Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

TimeWaitsForNoOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    478
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez TimeWaitsForNoOne

  1. Bardzo, bardzo interesujące zestawienie. 1. Dyskusyjne, że na liście uwzględnione są A. Lange & Sohne i Glashutte Original. Wiem, że mają szwajcarskich właścicieli, ale to jednak niemieckie firmy, które robią zegarki w Niemczech, więc trudno uzasadnić wliczanie ich do szwajcarskiej produkcji. 2. Zaskakująco dużo firm, dla których produkcja zegarków jest uboczną sferą działalności i nie mają w tej dziedzinie wielkich tradycji (Hermes, Chanel, Dior, Gucci). 3. Zaskakująco niska pozycja Zenitha i sporo mniejsza w stosunku do szacunków, z którymi się kiedyś spotkałem, produkcja Orisa. 4. Ciekawe byłoby zestawienie obecnej listy z taką samą sprzed 10 czy 20 lat - wtedy jeszcze lepiej byłoby widać, jak niektóre marki zyskują pozycję rynkową, a inne tracą. Widziałem kiedyś listę 10 największych pod względem obrotów szwajcarskich producentów z połowy lat 90. Były na niej m.in. Ebel i Raymond Weil, firmy obecnie zupełnie niszowe. Z kolei Richard Mille czy F.P. Journe wtedy nawet jeszcze nie istniały.
  2. Oczywiście każdy sam decyduje, w jaki sposób wydaje swoje pieniądze, ale... Przeskakiwanie od razu z kwarcowego Casio i kwarcowej Adriatiki na półkę PP, AP czy VC jest przypadkiem bardzo osobliwym i pomysłem - moim zdaniem - niezbyt dobrym. Szczególnie, gdy dwa lata temu pisałeś, że jesteś laikiem. Sięgając od razu po coś, co dla większości osób jest zwieńczeniem zegarkowej pasji, nie poczujesz pewnej przyjemności i satysfakcji z wgłębiania się w temat i stopniowego wchodzenia na coraz wyższe poziomy - zarówno wiedzy, jak i posiadanych zegarków.
  3. 1. Terminy "podróbka" oraz "replika" nie są tożsame i było to na tym Forum wyjaśniane wielokrotnie. To, że wiele osób błędnie używa terminu "replika" nie powinno być uzasadnieniem dla powielania błędu. 2. Nikt w tym wątku nie sugerował, że tanie zegarki są niefajne dlatego, że są tanie. Są tanie zegarki, które są ładne, gustowne, interesujące, jak i takie, które są kiczowate, tandetne i ogólnie paskudne. Tak samo jak zegarek nie jest fajny tylko dlatego, że jest drogi, bo istnieją zegarki, które są drogie i brzydkie. Ale jeśli coś jest tanie, a przy tym tandetne, nie spełnia swojej podstawowej funkcji, tzn. nie pokazuje właściwej godziny, a po dwóch tygodniach się rozpada, to nie zasługuje na miano zegarka, lecz jest wyrobem zegarkopodobnym. 3. Ten wątek należy traktować z przymrużeniem oka. Myślałem, że to oczywiste.
  4. Limitowane edycje Swatcha na pewno mogą zyskać na wartości, np. Pigcasso z 2019 r. był sprzedawany za równowartość ok. 400 PLN, a teraz najtańsze oferty na rynku wtórnym to przynajmniej 5 razy tyle. Zapewne też jakieś limitowane edycje G-Shocka czy Timexa mogą podrożeć. Ale Adriatica, Festina czy nawet Tissot nie robią w tej cenie nic limitowanego, po latach będzie trudno odzyskać nawet połowę "zainwestowanej" kwoty.
  5. "Fantastyczny" ;) Dokładnie coś takiego miałem na myśli. Gdzie go znalazłeś?
