omega nie zawsze może lub chcę przewidzieć. Speedy Tuesday było 2012 szt. (bez rabatów lub z symbolicznymi rabatami), a chętnych było pewnie kilka razy tyle, więc ceny na wtórnym poszybowały. Trilogy było po 3557 szt., mija 4 rok i nadal są dostępne w salonach ze stosunkowo dużymi rabatami (chyba, że ostatnio coś się zmieniło). 1950 szt. Fiddiego też wywołało niezły hajp, który trwa do dziś i którego regularne 372 wbrew pozorom nie zmieniło. Gdyby Rolex wypuścił nowego Hulka z limitacją 10000 szt. wiadomo co by się stało. Czasami te 500 szt.. to i tak za dużo a czasami kilka tysięcy to za mało. -
Bo to takie samo p....ie jak pisanie, że jak "prawdziwy Mustang to tylko V8". Oczywiście w tym przypadku jak dobrze pamiętam w EU jakieś 50-70% sprzedaży to V8, ale mało kto wie z tych znawców, że Mustang od kilkudziesięciu lat miał w opcji niemal w każdej generacji silniki R4, a jeszcze mniej wie, że nawet z V8 byłby pewnie uznany za small block i nadal nosił miano "pony" cara, a nie muscle cara. A później Ci oburzeni wylogują się z forum i wsiądą do 1.6 16V i 1.9 TDI, ale grunt, że zhejtowali kogoś w sieci, kto wybrał w Mustangu 300-konne 2.3 turbo w salonie. Wolę, żeby bardziej przyziemna Alfa produkowała Stelvio (swoją drogą piękne) niż odmrażała sobie uszy w stylu "żadnych SUVów czy Mito" i zniknęła z rynku. Właściciel PP/VC za 100k może się zirytować gdyby firma zaczęła nagle produkować sportowe modele w stali za 50k po to żeby przetrwać, ale jeśli właściciel Seiko 5 wypisuje na forum jak bardzo jest oburzony takim ruchem i jak to zdradzili fanów to mnie to tylko śmieszy. 🙂 Firmy nie żyją z fanów tylko klientów.
-
Sami dorośli na forum, a jednak mało kto patrzy na to szerzej. Niemal zawsze jest tak, że największe oburzenie jest u osób, które nigdy nie będą miały budżetu na zakup takiego auta. Warto pamiętać, że gdyby nie Cayenne prawdopodobnie Porsche należałoby do jakiegoś chińskiego giganta a 911 być może oglądalibyśmy już tylko na wystawach i w muzeach a nie w salonach i na ulicach. Płakać w sieci to jedno, ale potwierdzić swoje oburzenie zakupem auta za 0.5-1 mln zł to drugie. Podobne losy miał Bentley, Land Rover i inni. To nie są fundacje charytatywne i muszą produkować coś co się sprzedaje, a nie jedynie auta na plakat nad łóżkiem 12-latka. Rynek pokazuje, że jest zapotrzebowanie na luksusowe lub "sportowe" SUVy to i takie są produkowane. Nad nowym Defenderem płaczą, że popsuli legendę i jaki on teraz nieterenowy się zrobił właściciele Samuraja, Frontery czy Patrola za 10-50k, a nie Ci, którzy mają 200k do wydania w salonie na sztywne mosty, przekładnie ślimakową i inne "luksusy". Przecież jest cały czas Wrangler, G 4x4^2 - śmiało! Nie każdy jest Mercedesem, który może sobie pozwolić na produkowanie G klasy do dziś. Każdy się jara V8kami i RAMem 1500/2500, F150/250, ale jak trzeba wyciągnąć portfel w Europie królują wersje mini typu Navara, Ranger z 2 litrowym dieslem. Taki @irekm patrzy na nie jak my na Fiata Pandę - ekonomiczne miejskie autko 😛 Panowie kupujcie te supersamochody ile wlezie a wtedy nie będą musieli produkować niesportowych SUVów dla celebrytów, piłkarzy i ich WAGs etc. 🙂
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
KMZiZ to i tak oaza spokoju wliczając wątek Roleksa. Poniżej niedawny "wątek Omegi" na grupie u sąsiadów, gdzie ktoś zapytał jaki model kupić. Temat był znacznie dłuższy i jeszcze bardziej pikantny. Cieszmy się, że u nas tylko 1-2 trolli się uchowało i jest względny spokój. Z drugiej strony "nasz" samozwańczy ekspert na tamtym forum szybko podzieliłby los Jagny z Chłopów 🙂 Wracając do tematu, czy ktoś spotkał się w sieci z ważeniem nowych Moonwatchy i jak to wypada w porównaniu do poprzedniego modelu? -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Amen. Pogrubić, wydrukować i powiesić na łóżkiem/biurkiem kupujących i... legowiskiem trolli w Klubie. Później ktoś wpada tu na chwilę i za pewnik bierze takie informacje. Za jakiś czas taki "newbie" wróci z lamentem, że sprzedający zaśmiał mu się w twarz jak na dzień dobry zaproponował swoją cenę (powiedzmy 70% od metki w salonie i 50-60% na wtórnym) argumentując takimi "mądrościami" z forum. -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
