Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zegarkowo_rowerowo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zegarkowo_rowerowo

  1. Dziś niska kadencja (około 50 rpm), a do tego cały czas blat + oś. Zaczynam przygotowania do małego obozu w Karkonoszach 😉
  2. Dziś zdecydowanie spokojniej niż wczoraj. Do końca tygodnia bez roweru... Głównie z powodów zawodowych, ale te kilka dni przerwy dobrze mi zrobi. Marzec i kwiecień były jak na moje standardy bardzo intensywne, co głównie wynikało z chęci jak najlepszego przygotowania się do Rajdu doliną Dunajca... I ...po prostu jestem trochę zmęczony 😉
  3. Dziś jeszcze się nie udało, ale to tylko kwestia czasu, choć jeżdżąc samemu nie jest to takie łatwe...
  4. Samo się u mnie zrzuca. Potrzebowałem stravy przy jakiejś okazji, zainstalowałem ją i teraz każda jazda jest tam zapisywana. Choć generalnie korzystam z Garmin Connect.
  5. Dziś lekko nie było... Interwały i jazda pod wiatr...
  6. Jeździmy, jeździmy 😉 Ostatnio znowu skoro świt, no ale na szczęście jest już nieco cieplej 😎
  7. Spokojne po weekendzie nogi rozjeżdżenie 🚴
  8. Ja tak zrozumiałem pytanie, czy każdy blat obsluguje pełen zakres kasety. I tak właśbie jest. Podobnie lrawdziwe jest Twoje zdanie o przekosach i tyle...
  9. Pytanie Marcina było inne. Czy da się. I fakt, da się... I zgoda, na dłuższą metę, z punktu widzenia trwałości napędu, dbałości o niego, nie jest to oczywiście wskazane i takich przekosów po prostu należy unikać 😉 Ja mając taki przekos w perspektywie, po prostu wybieram inne przełożenie, inny blat i tyle...
  10. Pewnie. Z mojego (małego na razie) doświadczenia wynika, że z tym jeżdżeniem pod górę, to pewnie dużo zależy od tego, jak długi jest podjazd i jakie jest nachylenie. Ja dla przykładu wszystko co mam tutaj, pokonuje na dużym blacie i generalnie jak najtwardszym przełożeniu, z niską kadencją, nawet jeśli jest relatywnie duże nachylenie, bo tu podjazdy są po prostu krótkie. Pomijając jazdę pod wiatr, to w zasadzie jedyny znany mi sposób na budowanie wytrzymałości siłowej w "płaskopolsce". Ale już jadąc wczoraj, przy podjazdach o długości między 3 a 8 km, był tylko mniejszy blat i większa kadencja (pomijając początek pierwszego podjazdu). A i tak spostrzeżenie jest takie, że przy korbie 53/39, w drugim komplecie kół rozważę zamontowanie kasety 11-32.
  11. Jeśli rowerem, to nie 😉 Cały dzień w aucie dziś...
  12. I tak na koniec, moja walka na jednej z przełęczy 😉
  13. Dzięki 👊🤛🍻 Fakt, dla mnie to coś zupełnie innego, kolejny krok... Część uczestników w ogóle się nie pojawiła, bo od rana pogoda była niepewna... Było trochę zdarzeń na trasie, trochę szlifów, itp. Ja cieszę się, że poza drobnymi sprzętowymi przygodami, na które wpływu za bardzo nie mamy, w zdrowiu dojechałem... No i nie "podpaliłem się"... Jechałem mega ostrożnie, bo już pomijając podjazdy, ja nigdy nie miałem okazję zjazdów jeździć, a do tego w deszczu... Ale jak sam napisałeś, to właśnie w ten sposób doświadczenie się zdobywa 😉 A przy okazji trochę dziś zatęskniłem za korbą 50/34 😉 I tak sobie pomyślałem, że w drugim komplecie kół wymienię kasetę na taką o stopniowaniu 11-32. Bo przy tej konfiguracji, z jaką dziś jechałem: 53/39 + 11-28, momentami było już bardzo, bardzo ciężko 😰
  14. Dzięki, choć oczywiście były takie momenty, że zadawałem sobie pytanie, po co mi to? 🤪
  15. Z mojej perspektywy, człowieka jeżdżącego w "płaskopolsce", nawet ekstremalne 😉 No ale decyzję o tym, że pojadę dystans PRO podejmowałem w czasie, gdy miało to być 128 km... Kilka dni temu wydłużyli dystans, dołożyli podjazdów, a ja już przy tym pozostałem. Pewne jest jedno, będę wracał w góry 😉
  16. Darujcie, ale dziś nie mogę sobie odmówić 😉 Przejechałem, choć warunki były straszne... Pierwsze 40 km super... Później deszcz (mniejszy bądź większy), od którego zwariował mój gps (nie zapisał części przewyższeń), no ale sam wiem, co mam w nogach... Gdybym wiedział, co czeka mnie na trasie (podjazy nawet po 8 km, ścianki 23-25 %), zdecydowałbym się na dystans FUN, no ale ja chyba lubię czasami iść z tym moim kolarstwem pod prąd, nad czym Daniel nie raz pomstuje 😉 Rower wyglądał tak, jakbym zaliczył trasę gravelową/przełajową. Po drodze guma i pewien młody człowiek imieniem Konrad, który przybiegł do mnie z kompresorem 😉 Po napompowaniu 25 km jazdy z bijącym kołem, bo opona dobrze się nie ułożyła. Temat ogarnięty na bufecie. Postawiłem sobie cel, żeby przejechać to ze średnią circa 25 km/h i ...udało się jakoś 🤓 Dobrej reszty weekendu wszystkim życzę 😉
  17. Będę miał robione zdjęcia, jak każdy uczestnik. Sam też coś spróbuję zrobić, bo to tylko rajd a nie wyścig 😉
  18. Dzięki za dobre słowa 🤜🤛🍻 Jutro o 9tej jadę, w pierwszej grupie... Mam nadzieję, że dam radę 😉
  19. Właściciel... Jeździł, ciągle jeździ, sam nowe produkty testuje i dokładnie wie, czego kolarz potrzebuje. No i bajek/legend o swoich ubraniach nie opowiada 😉
  20. Ja nie jestem w stanie polecić nic innego, niż klasyczne spodenki z szelkami. Z oczywistych przyczyn polecam Danielo, a na takie dystanse i jazdę nawet +6h, albo spodenki Revolution Moraira - 399 pln, albo Boost - 569 pln. W mojej ocenie już Moraira (w sumie 16 mm wkładki, w tym wkładka żelowa), zdecydowanie wystarczy na długie dystanse. Danielo polecam właśnie za relację jakość/cena, choć zdaję sobie sprawę, że dla przeciętnego rowerzysty, to nadal może być wysoki pułap cenowy... No ale naprawdę dają radę, a mam porównanie np. ze spodenkami od Assosa, w których też kiedyś jeździłem. Tu masz info o wkładkach używanych przez Daniela, w oferowanych przez niego spodenkach: http://www.danielo.pl/projekt-indywidualny,wkladki-1.html
  21. Spotkanie z przedstawicielami Lasów Państwowych 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.