-
Liczba zawartości
258 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez McIntosh
-
1. Rozumiem. Brak sprecyzowanych oczekiwań, przynajmniej na razie. 2. I dobrze, unikniesz rozczarowań słabymi realizacjami. 3. Polecam do odsłuchu wzmacniacz Hegel H95 (w bonusie dostaniesz jeszcze streamer).
-
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
McIntosh odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wszystko ma znaczenie. Dokładność działania ma znaczenie, bo pomiar czasu to podstawowa funkcja zegarka. Wykończenie części mechanizmu też ma znaczenie także wówczas, gdy dekiel nie jest przeszklony. Na obu polach IWC aktualnie przegrywa z porównywalnymi cenowo niektórymi firmami. W kontekście dokładności działania przegrywa z Roleksem, przegrywa również w sensie konstrukcji mechanizmów i ich innowacyjności. Z kolei w odniesieniu do wykończenia mechanizmów Jaeger-LeCoultre pokazuje, że można lepiej. Chciałbym napisać coś miłego, ale niestety jest, jak jest. Sorry. -
Poczytaj o bi-ampingu, a wszystko będzie jasne. Co do wzmacniacza… Jaki dźwięk lubisz? Jakiej muzyki słuchasz? Z jakimi zespołami głośnikowymi ten wzmacniacz ma grać? Kluczowa będzie wydolność prądowa wzmacniacza w kontekście skuteczności zespołów głośnikowych.
-
Nigdy nie spotkałem się z taką opinią. Wręcz przeciwnie, Audio Video to kopalnia wiedzy z masą popełnionych merytorycznych opracowań na bardzo dobrym poziomie. Mam styczność z tym czasopismem od ponad 20 lat czyli jeszcze od czasów Sat Audio Video i tu uważam, że poszedłeś po bandzie, i to mocno. Twoje stwierdzenie ma się nijak do rzeczywistości.
-
Nie raczył, bo to nie jest opracowanie firmy Hijiri (mam kable Hijiri) tylko Furutech. Wrzuciłem tu Furutecha w kontekście miedzi PCOCC. Od Hijiri nie dowiesz się żadnych szczegółów, bo producent w obawie przed podróbami i nieuczciwą konkurencją nie udziela informacji o swojej produkcji. Skoro nie ma znaczenia w audio, to dlaczego w recenzji Audio Video dotyczącej zestawu Hijiri HCI-R10 / HCS-25 recenzent napisał (cytat): To nie są najlepsze kable na świecie, ale nie znam żadnych innych, które choćby zbliżały się do nich pod względem relacji jakości do ceny. Co jest tym większym osiągnięciem, że owa jakość reprezentuje poziom, do którego wielu producentów nie dochodzi nawet ze swoimi flagowymi produktami. Tak, wiem... Napiszesz, że moje pytanie jest infantylne, a recenzje to o kant d*py potłuc, ale jednak takie stwierdzenia nie biorą się znikąd. Poza tym, nie mieszałbym do tego studiów nagraniowych, bo te rękami ludzi produkują realizacyjny chłam w hurtowych ilościach. Nierzadko na wyposażeniu studiów nagraniowych nie ma nawet wysokiej jakości słuchawek, więc o czym my tu piszemy? Właściwa jakość zaczyna się w momencie, kiedy taśmy matki trafiają do wytwórni audiofilskich, które potrafią zrobić z tym materiałem porządek i wydać to jak należy. Przykładów jest aż nadto. Porównaj chociażby płyty Analogue Productions albo Esoteric z wydawnictwami regularnymi. MFSL też ma trochę petard w swoim katalogu, choć tu nie zawsze wszystko się udaje.
-
Proszę... https://images.chronomaster.pl/tech/furutech.pdf
-
Jednak w tym opsie producent podkreśla zalety miedzi PCOCC, a poruszyłem ten temat w związku z Twoją opinią o kablach Hijiri. Shunyata Research... Ohno wire, also called PCOCC was invented in 1986 by professor Atsumi Ohno of the Chiba Institute of Technology in Japan. Copper wire is created by an extrusion process that pulls a rod of cold copper through a small orifice which creates multiple crystalline boundaries. By contrast, Ohno wire is made by a process using heated molds that cast a wire to form a single crystalline structure. Ohno wire is well known for its exceptionally pure, grain-free sonic qualities. High Fidelity PCOCC to wynik pracy profesora Atsumi Ohno z japońskiego Chiba Institute of Technology, który zamiast wyciągania drutów zaproponował ich odlewanie. Dzięki temu otrzymał kabel o ultradługich kryształach: 125 m i średnicy ø 0,1 mm. Proces ten nazywany jest od tamtej pory od nazwiska wynalazcy Ohno Continuous Casting (OCC). Furukawa na potrzeby kabli audio opracowała proces, w którym czystość miedzi uzyskiwanej w wyniku procesu OCC przekraczała 99,9997%. Nowa wersja przewodników została opatentowana pod nazwą Purity Copper OCC, czyli PCOCC.
