Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

facecik

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1995
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez facecik

  1. facecik

    Malarstwo

    Widziałem kiedyś tę wystawę, jakieś 20 lat temu. Byłem pod ogromnym wrażeniem, graniczącym z fascynacją. To było niesamowite. Teraz, z perspektywy czasu, nabrałem nieco dystansu. Obrazy i sama postać twórcy są mocno intrygujące. Czy chciałbym coś takiego powiesić na ścianie w domu i patrzeć na to codziennie, np. przed wyjściem do pracy czy przed snem? No teraz to już nie do końca. Fajnie to wygląda w muzeum / galerii.
  2. Kicz to kicz. A jego najczystsza postać to już indywidualna sprawa😉
  3. Szefie, daję plusa za oryginalność i odwagę w prezentowaniu tego dość dyskusyjnego stylu w tym znaczącym rozmiarze.
  4. facecik

    Malarstwo

    Świetne muzeum. "Pies andaluzyjski" był wyświetlany?
  5. Ja widziałem Bregueta w złocie u JFS i Lange 1 w platynie w Chroneo. Być może trafi mi się jeszcze jeden zaklepany zegarek w tym roku, ale cel długofalowy mam już określony - Lange 1 w PT lub białym złocie z białą tarczą w rozmiarze <40mm.Te zegarki są fantastyczne w bezpośrednim kontakcie.
  6. 👊Piona! Jestem 2 lata młodszy.
  7. Jest 20mm. W noszeniu nie ma tragedii. To jest mój najwygodniejszy zegarek na bransolecie (a może w ogóle) do tej pory. Od momentu dostarczenia nie schodzi z nadgarstka. Ja bym porównał do IWC, przynajmniej jeżeli chodzi o obróbkę stali. Jeżeli chodzi o pozostałe sprawy, tu jest dość ciekawy materiał:
  8. Dzięki Psze Pana!😉 Zazdroszczę możliwości oglądu i przymierzenia 70-siątek. Do mnie wizualnie przemawiają. Niestety, nie było możliwości przymiarki. Widziałem kiedyś w butiku we Florencji i już wtedy zaczynały do mnie gadać, tylko jeszcze wtedy nie byłem gotowy na markę i w ogóle miałem inne priorytety. Chyba zwykłe Seventies bez chrono już wycofali nad czym ubolewam bo teraz byłbym mocno zainteresowany. A na Chrono24 praktycznie nie występują.
  9. Eee tam, bez przesady. Teraz prawie wszystko jest wtórne. Na filmiku, który zamieszczałem parę postów wcześniej jest co nieco na temat wzornictwa koperty. Jak się okazuje, w żadnym aspekcie GO nie jest tu pionierem i nikt z tym nie będzie dyskutował. Ja miałem pełną tego świadomość od początku. Co do ceny za GO, którą przytoczyłeś, to nowego można dostać poniżej 40k, co i tak w dalszym ciągu zakrawa na drożyznę. Ale ja się uparłem na ten model i kasa nie miała tu znaczenia. A Tobie gratuluję nabytku i nich sprawia Ci tyle szczęścia co mnie mój GO.👍
  10. No nie jest to proste i takie "relacje" buduje się latami, np. zarażając kogoś pasją. Pisałem też o rodzinie. Każdy żyje w jakiejś bańce. Pewnie my nie mamy na to szans, ale jednak komuś się udało i to działa.
  11. Ludzie mają opory żeby przepłacać, nawet jak ich stać. A historię zakupową można robić załatwiając zegarki znajomym i rodzinie. Bo do tej "historii" to nie zawsze ostatni chłam wciskają. Czasem są to modele mniej chodliwe ale jednak ciągle pożądane, np. Skydweller. Miałem w ręku Aquanauta jeszcze niedawno. To był pierwszy odebrany Patek. Był odbierany w Krurku. Wiem co piszę.
  12. Dzięki Przemek! Ze swoim kanciastym subem to już teraz mogę porównać. Jest uczciwy remis. GO ma ciut lepszy komfort noszenia, ciekawszą obróbkę i trochę ciekawszy styl. Submariner jest lepszy technicznie, jest rozpoznawalny i trzyma cenę. A tak naprawdę to dla mnie najważniejsze jest jak się takie zegarki EDC sprawują u mnie użytkowo. I tu podtrzymuję to co napisałem w drugim zdaniu - jest "=". A z GO bardzo się polubiłem. Nie żałuję zakupu. Zostanie ze mną na długo.
  13. Nie ma za wiele o tym zegarku na forum, więc napiszę parę słów od siebie bo po dwóch dniach ciągłego noszenia już mogę czuć się uprawniony do wyrażenia opinii. Jeżeli chodzi o wykonanie to ja nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszystko jest perfekcyjnie wykończone, a przy tym jest dość finezyjnie - szczotka, polerka, satyna. Tarcza z nakładanymi indeksami i szkło to jest to co robi robotę w tym zegarku. Niestety ludzkie oko nie wyłapuje tak detali jak kamerka z zoomem na filmikach, ale czuje się, że ma się w rękach produkt wysokiej klasy. Zegarek jest bardzo wygodny. Zaraz po założeniu przestałem go czuć. Koperta świetnie przylega. Początkowo miałem wątpliwości, bo