No i dałem się omotać. Tłumacząc sobie, że jak nie urzeknie, to odeślę. Może się okazać, że za 3 h zabawy w rozważania czy chcę następny zegarek i jak będzie leżał na łapce, zapłacę kosztami odesłania. Na szczęście, nie przepadam za kajdanami więc tu nie miałem dylematów, a w necie widziałem go na zielonym canvasie i było mu do twarzy [emoji6]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.