Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

McIntosh

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez McIntosh

  1. McIntosh

    Jazz i okolice

    A no tak. Sprzątam pokój, szybko wziąłem telefon do ręki, źle spojrzałem i tak odpisałem. Sorry, życie. 😉 Znam dużo perełek jazzowych. Pewnie będzie jeszcze okazja, żeby o tym napisać. 👍
  2. McIntosh

    Jazz i okolice

    Mam nadzieję, że nie uraziłem. To po prostu jest kanon w muzyce jazzowej i z dyskografii Coltrane’a trzeba znać „Giant Steps” jeżeli lubisz jazz. Tak samo płytą obowiązkową jest „Blue Train” oraz „A Love Supreme”. No nie można tego nie znać siedząc w świecie jazzu. 🙂
  3. McIntosh

    Jazz i okolice

    Tego nie da się przeoczyć o ile ktoś nie jest początkujący w muzyce jazzowej. 🙂
  4. McIntosh

    Jazz i okolice

    Teraz Polska. Debiut Omasta to jedna z moich ulubionych płyt 2025 roku. Omasta - Cornerstone
  5. A to moi ulubieńcy... Będzie techniczna ro***erducha roku. W 2026 wychodzi ich najnowsza płyta. Tak. Zamówiłem już w preorderze first press w najbardziej restrykcyjnym wydaniu (limit 200 sztuk). A poniżej kawałek z ostatniej płyty. Jest moc.
  6. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Fajnie, że słuchawki Arya przypadły Ci do gustu. Ciekawe, jak ich dźwięk będzie ewoluował. Moje Audeze w ciągu trzech miesięcy istotnie zmieniły brzmienie w porównaniu do tego, co miałem świeżo po zakupie. Jest lepiej właściwie pod każdym względem i znacznie lepiej w kontekście otwartości góry.
  7. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Problem w dyskusji z Tobą polega na tym, że nie napiszesz jak człowiek tylko od razu ciśniesz adwersarza. Jedna z Twoich ostatnich odpowiedzi do mnie... I po co? Mieliśmy w tym wątku trochę zgrzytów, bo mamy zupełnie inne podejście do sprzętu audio. Ty koncentrujesz się na pomiarach, a ja oceniam sprzęt audio na słuch tzn. albo brzmienie muzyki trafia w mój gust albo nie. Ty z góry dopatrujesz się absurdów w świecie audio, bo przecież "kable nie grają", a ja mówię - sprawdźmy czy zmiana kabli głośnikowych albo sygnałowych coś spowoduje czy nie (oczywiście na słuch). Różne podejścia.
  8. McIntosh

    Muzyka klasyczna

    Mogło być gorzej... Powyżej fragmenty zapisu nutowego etiud transcendentalnych Liszta.
  9. Jest moc. Normalnie Marcin Patrzałek wokalu i Layne Staley gitary. 👍😂 Chociaż nie wiem czy mimo żartu niechcący Layne'a nie obraziłem. 😉
  10. Ilekroć słyszę ten tekst, to kojarzy mi się to z filmem "Obcy" Scotta. 🙂 Tak, ale w sensie tekstów piosenek. No bo w praktyce to wiadomo, że Norwegowie są nie do pobicia. Tam dochodziło do podpaleń kościołów, mordowania ludzi, więc muzycy blackmetalowi doszli w swojej głupocie właściwie do ściany.
  11. Tak przy okazji... Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a skoro klimat świąteczny, to jaki Waszym zdaniem jest najbardziej obrazoburczy, bluźnierczy album w historii metalu? Której kapeli najbardziej puściły hamulce? Macie swoje typy?
  12. A poza tym, teraz u mnie gra Led Zeppelin i płyta pt. "Physical Graffiti". 🙂
  13. Ciężkie to do oceny. Można to odebrać jako jazgot, gdzie realizacja nagrań przypomina nagrywanie demówki w garażu. Z drugiej strony, coś w tej muzie jest. Zdarza mi się czasem słuchać zbliżonych klimatów, ale do mnie bardziej przemawia muzyka Batushki Krzyśka Drabikowskiego. Zresztą teraz chyba nie trzeba już tego podkreślać, bo Bartek Krysiuk zmienił nazwę swojej Batushki na Patriarkh. W każdym razie to do mnie przemawia. Kiedyś zdarzało mi się też słuchać Watain. Lubię Behemotha, ale poza tym black metal to raczej nie mój klimat.
  14. Może to kwestia gustu. Warto wspomnieć, że death metal ma swoje podgatunki. Cryptopsy to przede wszystkim techniczny death metal, ale we współczesnym wydaniu. Najnowsza płyta Kanadyjczyków nie jest łatwa w odbiorze i trzeba poświęcić trochę czasu, żeby wgryźć się w ich riffy. Jak już załapiesz tę estetykę, to być może zauważysz wyjątkowość tego dzieła. Moim zdaniem to jest znakomita płyta.
  15. Niestety nie zgadzam się. Słucham death metalu od szkoły podstawowej i Cryptopsy to jest jednak inne granie. Stary, klasyczny death metal brzmiał inaczej niż współczesny. Pisanie, że moda na death metal przeminęła to truizm. Wszystko przemija. Możemy wziąć dowolny gatunek muzyczny i w każdym z nich zauważysz ewolucje, rewolucje, mody, przemijanie. Takie życie.
  16. No nie wiem czy wiele. Tu poziom intensywności jest ekstremalny. Liczne zmiany tempa oraz doskonała technika nie mają nic wspólnego z nudą, ale spoko. Każdy ma swój gust. 🙂
  17. U mnie teraz ulubiona płyta 2025 roku w kategorii metal. Tak powinno się grać death metal w 2025 roku. Technicznie, bezkompromisowo, brutalnie, choć w muzie Cryptopsy da się też zauważyć wpływ black metalu. W każdym razie dla mnie petarda. Na plus bardzo dobra jakość nagrania. Pomimo ściany dźwięku wszystko jest selektywne i ładnie poukładane w barwie. Chyba Kanadyjczycy mają jakiś patent na świetny dźwięk, bo np. Archspire też super nagrywa płyty. Ta ostatnia pt. "Bleed the Future" jest już właściwie w jakości audiofilskiej (moim zdaniem).
  18. McIntosh