bransoleta jest dość szeroka i nie zwęża się przy zapięciu. Niepotrzebnie, to był chyba efekt przyzwyczajenia do suba. Samo zapięcie ma mikroregulację, która świetnie działa, jak wspominałem wcześniej, bez zdejmowania zegarka z nadgarstka. Trochę bałem się o lumę, bo wydaje się że substancji świecącej nie ma za dużo. Również bezzasadnie - świeci na poziomie submarinera, czyli niezbyt intensywnie ale stabilnie i spokojnie rano jeszcze daje się odczytać godzinę. Oczywiście śpię w zegarku i ten również dobrze się sprawdza pod kątem wygody i świecenia. Dzisiaj był test basenowy, i tu niestety dla mnie rozczarowanie bezelem. Pracuje on bardzo fajnie i dość ciężko na sucho, nie ma żadnych luzów. 120 klików. W wodzie jest już gorzej, ale to już niestety mój osobniczy problem. W związku z moją przypadłością zdrowotną, mam dość delikatne opuszki i operowanie bezelem w wodzie było trudne (bolesne). Każdy normalny człowiek nie będzie miał z tym problemu. Co do mechanizmu, wolałbym się nie wypowiadać o technikaliach bo bo brakuje mi kompetencji. Parametry użytkowe mogą wydawać się rozczarowujące - 40h rezerwy chodu, stara konstrukcja - koledzy już we wcześniejszych postach o tym pisali. Dla mnie to bez znaczenia. Mechanizm jest ponoć ładnie wykończony, ma regulację w postaci szyi łabędziej i kiedyś miał złotą przeciwwagę na rotorze (teraz poszli w oszczędności i już tego nie ma). Cóż z tego, skoro jest za pełnym deklem. Można dokupić transparentny, ale ja się nie zdecyduję na razie. Strasznie się rozpisałem. Jeszcze parę zdjęć i spokój.
  14. Rzeczywiście leży jak przyklejony, świetny rozmiar jak dla mnie (16,5). Nie miałem za bardzo wyboru. Kupowałem przez niemiecki sklep i nie było żadnych opcji. I dobrze, bo jest pełny, a taki mi właśnie do tej zielonej wersji pasuje. Gdybym kupił niebiskiego ze szlifem na tarczy to może bym żałował, bo tam, imo, lepiej przeszklony pasuje.
  15. Najładniej jest mu moim zdaniem na gumie. Był plan żeby dokupić. Teraz już sam nie wiem, bo ta bransoleta z mikroregulacją jest bardzo dobra. Super to działa, nie trzeba ściągać zegarka.
  16. Ja mam swojego trochę krócej, ale myślę podobnie.
  17. Przywrócę wątek na pierwszą stronę. Być może w poniedziałek dostanę wreszcie zamówiony zegarek. Mam pewne obawy, ponieważ zamawiałem bezpośrednio w Prestige Luxuhren, gdzie kontakt był dość utrudniony, wiadomości od sprzedawcy zdawkowe, termin mocno przeciągnięty i sporo negatywnych opinii. Nie wiem co ostatecznie przyjdzie, ma być niby nowy, 2025 rok. Chyba zamawiali od producenta, za dwa dni minie 2 miesiące od rejestracji zamówienia. Przed zamówieniem i po obejrzałem chyba wszystko co było w sieci o tym modelu. Tutaj załączam link do chyba najciekawszego materiału. Sporo gadania, ale nie tylko o SeaQ, ale też trochę o innych zegarkach przy okazji. Podoba mi się podejście właściciela, nosi i używa, podobnie jak ja, bez zbytnich pieszczot, co zresztą widać po jego zegarkach:
  18. Oj, dałeś się nabrać, Pawle. Musiałem zasłonić okno, bo siedzę od południa i niestety muszę teraz unikać słońca, a mój głupi telefon tak odczytał granat mojej bluzy przy robieniu zdjęcia. Nie korygowałem, bo też mi się podoba🙂 A w rzeczywistości i w normalnym świetle jest tak:
  19. Uff, cieszę się, że kupiłem schodzącą generację ESa. Nowy to jednak nie jest auto dla mnie. Zwłaszcza jeśli chodzi o stylistykę wnętrza. Auto "spuchło" w każdym wymiarze. Jest dłuższe, szersze, WYŻSZE😬. Słabszy napęd w hybrydzie🙁 https://newsroom.lexus.eu/all-new-lexus-es-takes-sedan-styling-luxury-and-refinement-to-a-higher-level/ PS. A te plastiki bambusowe na drzwiach i na desce, na które narzekałem, że plastik, to jednak drewno. W serwisie rozbierali to i sprawdzali przez zniszczenie (ale nie w moim aucie). Szkoda, że odróżnia się kolorystycznie od kierownicy.
  20. Tyle kolorów wokół. A stonowany i elegancki zegarek zawsze się w tym odnajdzie. Cieszy cholernie, zwłaszcza po dłuższej przerwie, która trwała około dziesięć dni😉
  21. Duży Santos to L, nawet nie XL. Dla Ciebie 42mm w Panerai to bąbelki, bo masz dużą łapę, kolego. Dla mnie 42 jest idealny i jakoś nie widzę braku proporcji. Przerobiłem w Panerai wszystkie rozmiary, no może ten 47 się nie liczy, bo to był Radiomir, niemniej jednak mogłem sobie porównać. A Moserek z kalendarzem całkiem ładny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.