  6. Tylko, że zegarek kwarcowy nie daje wielkich możliwości demontażu. Może poszukam w wolnej chwili najtańszego automatycznego - zdemontowanie go, a potem samodzielne go złożenie - albo przynajmniej próba złożenia - byłaby eksperymentem znacznie ciekawszym i bardziej pogłębiającym wiedzę. 9,99 PLN? - zapowiada się świetnie.
  7. @Topaz Jeszcze trochę i założysz na Forum klub miłośników zegarków Shshd A tymczasem Arnaud Constantin uległ całkowitej dekonstrukcji.
  8. Łatwiej o zegarek z 2003 r. niż z 1973 czy 1983 r. Trochę powyżej budżetu, ale: - Breitling - z 2003 r. - nienoszony z dokumentami - duży - chrono. https://www.chrono24.pl/breitling/breitling-crosswind-special--id17030325.htm
  9. Nie pomyślałem o tym, dzięki za wyjaśnienie.
  10. Na tym zdjęciu Shshd wcale nie wygląda jak zegarek za <20 PLN, a nawet prawie wygląda fajnie. No i po dwóch tygodniach wciąż działa ;)
  11. Jako założyciel wątku muszę docenić ten wartościowy wkład @Mikołaj Obrębski w dyskusję, choć przyznaję, że idei kupienia 10 tanich chińskich zegarków nie rozumiem. Oczywiście 200 PLN to nie <20 PLN, więc nie namawiam do takiego eksperymentu, ale otworzenie taniego zegarka automatycznego, żeby sprawdzić, co ma w środku - a może nawet rozmontować mechanizm - dostarczyłoby znacznie więcej zabawy niż w przypadku kwarcowego Jak widać, te kwarcowe mechanizmy nie dają zbyt dużych możliwości dalszej dekonstrukcji.
  12. Znalazłem mój singapurski mechanizm do kupienia. https://speedtimerkollektion.com/shop/product_info.php?products_id=37531 Kosztuje 5,95 euro, czyli mniej więcej dwa razy tyle, ile kosztował zegarek (bez dostawy). Oczywiście jasne jest, że inna jest cena przy zakupie jednej sztuki, a inna - kilku tysięcy, ale nadal zostaje bardzo niewiele na koszty wytworzenia całej reszty, tak aby opłacało się całość sprzedawać za 14,99 PLN.
  13. Otworzyłem swojego Arnaud Constantin, który zresztą już w ogóle przestał chodzić, i w środku ma taki mechanizm.
  14. Jaki Nowy Rok, taki cały rok? Najlepszego!
  15. Bardzo ciekawe. Jako uzupełnienie - współczesna rumuńska firma zegarkowa (choć "Swiss made"): https://monochrome-watches.com/value-proposition-peren-hintz-tribute-to-transylvanian-watchmaking-price/
  16. No, świetny jest! Namalowane tarcze już w tym wątku widzieliśmy, ale Tacrymetre i niezwykle łatwo wpadająca w ucho marka Shshd wnoszą zabawę na wyższy poziom ;) Ale wprawne oko dostrzeże, że w odróżnieniu od modelu, który zapowiadałeś wcześniej, ten kupiony nie ma napisu "Swiss made" ;)
  17. Cztery tarcze same w sobie nie są niczym złym, choć jest to ewidentne zapożyczenie od Eberhard & Co., który ma całą taką linię: https://www.eberhard-co-watches.ch/en/collections/?cat=chrono-4 Naprawdę słabe jest to, że są to tylko atrapy, lub jak to ujął sprzedający na Allegro, "stylowy element dekoracyjny". Oraz to, że pierwsza od lewej pokazuje rok. Zwłaszcza, że skoro zegarek w ciągu doby robi kilka godzin opóźnienia, to po kilku miesiącach pokazywałby też niewłaściwy rok. Tzn. tarcza pokazywałaby, gdyby nie była atrapą 🤣
  18. Nie, nie chciałem wymienić baterii, bo jej koszt zapewne przekraczałby wartość całego produktu i to jeszcze przed upadkiem, ale przyznaję, że miałem zamiar zajrzeć do środka. Zrobię i oczywiście sporządzę dokumentację fotograficzną
  19. Upadł na podłogę (no dobrze, trochę mu pomogłem w tym upadku) i wypadło z niego szkiełko, które zresztą było bardzo słabej jakości, bo zbierało wszystkie odciski palców. Kiedy próbowałem je z powrotem wcisnąć, rozpadło się.
