Uważam, że nie ma co liczyć na diametralną odmianę Submarinera w stronę historycznych już modeli. Na pewno nie zrobią współczesnego 5513, czy nawet 16610. Gdyby w kolejnym Subie, dali np. wypukłe szkło, cienkie uszy, węższe wskazówki etc. to wyglądałoby to niezbyt fajnie przy zachowaniu średnicy 40 mm. Prawdopodobnie nie ma już odwrotu od ceramiki, a to powoduję, że taki współczesny 5513 wyglądałby na "zbyt mały" zegarek. Dodatkowo zapięcie z glidelockiem, również pasowałoby jak kwiatek do kożucha. W SD, który ma 43 mm ma to wszystko sens i wygląda to proporcjonalnie. Obecny Sub właśnie po do ma szerokie uszy i maxi dial, żeby przy zachowaniu historycznego rozmiaru 40 mm wyglądał optycznie na większy niż jest na papierze. Musieliby przede wszystkim zrezygnować z zapięcia z glidelockiem i z ceramiki, żeby uwstecznić wizualnie Suba, na co IMHO nie ma szans. A co do Omegi to reedycja/limitka SMP na bazie 2254 byłaby hitem (nakładane indeksy jak w 2254 w wersji America's Cup, sword hands, bransoleta z ogniwami 3 częściowymi. Na zdjęciach w tym modzie jest bezel od PO 42 cal. 2500, ale nawet gdyby dali tam ceramiczny odpowiednik tego z 2254.50.00 byłoby zacnie. Szkoda ze zostawili w ofercie i rozwijali tylko Bondową wersję SMP300.