Niestety w takich sytuacjach działa trochę psychika, od której nie zawsze tak prosto się odciąć. Zegarek (czy cokolwiek innego) wystawiony dwa, trzy tygodnie (czy i miesiące??) temu i nagle jest ktoś, kto chce wziąć, nawet się nie targuje za bardzo. I jeszcze szybko o rachunek prosi do przelewu i wszystko z wysyłką do paczkomatu - szybko i sprawnie. Dlatego też często w takich wiadomościach widać jaką presję wywiera druga strona, jak szybko są odpowiedzi, żeby przypadkiem nie można było na chłodno do tematu podejść.