Wstępnie długośc już jest P48. Nie pamiętam, czy podawali długość całkowitą wahadła , czy dł. zredukowana..
Zredukowana to ząbki....wydaje się trudne, ale jak się ma rozebrany mechanizm to proste i skuteczne...
Ja osobiście ratował bym ten mechanizm, dla samej satysfakcji go uruchomienia
Czy warto?? pewnie nie...jeżeli chodzi o finansową stronę, ale dla mnie było by to wyzwanie..... że jeszcze coś mi się może udać....
Pewnie było tak...
To akurat z francuzkiego kareciaka- od naszego kolegi..
Nieważne, ale pewnie tak to też tam wyglądało.... paskudne jeżeli chodzi o "wstępne" ustawienie" , tak by było napiecie wstępne a i pozostawiało margines "nie naciągnietej sprężyny.. btw 3 x rozbierałem i składałem z duszą na ramieniu...
by nie puściło zbyt wcześnie i nie zrobiło kaszany w mechaniźmie...
Wskazówka godzinowa ma długa tulejkę mosiężna, osadzona na kole godzinowym( któe to osadzone jast na minutowym ...) Musisz zdjąc wskazówkę z koła godzinowego. Najlepiej nalej tam jakiegoś WD40 lub nafty i powinno dać się zdjąc...
Jeżeli ktoś wyda kasę na platynę i diamenciki to ma w Dooooopi czy składak, czy nie.. najwyżej potem kupi za 100 zeta nowy mechanizm z tarczą np. Zarii
ile godzinek?
A tkak BTW.. Naukowcy brytyjscy, odktyli, że nie koszony "trawnik" jest 300 % lepszy od koszonego... i udowodnili to w Cambridge bo im wyrosły stokrotki, i inne ... a owadów mieli w 3 d*py
Ten ze zdjęcia ma pradopodbnie wściekliznę.. i to wysokie stadium.. niestety..
Nie pytajcie skąd wiem...bo wiem.... i muszę to potrafić odróżnić od tzw. "oswojenia" z ludźmi...
8-śmio dniowce to raczej samochodowe, podróżne i niektóre inne ------często zaznaczano to na tarczy.
Klasycznie to 30 + godzin. Nigdy nie zgłębiałem tematu. To tylko na podstawie obserwacji moich kieszonek..
Cylinderki trochę ponad 20h, "kotwiczne dłużej..." ale jak to fabrycznie było??? nie wiem.
ps. Ja mam często stare "sprane" sprężyny i to zniekształca długość chodu...
W jednym przypadku Elgin- po zmianie spreżyny na nową to chodzi ponad 32 godziny
No chyba nawet Lada 1300, którą miałem aż 1 miesiąc.. nie dostarczała mi takich wrażen...
Zaporożec od kolegi ... i owszem... dawał czadu.... ALE .... po rozebraniu silnika w garażu, zmontowania go na powrt.. ( nie byliśmy mechanikami samochodowymi... bo to było liceum) odpalił i jeżdziliśmy ...
ketchupem
Serio... działa . ale szczelnie zakleic "porcelankę"
Jeżeli nie masz dedykowanych płynów do mosiądzu, mozna zmieszać kwasek cytrynowy z wodą a wówczas możesz myć po całości... prcelankę też wybieli..
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.