-
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
McIntosh odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No nie wiem. Sprawdzenie dokładności działania mechanizmu przez zewnętrzny podmiot jest jednak wartościowe, ale to kosztuje. Może uczciwiej byłoby powiedzieć - nie chcemy certyfikatów, bo chcemy więcej kasy "przytulić" dla siebie ze sprzedaży zegarków. Drugie moje zdanie co prawda przeczy polityce firmy Patek Philippe, ale oni deklarują jednak konkretne wartości dobowej odchyłki, więc to również coś znaczy. Cytat z PPS: A Patek Philippe watch is first and foremost an instrument that measures time. Therefore, the Patek Philippe Seal is our unwavering commitment to owners of our timepieces that their rate accuracy is of the highest level in the industry. For movements, the Patek Philippe Seal specifies an extreme rate accuracy with a tolerance of no more than -1/+2 seconds per day. -
Zdecydowanie. Płyta CD to wystarczająco dobry nośnik do słuchania muzyki, ale skrzywdzony przez słaby miks, marny mastering i z zamordowanym zakresem dynamiki stanowiącym rezultat loudness war. Na szczęście są wytwórnie, które wiedzą, jak "ogarniać" płyty CD i przywracają wiarę w sens istnienia tego nośnika.
- 220 odpowiedzi
-
1
-
- muzyka klasyczna
- barok
- (i 8 więcej)
-
I trochę moich instagramowo-facebookowych wynurzeń. Dziś 1 listopada, więc zastanawiałem się, jaką muzykę tu zapodać, żeby było godnie i adekwatnie do okoliczności. Uzmysłowiłem sobie, iż w tym roku minęło 80 lat od daty śmierci Béli Bartóka, więc w szufladzie mojego odtwarzacza wylądowali Filharmonicy Berlińscy pod batutą Karajana z wydawnictwem pt. „Concerto for Orchestra / Music for Strings, Percussion and Celesta” autorstwa Bartóka. Mam ten album w wersji wydanej przez japońskiego Esoterica ze względu na znakomitą jakość dźwięku, ale najważniejsza jest zawartość dzieła. Tu muszę przyznać, że odbiór kompozycji Bartóka nie należał do prostych, choć po niełatwym początku zafascynował mnie zwłaszcza, że przywiódł na myśl masę skojarzeń. Początek przypomina mi filmy o samurajach ze względu na linię melodyczną, by po chwili wprowadzić w istny rollercoaster będący miksem nerwowości czy wręcz wybuchowości, napięcia towarzyszącego oglądaniu horrorów połączonego z lirycznością i spokojem. Nie wiem o czym Bartók myślał komponując swoje dzieło, ale w pierwszej części koncertu na orkiestrę dzieje się bardzo dużo. Druga część wydaje się znacznie spokojniejsza i trochę humorystyczna w swojej muzycznej wymowie. Zastanawiam się, czy dzieło odbieram zgodnie z intencją autora, ale takie mam skojarzenia. Część trzecia ponownie pełna jest dramatyzmu, smutku i wewnętrznego rozdarcia wprowadzając momentami nastrój grozy. Warto zaznaczyć, że Bartók pasjonował się ojczystą (węgierską) muzyką ludową, ale też sięgał do folkloru słowackiego, bałkańskiego, tureckiego i arabskiego dzięki czemu jego muzyka jest tak fascynująca. Czwarta część koncertu trąci ckliwością zawierającą elementy z pogranicza horroru i pastiszu. Podczas odsłuchu symfonicznej muzyki klasycznej staram się zwizualizować to, co słyszę, a w przypadku Bartóka przed oczami ukazał mi się pokaźny fragment kinematografii i była to fascynująca podróż. Sprzyjała temu część piąta koncertu i kończąca płytę „Music for Strings, Percussion and Celesta”. Jako ciekawostkę nadmienię, że moje skojarzenia z filmami nie są od czapy. Otóż fragment trzeciej części „Muzyki na smyczki, perkusję i czelestę” odnajdziemy w jednej ze scen filmu Stanley’a Kubricka pt. „Lśnienie”. Wspaniała płyta.
