Już chyba kiedyś o tym pisaliśmy o naszych żonach i ich przebiegach. Idę o zakład, że był taki rok, że ja zrobiłem większy przebieg jej autem na serwis, tankowanie, mycie i woskowanie niż ona normalnie. Plus jest taki, że bardzo drogo sprzedacie tego Golfa a i chętnych będzie sporo. Ja byłem zdziwiony zainteresowaniem przy sprzedaży, bo sam wolałbym już raczej dołożyć do nowego auta, ale widocznie jest tak mało prawdziwych "igieł" na rynku, że chętnych na zadbane auta prywatne nie brakuje. Minus jest taki, że jak liczyłem, to Uber/Freenow byłby zdecydowanie bardziej rozsądną decyzją. Ach ta odwieczna walka serca z rozumem... ????