memento mori odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
😜 -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Widzisz, ale po zabliźnieniu ran dalej noszą Pamy. I to jest miłość do marki, a nie pitolenie, że świat nie widział nic bardziej wygodnego niż 4-cyfrowego Datejusta na jubilee, ale bardzo boli jak wyrywa włoski 😛 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Frezy na bezelu w ARF są dość blisko oryginału, reszta leży, a chodzi o rzecz widoczną gołym okiem bez lupy. Widziałem wiele z tych porównań i jak ktoś całkiem dobrze robi kopertę to wykłada się na bezelu, jak tampony na tarczy są ok, to leży bezel itd. Te kilka kilkanaście fabryk musiałoby zrobić frankeno-fejka i wtedy by im wyszedł nie super a "ultra klon". Oczywiście tylko dla kogoś kto nie ma innych Rolków, z wadą wzroku lub chętnych na szpan i zakup zegarka bez papierów z niewiadomego miejsca za pół darmo, wierząc w okazję darowizn od wujków z Niemiec, strychu dziadka czy sprzedawców na plaży 😉 Sub nie jest 10 razy lepszy od klona, ani odwrotnie, ale o ile są chętni na Tisella, Invictę czy "super" klony za 500 EUR o tyle chętnych na ultra klona za 1000 EUR raczej by nie było. W grupie ludzi z tym budżetem świadomość zegarkowa jest już stosunkowo bardzo duża, a te super klony to oferta dla kogoś, kto wierzy, że Roleksy to bardzo drogie zegarki i kosztują pewnie z 10 czy 15 k a tu można za 1/5 kupić "taki" sam. I to szpica "świadomych" naiwnych, ponieważ większość kupi też "taki" sam na plaży i to za 1/5 ceny super klona 🙂 -
Chyba będzie trzeba ustalić, kto obraża, a kto jest obrażanym 🤣 @Lincoln Six Echo No to zamiast się popisywać kupionym Lambo, trzeba było zaoszczędzić i ten dom za nim otynkować w końcu.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Porównanie bardzo fajne. Obejrzałem to w 4K, ale trudno mi tego fejka nazwać "super" klonem. Dla mnie jest to poziom nieco wyższy od Tisella za 300 EUR. Jakość bezela (frezy cyfr w ceramice + standard fejkowy czyli biała/szara farba zamiast powłoki platyny), jakość tamponów na tarczy i sama czcionka (standardowo na 'ft' się wykładają) leżą dość daleko od oryginału, a jak na niby "super" clona to nawet bardzo daleko. Kolory też nie pasują. Bezel jest jeszcze bardziej płaskim zielonym niż w oryginale a tarcza bardziej ciepła niż w Hulku. Jednak wiadomo, że przy takiej tarczy i do tego na filmie to może być różnie w odbiorze, więc kolory odpuszczę. Natomiast jakość wykończenia dekla i koperty od spodu powoduje, że już dalej mogli tego dekla nie odkręcać 😉 No ale odkręcili i ten fake ma mechanizm wykończony na poziomie Seiko 7s26 (a nawet chyba gorzej) a zwykła szara 2824 Standard czy Mioyta 9015 bije go na głowę. Sam dźwięk przeskakiwania daty już zapala czerwoną lampkę. Szkoda, że nie pokazali endlinków, ogniw i zapięcia. W mojej ocenie to taki Tisell Premium (chociaż Tisell ma przynajmniej 9015), ale w życiu bym tego nie nazwał super klonem. W tym temacie pokazywano znacznie lepsze fejki. Jak ktoś oryginał widział minutę w Kruku na ręku lub za szybą (a wiemy, że nie widział 😛 ), kupuje dla szpanu i znaczka a u okulisty rzadko bywa to może i dałby się nabrać. Dla kogoś kto uważnie ogląda tu zdjęcia, przymierzał lub oglądał ten model w dziennym świetle nie wspominając już o posiadaniu innych Rolków to nie widzę możliwości pomyłki. Tu nie trzeba otwierać dekla, ani nawet lupy używać. No i pamiętajmy, że Rolex to świetnie wykończone zegarki, ale to nie jest też arcydzieło zegarmistrzostwa. Fake Hulk Fake Hulk Fake Hulk -
Pewnie macie legalne narkotyki i prostytucję, rząd to społecznicy, emerytury obywatelskie, więc i CBA nie ma 😂 Z drugiej strony gdyby każdy kraj był taki nie cieszylibyśmy oka "Ojcem chrzestnym", "Rodziną Soprano", "Gomorrą" etc. 😉
