Dzięki 👊🤛🍻 Fakt, dla mnie to coś zupełnie innego, kolejny krok... Część uczestników w ogóle się nie pojawiła, bo od rana pogoda była niepewna... Było trochę zdarzeń na trasie, trochę szlifów, itp. Ja cieszę się, że poza drobnymi sprzętowymi przygodami, na które wpływu za bardzo nie mamy, w zdrowiu dojechałem... No i nie "podpaliłem się"... Jechałem mega ostrożnie, bo już pomijając podjazdy, ja nigdy nie miałem okazję zjazdów jeździć, a do tego w deszczu... Ale jak sam napisałeś, to właśnie w ten sposób doświadczenie się zdobywa 😉
A przy okazji trochę dziś zatęskniłem za korbą 50/34 😉 I tak sobie pomyślałem, że w drugim komplecie kół wymienię kasetę na taką o stopniowaniu 11-32. Bo przy tej konfiguracji, z jaką dziś jechałem: 53/39 + 11-28, momentami było już bardzo, bardzo ciężko 😰