    Jazz i okolice

    I to ja rozumiem. 🙂 Za jakiś czas wrzucę na swój Instagram post podsumowujący rok 2025, bo postanowiłem wybrać moje ulubione płyty 2025 roku. Wybrałem dwie, jedną jazzową i jedną deathmetalową. Obie wspaniałe i nietuzinkowe w swoich gatunkach. Pomijając to, co ulubione, wyróżniłem zespół Gruesome. Chłopaki nagrali płytę pt. "Silent Echoes", która jest hołdem dla Chucka i grupy Death. Za wzór przyjęli płytę pt. "Human". Polecam. A jak komuś tęskno za Slayerem, to polecam najnowsze dzieło grupy Struck a Nerve. 👍
  19. McIntosh

    Jazz i okolice

    Jasne, że tak. Od płyty "Tutu" Davisa. Marcus to mocny zawodnik aczkolwiek jeżeli chodzi o gitarę basową to dla mnie nr 1 jest Jaco Pastorius. Wielki gość nie tylko solo, ale też we współpracy z Metheny (płyta pt. "Bright Size Life") no i oczywiście we wszystkim, co nagrał z Weather Report. W WR również lśni gwiazda Wayne'a Shortera - fenomenalny saksofonista.
  20. McIntosh

    Jazz i okolice

    Z pełnym przekonaniem mówił też o Jazz Jamboree, a w 1965 r. JJ odbyło się w dniach 4-7 grudnia. 🙂
  21. Zegarek faktycznie jest bardzo ładny, natomiast IWC zapakowało do niego opracowany przez ValFleurier werk, jaki można też znaleźć w zegarkach Panerai, Baume & Mercier. Jest to podstawowy mechanizm, który zastąpił Sellitę będącą odpowiednikiem ETA 2892-A2 w ofercie IWC. Zaletą na pewno jest 120 godzin autonomii chodu, kulkowe łożysko wahnika, dwukierunkowy naciąg, użycie krzemowych części w wychwycie. Nie przekonuje mnie natomiast regulacja okresu oscylacji balansu zrobiona na Etachronie. Wykończenie części jest całkiem przyzwoite (w stylu IWC), ale JLC udowadnia, że można lepiej.
  22. McIntosh

    Hi-Fi stereo

    Chesky zna się na swojej robocie. Z ich katalogu mam płytę "4 generations of Miles". Jest to zapis koncertu muzyków, którzy współpracowali z Milesem Davisem. Gra Coleman, Stern, Carter i Cobb. Świetna płyta, znakomite utwory.
  23. McIntosh

    Jazz i okolice

    Dzięki. Skoro Damian Lipiński to najnowszy remaster. Prawdą jest, że sesja nagraniowa odbyła się podczas Jazz Jamboree, ale to nie było w październiku. @GostRado wrzucił Protokół wykonania i przyjęcia nagrania, a ja dorzucę coś jeszcze... No jednak grudzień.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.