- 220 odpowiedzi
-
2
-
- muzyka klasyczna
- barok
- (i 8 więcej)
-
W przypadku Audio Technica rzecz dotyczy wkładki gramofonowej o czym wcześniej pisałem, a o miedzi PCOCC wspomniano przy okazji. Jednak zapewne nie bez powodu producent podkreśla ten fakt. https://images.chronomaster.pl/tech/at150mlx.pdf Co do Furutecha, to nie wiem czy chce mi się w ogóle dalej angażować w ten temat wrzucając w wątek kolejną dokumentację. Za dużo tu negatywnych emocji i stwierdzeń "znawców" od wszystkiego. Napisałeś, że wyrzuciłbyś mnie z kablem na śmietnik. Zdroworozsądkowo, jak rozumiem? 🙂
-
Od początku było wiadomo, że nie będzie poważnie, bo już na wstępie Janek zaczął snuć opowieści dziwnej treści o słoniu. Gość jest w porządku, bardzo osłuchany meloman. A gramofon? O ile dobrze pamiętam, to rzecz dotyczyła firmy VPI, a VPI żadnemu audiofilowi przedstawiać nie trzeba, bo to legendarna firma, jedna z najważniejszych w świecie audio w kontekście gramofonów.
-
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
McIntosh odpowiedział arek-legnica → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jak to możliwe? Dokładniejszy niż mechanizmy Omegi z certyfikatem Master Chronometer? -
Jest. Mam wrzucić cały opis z plików pdf? Serio? I co to da skoro piszesz emocjonalnie, a nie merytorycznie. Jeszcze raz poproszę o merytoryczne porównanie: miedź polikrystaliczna vs miedź monokrystaliczna. Masz wiedzę na ten temat czy nie? Może nie stać. Na festiwalu Pol'and'Rock gitarzyście Paradise Lost popsuła się gitara. Koncert odbył się z półgodzinnym opóźnieniem, bo technicy naprawiali gitarę. A wydawało się, że zespół tego formatu co PL powinien mieć sprzęt zapasowy w trasie.
-
Twierdzisz, że to marketingowy bełkot, ale ja wrzuciłem opisy pochodzące z dokumentacji technicznej. Dla mnie te opisy są zrozumiałe i obrazowe. Poza tym, pomyliłeś mnie z kimś innym. Nie przypominam sobie, abym kupił kable Van den Hul. Mogłem je wypożyczyć do testów, ale na stałe nie miałem ich w swoim torze audio. No i trudno nazwać "szpanowaniem" zakup pary metrowych kabli sygnałowych za 1400 zł. Takie ceny nie robią na nikim wrażenia w świecie audiofilów. Napisałeś też, że... Audio Technica odnosi się co prawda do wkładki gramofonowej, ale rzecz dotyczy miedzi PCOCC. Z opisu wynika, że proces technologiczny opracowany przez Japończyków pozwala na (i tu znowu cytat) uzyskać miedź praktycznie pozbawioną poprzecznych barier krystalicznych, które mogłyby zakłócać transmisję sygnału lub zabarwiać dźwięk. Audio Technica stwierdza, że zastosowanie przewodu PCOCC udoskonala działanie cewki we wkładce. Podkreśla też fakt, iż ostatecznym akcentem dbałości o szczegóły jest to, że nawet zaciski wyjściowe wykonano z miedzi PCOCC. Rozumiem, że to ma znaczenie skoro producent podkreśla ten fakt? Furutech natomiast opisuje, że Chiba Institute of Technology opracował technologię umożliwiającą uzyskanie miedzi monokrystalicznej o znikomej zawartości tlenu i wodoru. Gdzie tu bełkot i niezrozumiałe stwierdzenia? Wyjaśnisz? Dalej można przeczytać, że monokrystaliczny przewód miedziany PCOCC charakteryzuje się najniższym współczynnikiem zniekształceń spośród wszystkich dostępnych materiałów przewodzących. Cecha monokrystaliczności gwarantuje istotne zmniejszenie zakłóceń w sygnale audio. Jak rozumiem chodzi o to, że "zwykła" miedź jest polikrystaliczna, a więc strukturalnie składa się z wielu ziaren, co ma wpływ na końcowy rezultat w postaci jakości dźwięku. Ja tak to rozumiem. A teraz wyjaśnij mi @mariusz9a gdzie dostrzegasz problem merytoryczny? Czy sugerujesz, że np. kable głośnikowe wykonane z miedzi polikrystalicznej będą równie jakościowe co te wykonane z miedzi monokrystalicznej? Ja się na tym nie znam, ale Ty piszesz.z taką stanowczością, że może wiesz coś więcej.
