Dziękuję, oczywiście 36 (jestem fanem mniejszych zegarków)
*niektóre źródła w przypadku Exp, podają nawet 35+ (i tak się nosi - jako mniejszy, np w porównaniu z DJ'36).
Dla mnie 4 automaty to max (przerabiałem ok 10 jednocześnie i to była dla mnie katorga, gdy chciałem...aby wszystkie były na chodzie).
Podziękował. Exp & Dj '36 doskonale się u mnie uzupełniają - tworząc idealną całość.
Charakter surowy i elegancki - szczotka & polerka, czerń & srebro, lakier & szlif, brak daty & datownik.
Niezmiernie cieszy także, oddzielne posiadanie dwóch ikon marki na tarczach - wskazówka mercedesa i lupa...
*A do akcji 'specjalnych' (na które szkoda Rolexa) mam póki co - Vulcaina ; )
Jako ciekawostkę napiszę, że Kolega na forum - który nurkował, dawał 'świadectwo' że to właśnie najlepszy / najbardziej praktyczny - do nurkowania zegarek...
*A chyba (z tego co pisał) trochę ich przerobił pod wodą (jeśli chodzi o zastosowanie; wygoda, skałki i takie tam)
Bo my wiemy, ile frajdy może dać zegarek ; )
*I to prawda, że sami generujemy niektóre własne potrzeby (czasem wyimaginowane) ale dobry zegarek / lepszy / lepiej wykonany - swoje dzisiaj (stety / niestety) kosztuje...
Moja Żona już kręciła nosem na kolejne zakupy, zwłaszcza te... pokroju cen współczesnych Longines. No ale i tak wykazała się dużą wyrozumiałością.
Natomiast, gdyby było tak - że mówiłaby "kup sobie Rolexa" to (znając własną słabość) chyba obecnie - ani chwili bym się nie zastanawiał heh
Pierwszy automat (również OS) dostałem od Żony (wybrałem sobie na rocznicę ślubu, jakieś pięć lat temu) za ok 2k
*Ów zegarek wydawał mi się na tyle drogi - iż zastanawiałem się...czy go nie zwrócić (z uwagi na cenę)
Dlatego (z czasem / może?) wszyscy trochę powariowaliśmy w naszym 'nałogu' (niczym narkoman, zwiększający tolerancję - na kolejną dawkę heh)
Nie mam takich planów, ale nie wykluczam w przyszłości (mam słabość do BB'54)
*ale ogólnie Rolex lepszy ('niedociągnięć', które mogły mieć miejsce w T - nie ma w R i taki Exp'36, kompletnie go deklasuje)
Nie ma to dla mnie większego znaczenia (nosiłem już nie raz - bransoletę lub klamerkę do paska, od innego zegarka do innego)
*I chociaż nie wiem ile Vulcain się u mnie ostoi heh to jednak - pasek / bransoleta (lub mesh) może zmienić odbiór zegarka a zakładam, że jakość tego wyrobu Longinesa jest zadowalająca (miałem od lld i było spoko)
Jeszcze dochodzi do tego dodatkowy aspekt, że cały internet - huczy o nowym Longinesie...
*Jak u celebrytów - "nieważne co, aby o nas mówili" : )
Ja bym chętnie wrócił do BB (najchętniej 54) i raczej nie miałbym problemu - z 'wybaczeniem' aluminiowego bezela...
PS: tylko bransoletę 'musisz' wymienić / najlepiej, niwelując koszty - czyli sprzedając aktualny mesh (mi - do Vulcaina ; )
Ja też pamiętam, jak zamawiałem pierwszy zegarek (Seiko premier w kwarcu) za powyżej 1k i aż się trząsłem takim 'drogim' zakupem!
*I to jest prawdziwy sukces koncernów, które sprzedają zegarki za ok 10k / a Klienci, mówią jeszcze - że 'tanio' ; )
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.