kompas w rączce ma trudne życie - najczęsciej pęka po nieudanym rzucie nożem w atakujacego nas niedźwiedzia.
zamiast 0,4kg noża wątpliwej jakości i wytrzymalosci wolałbym 150g ostrza i szczelne pudełko z ikea ze wszystkimi przydasiami.
Kompas nigdy w Polsce nie był mi potrzebny, ryb nie wolno łowić, a jak próbujesz, to już klusownictwo..
Sugerowałbym kupić atlas grzybów jadalnych, zupkę z igieł sosnowych oraz nauczyć się rozróżniać owady, żeby tych mniej smacznych albo bardziej wrednych niepotrzebnie do ust nie brać.
Z własnych doświadczeń- dużo mięsa można znaleźć przy drogach lokalnych oraz szybkiego ruchu.
Przetrącone gołębie, wróble, aktualnie jeże, myszki, żeby..
Można trafić naprawdę duże i świeże okazy.
Liście, jagody, kora brzozowa, filtr do wody, latarka.
Surwiwal, to umiejętność ukladania klocków podarowanych przez otaczający nas świat.
W dalszą drogę i na kilka dni - konserwa, jabłko, ziemniaki, dużo wody w zamkniętym pojemniku i suszone mięso - węgiel aktywowany, czy inny stoperan..