-
Oto, co twierdzi firma Furutech... PCOCC (Pure Copper by Ohno Continuous Casting Process) PCOCC represents ‘state of the art’ in conductor material technology. PCOCC is produced from an exclusive and patented method of continuous casting, developed by Professor Ohno of The Chiba Institute of Technology. The PCOCC process involves the use of a heated mold, which produces a mono or single crystal ultra pure copper wire with insignificant oxygen and hydrogen inclusion. The copper material transformation has additional significant advantages, it reduces the ratio of stress to strain of the copper, therefore PCOCC has greater flexibility, PCOCC has a higher specific gravity and a higher “Q” therefore PCOCC’s mechanical isolation or resistance to electromagnetically induced vibration within a conductor is excellent. PCOCC mono crystal copper wire has no crystal grain boundary in the signal transmission direction, consequently, PCOCC doesn’t impede the extremely delicate audio signal and features the lowest distortion factor of any available conductor material. Since it’s introduction in 1986, continued research and development into PCOCC has resulted in even greater purity. PCOCC with a purity of 99.99999% described as “7N” because of the seven “nine’s”, will, in future, be a feature of very superior cables. Oto, co twierdzi firma Audio Technica... PCOCC Wire. A technologically advanced pure copper material isused in Audio-Technica's exclusive “Paratoroidal Signal Generator”(Figure 2). Together with the laminated core structure, which minimizesloss in the high frequency region, this integrated paratoroidal generatorsystem operates at an efficiency significantly greater than conventionalcartridges.The use of PCOCC wire (Pure Copper by Ohno ContinuousCasting) perfects the performance of the advanced paratoroidal coildesign. A special high-temperature extrusion die produces copper withvirtually no transverse crystal barriers to impede signal transmission orcolor sound. Thus, the coils of the AT150MLX transmit distortion-freesound in which even the most subtle details are reproduced with clarityand purity.A mu-metal shielding plate between the left and right channels in thegenerator system assure that the high level of channel separationachieved is preserved at the cartridge output.To further increase the accuracy of the AT150MLX's moving system,Audio-Technica engineers have ensured against unwanted parasiticvibration with an anti-resonance ceramic mounting base. As a final attention to detail, even the output terminals are constructed of PCOCC copper. This meticulous care and attention given to every minute detail in both the vibration and generator systems has resulted in a significant improvement in the performance and sound quality. This superb cartridge offers audiophiles and other serious listeners added musical enjoyment.
-
Może to kwestia tłumaczenia. W każdym razie stwierdziłeś, że Satoru Murayama opowiada bzdury. https://www.highfidelity.pl/@main-1552&lang
-
Emocjonalnie do tego podchodzisz, a tymczasem Hijiri stosuje miedź PCOCC. Trochę o materiale. Cytat: PCOCC-A to materiał wynaleziony przez Dr. Atsumi Ohno z Chiba Institute of Technology. Jest niezwykle czystym materiałem, z bardzo małą zawartością zanieczyszczeń, gwarantujący przesył nawet bardzo małych sygnałów bez przeszkód i zniekształceń. Ze względu na bardzo małą liczbę przejść między kryształami sygnał przepływa bez zakłóceń. Podgrzewanie i schładzanie przewodów PCOCC w kontrolowanych warunkach powoduje zrekrystalizowaną, ultra-czystą strukturę przewodnika o nazwie μ (mu). Ostateczny produkt, o polerowanej powierzchni i po procesie starzenia to miedź PCOCC-A. W praktyce PCOCC staje w poprzek klasycznemu określaniu czystości miedzi poprzez NNNN, dając bardzo czysty dźwięk bez potrzeby ponoszenia wysokich kosztów oczyszczania metalu. Koniec cytatu. Z mojego starego zestawu audio zostały mi kable PAD Aqueous i ja słyszę wyraźne różnice pomiędzy Hijiri, a PAD. Tak po prostu jest i tyle. Jasne, że wyłapałem i ta opinia nie stanowi dla mnie problemu. Co więcej uważam, że jest racjonalna. Ale to już temat na zupełnie inną dyskusję, która wymagałaby rozwinięcia poszczególnych wątków. Jedno jest pewne - nie ma darmowych obiadów. Świetny dźwięk kosztuje, co nie znaczy, że trzeba wywalić na to miliony zł. Mimo wszystko dobrze, że powstają konstrukcje kosztujące 5-7 milionów złotych, bo każda pasja potrzebuje odrobiny szaleństwa. To samo masz w zegarkach.