-
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Dlatego dla mnie złem jest karanie ludzi za transparent hetero/homo-fobiczny, obecność krzyża w każdej klasie w szkole, ale też profanacja tego krzyża w miejscu publicznym (nie mam na myśli teatru czy galerii, a ulicę i chodnik). Nie mniej jednak pomysł mandatu za sam brak worka bardzo mi się podoba. Nikt nie wiem, kiedy psu się zachce, a jego brak świadczy niemal zawsze o tym, że ktoś nie chcę sprzątać a nie że zapomniał. Podobałby mi się również pomysł, aby w Polsce mandat za każde przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 10 km wynosił 1000 zł (obecnie) i był indeksowany o inflacje etc. a poza tym terenem np. o 800 zł. Przekroczyłeś prędkość w mieście o 74 km/h? Mandat 7000 zł. Przeleciałeś przez wieś 154 km/h na ograniczeniu 90 km/h? Płacisz 4800 zł. Oczywiście w parze z tym fajnie, gdyby w Kraju było conajmniej 20-30 torów do upalania, żeby zakup auta >200 KM miał sens. Spójrzmy prawdzie w oczy i ta elastyczność jako bezpieczeństwo czynne kończy się dla takiego Focusa czy Passata w okolicach 180-200 KM. Dobrze wiemy, że nie jest to główny argument, ponieważ kupując mocne auto chcemy przede wszystkim tej przyjemności z poczucia kontroli nad czymś połączonej z przeciążeniami kontrolowanym mniejszym lub większym poślizgiem etc. I nikt nie jedzie do najbliższego toru czy na pusty parking nocą tylko bawi się na drodze publicznej, gdzie nie jest sam. Pytanie tylko jak się bawi? Niestety liczba szarych komórek u ludzi to rozkład normalny i dlatego IMO przepisy powinny być ukierunkowane bardziej na tych ludzi, którzy nie mają ich za wiele. 6-12 miesięcy i na drogach byłby spokój aż miło. Kolejna sprawa to wszelkie trupy na łysych oponach, bez sprawnego zawieszenia, hamulców, z wyciętymi DPFami, lejącymi wtryskami etc. Jest 2021 a nadal można za flaszkę zrobić przegląd w stacji diagnostycznej. Nie ma dnia, żeby w większym mieście nie zamykać obiegu jadąc za takim delikwentem. Tak, jestem Polakiem i uważam, że jesteśmy narodem z ułańską fantazją i dlatego tym bardziej przepisy i zakazy powinny nas trzymać za mordę, ale wyłącznie po to, żeby zminimalizować ryzyko oglądania zasranych trawników, skoszenia kogoś z mojej rodziny na chodniku przez kierowcę, który przecenia siebie i/lub auto, oglądania śmieci na ulicach etc. Nie po to, żeby ograniczać przedsiębiorczość, zaradność (nie mylić z cwaniactwem), ograniczać prawo do orientacji, wyznania etc. Zmienia się to u nas (piszę to z perspektywy życia w dużym mieście) i tak jak 20 lat temu jak ktoś odśnieżał czy zamiatał chodnik, a reszta się z niego śmiała, tak teraz śmieje się już tylko połowa i chciałbym, żeby za kolejne 20 lat w Polsce śmiała się już tylko jedna-dwie osoby (idealnie nie będzie nigdy). Zawsze miło mi patrzeć jak odwiedzam rodzinę/znajomych w Cambridge, Norymberdze, Sztokholmie i okolicach tych miast jak tam jest czysto (tak wiem, że Londyn to wielki śmietnik 🙂 ) i nikt Cię nie wyprzedzi na "krajówce" na trzeciego.
-
Kary karami, ale każda nacja ma swoje charakterystyczne cechy, które świetnie widać podróżując do mało turystycznych miejscowości oraz w międzynarodowych środowiskach w pracy. Skandynawowie jeżdżą wolno i spokojnie przede wszystkim dlatego, że tak jest bezpiecznie, a zasady mówią, że nie wolno szybciej. Dopiero póżniej przemawiają do nich kary finansowe (bardzo wysokie). Jak w sklepie jest kolejka i otwiera się nowa kasa, to część osób przenosi się do nowej kasy w sprawiedliwy sposób i to sama z siebie (!), ponieważ uznają wszystkich za równych i takie są sprawiedliwe zasady. Słowianie jeżdżą szybko, ponieważ najpierw przemawiają do nich kary finansowe (a te są bardzo niskie jeszcze niedawno bardzo skutecznie omijało się je łapówkami), a dopiero póżniej rozważają kwestie bezpieczeństwa. Jak w markecie otwiera się nowa kasa, to jedyna zasada, która obowiązuje to "kto pierwszy ten lepszy".
