Po latach psioczenia na rowerzystów postanowiłem popatrzeć na sytuację z drugiej strony barykady. Po pierwsze to szok, jak rowery się zmieniły przez ten czas. Druga obserwacja to to, że zdziadziałem strasznie.
No i da się jeździć przy krawędzi drogi, żeby mnie auta spokojnie mijały. Bo już myślałem, że nowe rowery mają jakieś ograniczenie, że bliżej niż metr od pobocza się na nich nie da jechać 😆