  20. Zdaje się, że nieco przesadziłem pisząc, iż nie chce się rozpaść. W dziesiątym dniu, od kiedy wszedłem w jego posiadanie, zechciał
  21. A zatem, po tygodniu posiadania wyrobu zegarkopodobnego, który jak wykazał @bazant wcale nie okazał się najtańszym, muszę przyznać, że jestem nim podwójnie rozczarowany. Po pierwsze, on nie wygląda aż tak fatalnie jak liczyłem. Tzn. on oczywiście jest fatalny, subtarcze będące atrapami z namalowanymi wskazówkami czy skala tachometru bez wskazówki od niej to straszliwy obciach, ale spodziewałem się, że do tego będzie byle jak wykonany, a jeśli się mocniej go ściśnie palcami, od razu się rozpadnie. Ale się nie chce rozpaść. Na dodatek, z daleka albo jeśli się mu zrobi dobre zdjęcia, on wcale nie wygląda na takie byle co. Po drugie, myślałem, że owszem, ten produkt jest słaby, obciachowy itp., ale przynajmniej spełnia swoją zasadniczą rolę, czyli poprawnie pokazuje czas. Otóż nie. Nie wiem, czy to wynika ze zużytej baterii (ale skoro dopiero został kupiony, nie powinien mieć zużytej baterii), czy też z jakiejś wady wykonania, ale wskazówka sekundowa w każdej minucie zatrzymuje się na kilkanaście sekund. W efekcie w ciągu godziny robi kilka minut spóźnienia, a w ciągu doby niedokładność jest rzędu kilku godzin. Ale z punktu drugiego można wyciągnąć pozytywny wniosek - obala on argument "po co kupować automatyczny zegarek za kilkaset/kilka tysięcy/kilkanaście tysięcy złotych, skoro kwarcowy za kilkanaście złotych dokładniej pokazuje czas". Skoro nie pokazuje dokładniej, a nawet nie pokazuje wcale, to kupowanie fajnych zegarków ma uzasadnienie.
  22. Nie zgadzam się z tym. A przynajmniej powinno to mieć znaczenie. Owszem, ktoś, kto kupuje "rolexa" za 1000 PLN, nie kupi prawdziwego Rolexa za >30.000 PLN, więc nie jest potencjalnym klientem, ale samo istnienie masy tandetnych podróbek psuje wizerunek marki. Myślę, że jest sporo osób, które właśnie z tego powodu zamiast Rolexa, Omegi czy AP wybierają zegarek z podobnej półki cenowej, ale z bardziej niszowej - a zatem rzadziej podrabianej - firmy.
  23. To jak określić skalę działania tego sprzedawcy z OLX, który ma obecnie wystawionych 13 stron podróbek?! https://www.olx.pl/oferty/?search[user_id]=212569763 Łącznie 495 podrobionych zegarków - od "franck muller" za 199 PLN do "rolexów" za 1998 PLN.
  24. Z tych trzech bez wątpienia wybrałbym ostatni. Nie dość, że jest najtańszy, to jeszcze ma średnicę 45 mm, czyli na większości normalnych nadgarstków będzie wyglądał na za duży, no i ma przewagę w postaci tego, że "pozostałe tarcze i przyciski to ozdoba" ;)
  25. No to najwyraźniej jesteś królem polowania A ja najwyraźniej okrutnie przepłaciłem za swój zakup, który zresztą właśnie odebrałem. Oczywiście lada dzień podzielę się wrażeniami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.