-
Nie doceniasz mnie. Ja użyłbym miedź OCC 8N i zastosował wtyki WBT. To byłyby świetne kable za ułamek ceny tych hi-endowych. Co tam jeszcze było? Gównolit? Jakie masz konkretnie zastrzeżenia do produktów Hijiri? Dlaczego uważasz, że nie słyszy? Nawet jeżeli czasem to tylko psychologia. Gdyby audiofil nie słyszał różnic w brzmieniu (nieważne czy prawdziwych czy "urojonych"), to nie wykładałby na to kasy.
-
Przez takie sytuacje później robi się z audiofilów głupków. Niestety ja też nie dostrzegam w tym kablu nic szczególnego. Aż zacząłem się zastanawiać czy nie wejść w ten biznes tylko ja zrobiłbym taki kabel zdecydowanie lepiej i wycenił uczciwie. Ech...
-
Ano widzisz. Mógłbym w kontekście zegarków użyć dokładnie takich samych argumentów, jakich Ty używasz w odniesieniu do audio i tłumaczyć ludziom, że marnują swoje pieniądze. Poszedłbym w "mędrca szkiełko i oko" i zdeprecjonował 95% firm zegarkowych. Wziąłbym sobie Roleksa jako przykład pozytywny i rozwalił resztę świata, bo argumentów mam po sufit, a jednak tego nie robię. 2,5 metrowa para kabli głośnikowych, np. Valhalla 2 za 130 tys. zł? Indywidualna polityka marketingowa firmy Nordost - Twój argument.
-
Do zastosowań audio warto poszukać okablowania z miedzi monokrystalicznej, moim zdaniem. Serio? McIntosh MCD350 kosztuje 31500,00 zł, a ATC CD2 9990,00 zł. Czy McIntosh gra ponad trzykrotnie lepiej od ATC? Czy zegarek w stali za 105 tys. zł działa trzykrotnie dokładniej od Roleksa za 35 tys. zł? Czy w ogóle działa dokładniej? Czy zdjęcie wykonane w takich samych warunkach oświetleniowych przy użyciu Hasselblad za 130 tys. zł będzie trzykrotnie lepsze od tego zrobionego Canonem za 43 tys. zł? Czy odróżnisz zdjęcie zrobione przy użyciu Hasselblad, Canon, Nikon nie wiedząc, jakim aparatem zostało zrobione? Skoro wszystko da się policzyć i zmierzyć, to wszystko powinno być proste oraz logiczne.
-
Jazz jest często dobrze nagrany. Więcej o zestawie audio może powiedzieć „Death Magnetic” Metalliki, bo ta płyta to istny tor przeszkód dla sprzętu grającego. Realizacja nagrań jest tak słaba, że wycisnąć z tego ładny dźwięk nie jest łatwo. Ale niektóre klocki audio to potrafią. Przyłączam się do rekomendacji. Janek ma szerokie muzyczne horyzonty i to cenię w jego podejściu do muzyki. Poza tym, dorzuciłem swój komentarz pod filmem. Nie trzeba wydawać milionów na zespoły głośnikowe. Wystarczy dowolny model Wilson Audio, żeby nie szukać już więcej żadnych wrażeń. 🙂
-
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
McIntosh odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Niektóre z zaprezentowanych historycznych modeli Roleksa są naprawdę piękne. Powinni je przywrócić do aktualnej kolekcji, dopasować koperty do współczesnych rozmiarów i dać nowy mechanizm. Byłaby petarda. -
Jakiej muzyki słucha znajomy? Pytam z ciekawości, bo robiłem kilka podejść do Focala oraz do Accu i za każdym razem coś mi w ich dzięku nie pasowało. Aczkolwiek muszę przyznać, że wykonanie sprzętu Accuphase jest tak estetyczne, że Japończycy powinni wstawiać przeszklenie w pokrywy obudowy. A co do Focala, to najczęściej na wystawach promują się w zestawieniu z firmą Naim.
