To ja odpowiem tak, bez urazy, co człowiek to odczucie i opinia… 😉 Nie spotkałem się jeszcze z omegą którą chciałbym mieć (poza wczoraj kupionym moonswatchem 😛). Mierzyłem ich dziesiątki, nowych i starych modeli, niektóre dlatego że mi się bardzo podobały estetycznie same w sobie, inne tylko dlatego by zobaczyć jak leżą na nadgarstku. Konkluzja - straszne kowadła! Ale to straszne! Brrr! (jakby była emotka otrząsającego się z wody psa, to tu byłoby jej miejsce).
SMP nie podoba mi się okrutnie pod względem czysto estetycznym. Uważam, że TAG aquaracer to 10 razy fajniejszy projekt. Wizualnie. Niby podobny, ale jednak inny. Gusta guściki, nawiązując do innego wątku…
Co do vintage, może by się coś i z Omegi znalazło, ale vintage to vintage, nie można mieć zaufania co do wodoszczelności itp.
UWAGA! NIEBEZPIECZEŃSTWO - dalej to już w zasadzie na wątek marki na R.
Z tego też powodu, nieelegancko przeskakując z omegi ( zapewne miłośnicy rozmaitych zegarków wybaczą) puściłem w świat moje dwa rolki vintage (rocznik 96 i 76) - były, jak dla mnie, piękne. Cudeńka na moim nadgarstku. Ale wnerwiało mnie, że nie mogę ze spokojem wskoczyć w nich do morza, czy do basenu, a przecież rolki to mają być zegarki do wszystkiego. Z kolei, zostając przy tych na r, w aktualnej kolekcji roleksów OKROPNIE nie podobają mi się indeksy, (zwłaszcza w op i dj, które mają moje rozmiary nadgarstkowe), te straszne grube balasy w porównaniu z wcześniejszymi eleganckimi smukłymi indeksami co się zowie (!); takie np. gmt są wizualnie super, ale dla mnie za duże…, jedyne co by mnie potencjalnie z aktualnej oferty rajcowało i nad czym się zastanawiam to ym 37mm, wersja bez złota - mój rozmiar i zastosowanie 100% toolwatch, jak na r przystało. Wskoczysz do wody, walniesz we framugę, nie szkodzi, nic mu się nie powinno stać, a jak się stanie to znaczy że jest g warty. Od elegancji, garniturów i smokingów (co dla mnie jest de facto edc) mam inne zegarki, w tej kategorii nie ma problemu z wyborem i rozmiarami wśród zacnych marek.
Taka to tuż popółnocna duobrandowa historyjka, zainspirowana wpisem kolegi @SPS 🙂 Aha, „la collection” to dobre nawiązanie, szacuneczek. 😁