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No teraz to każdy obejrzy galerię, zapyta o co chodzi i gdzie są niby te zegarki? A Jutro będzie miała +5k followersów z Polski 😛 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie narzekaj @nicon Dobrze wiemy, że nie tylko sam nadgarstek się liczy w odbiorze rozmiaru zegarka, ale także to jak wygląda na tle całej sylwetki 😛 -
Nieco abstrahując, to TSI z DSG poprzyspiesza bezawaryjnie 3 lata o a V8 z ZF 30 lat 😉 Ciekawe kiedy ten świat eko norm zje własny ogon... Oczywiście koloryzuję z V8, ale nie wierzę, że dostępne dla ludu wolnossące R4 1.2-2.0 zrobiłyby matce ziemii większy bałagan niż te 1.0-1.4 turbobenzyny przewidziane zazwyczaj na przebiegi 200 kkm. Ford Sierra 1988 r. mojego ojca z silnikiem 2.0 125 KM w 1991 r. jak ją kupił, paliła 9 litrów, była używana w rodzinie przez 24 lata do przebiegu 470 kkm a później sprzedana dalej. Teraz takie 1.0 turbo ma też 125 KM pali 8 litrów, a kupno 3 latka z przebiegiem 250 kkm to mina. Dla kogoś jeżdżącego spokojnie elastyczność nie ma większego znaczenia. Ciekawe czy ktoś w końcu kiedyś usiądzie i uczciwie policzy rzeczywiste ślady węglowe dla aut osobowych.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kwestia stroju, kolorów i tła. Tu zegarkowa koleżanka ma Suby i wygląda to IMO bardzo dobrze i nic nie jest za duże 😉 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jak zobaczyłem nowego Suba u znajomego jak go odebrał, pierwsze co mi się rzuciło w oczy to AR, który ISTOTNIE zmienia odbiór tej tarczy (głębsza smolista czerń bez żółtawej "blendy" pod wieloma kątami w porównaniu to starszego modelu). Nie uszy, osłona koronki, zapięcie i szerokość bransolety a właśnie AR to była pierwsza różnica po wzięciu go do ręki. Byłem mocno zaskoczony, że do tej pory nikt ze znanych portali tego nie zauważył i nie opisał, a było to w połowie września, kiedy pierwszych krótkich opinii dziennikarskich już trochę było w sieci. Po kilku miesiącach ponownie miałem możliwość porównania, tym razem dwóch identycznych wersji obok siebie, w różnym oświetleniu i pod różnymi kątami i porobiłem trochę zdjęć z tych oględzin. Uważam, że AR nawet jednostronny jest jak najbardziej widoczny i istotny w odbiorze. Żeby nie było nie chodzi o hype nowej referencji, ponieważ wybór pomiędzy nimi jest baaardzo trudny. Każda ma swoje plusy i minusy i bardzo trudno byłoby się zdecydować na jedną. Nie zdziwię się jak część Subowych freaków będzie miała oba modele obok siebie 😉 Natomiast jednoznacznie przychylam się do opinii Krystiana i Bartka, że AR robi różnicę, a inna sprawa czy komuś się to podoba w tym modelu czy nie. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Na pewno nigdy nie przemawiały do Ciebie szmaciaki? Nawet na dobranoc? To młody jeszcze jesteś 😄 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
memento mori odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No i jaki masz widok z tego Capitolu? Kwachu też jest z Tobą? A ten z rogami? 😜 -
Może ktoś z Was mi to wyjaśni. Amouage Epic w Misalli, które jest uznawane za najpewniejsze źródło w Polsce kosztuje ok. 1100 zł za 100 ml. W Notino widzę Epica 50 ml za 660 zł a 100 ml za... 600 zł. Inne "ałmaże" mają już w cenach niemal porównywalnych do stacjonarnych butikowych perfumerii. Creedy mają z kolei sporo drożej niż autoryzowana Misalla i do tego ledwie kilka zapachów. Jak to rozumieć? Czy to oznacza, że w przypadku tych marek producenci trzymają szczelnie dystrybucje, a takie Notino nie ma stałej oferty tylko sprzedają to co im się czasami uda wyrwać z jakiegoś źródła? "Czeski" film dla mnie z dostępnością i cenami 😛
-
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
memento mori odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie mam zbyt wiele czasu teraz. Na szybko znalazłem informacje w sieci, że destro w tytanowym 44 luminorze na Unitasie waży 103 g, Submersible w kopercie Carbotech (lżejszy niż tytan) waży 135 g, a 116234 na jubilee 115g, więc rzeczywiście, może być tak jak napisałem 😛
