Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zegarkowo_rowerowo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zegarkowo_rowerowo

  1. Wiesz, ja już chwilę (niedużą co prawda, ale zawsze) jeżdzę i trochę swój organizm znam 😉 Generalnie do 2h mogę jeździć np. na tym, co zjadłem poprzedniego dnia, o ile posilałem się z myślą o jeżdżeniu kolejnego (węgle), co generalnie dotyczy porannych przejażdżek. Tu dodatkowo zabrałem ze sobą bidon z piciem (też węgle) i baton, który dość szybko zjadłem 😉
  2. Późny powrót z pracy, pół banana, podwójne espresso i ...choć na chwilę na szosę 😉
  3. Ciężko powiedzieć... Ale z mojego doświadczenia wynika, że korba, długość jej ramion, to nie wszystko... To tylko jeden z elementów większej układanki, pod tytułem prawidłowa pozycja na rowerze szosowym. Czyli to też kwestia wysokości siodła, stylu jazdy, ogólnej sprawności, stylu jazdy, a co za tym idzie, optymalnej pozycji na rowerze, dostosowanej do własnych preferencji. W Bianchi zdarzały mi się momenty, kiedy coś tam mnie pobolewało - kolana. Na SuperSixie tego nie ma. Ja co prawda nie byłem na profesjonalnym bike fittingu - miałem tylko taki, który był konsekwencją spostrzeżeń Daniela po pierwszej przejażdżce ze mną na nowym rowerze 😉 Generalnie spostrzeżenie jest takie, że jeżdżę szybciej niż w zeszłym roku, ale na ile to wynik zmiany korby, a na ile tego, że po prostu regularnie jeżdżę? Nie wiem... Myślę sobie jednak, że te 2,5 mm jakiejś kolosalnej różnicy nie mogą robić, ale kto wie, co na takie spostrzeżenie amerykańscy naukowcy? 😉
  4. Hmmm... Ja na odwrotny trend się zdecydowałem... W Bianchi miałem korbę 170 mm. W SuperSix też taka była. Ale kolega zarekomendował mi 172,5 mm i taką właśnie aktualnie mam. Choć podobno ten trend z krótszymi korbami ma jakieś naukowe podstawy...
  5. Hmmm... U mnie też. W sensie rekraacja 😉
  6. Mi nie tylko nie zależy na wygrywaniu. Ja w żadnych wyścigach nie zamierzam startować 😉 Jeżdżę bo ...lubię i dzięki temu po prostu dobrze się czuję i to w zupełności mi wystarczy 😉
  7. Ja te teorie znam, ale nie mam jak i nie zamierzam tego mierzyć. Natomiast byłem ich po prostu ciekawy i stwierdziłem, że samemu warto się przekonać, jak to z nimi jest 😉
  8. Rano ciągle rześko... Nowe koszyczki najlepiej sprawdzają się, a jakże, z bidonami Elite 😉 Albo innymi, ale koniecznie wykonanymi z miękkiego plastiku. Z tymi z twardszego jest problem - ciężko się je wyjmuje. Z dętek Tubolito póki co jestem bardzo zadowolony. Na razie żadnego kapcia. Oczywiście nie bawię się w jakieś dziwne pomiary i nie wiem, czy jeżdżę na nich szybciej czy nie. Obawiałem się natomiast konieczności bardzo częstego ich dopompywania - nic takiego nie ma miejsca. Udanego weekendu wszystkim życzę 🙋
  9. No to poprzednia wersja tych opon, czyli P Zero Velo (jeździłem na nich) - rozmiar 25 mm, już z dętkami Tubolito, ważyła mniej niż te nowe 😉 Cenowo te nowe zabijają, bo to poziom Turbo Cottonów... To jaka rozpiętość kasety na te Alpy?
  10. Do tego dętka jakaś? Czy system bezdętkowy?
  11. Na szosę dziś się nie zdecydowałem, ale parę km i tak wpadło 😉
  12. W ostatnią sobotę wybrałem się wreszcie na nowego Batmana... Obawy były spore. Wychowałem się na starych Batmanach - mam tu na myśli te, które reżyserował Tim Burton. To były batmany specyficzne, jak stylistyka Tima Burtona, ale bardzo przypadły mi do gustu. Od razu też zaznaczam, że nie zachwycałem się tymi batmanami, które wyreżyserował chociażby Nolan, choć trzeba mu oddać, że po latach posuchy (mam na myśli wszystkie batmany po tym Butrona z 1992 roku), tchnął w ten film nowe życie. Ale do rzeczy... Ja zatrzymałem się na rolach R. Pattisona z sagi "Zmierzch" (wiem, wstyd, ale oglądałem 🤣) i zastanawiałem się, jak on poradzi sobie z rolą Batmana? No i nie ma co ukrywać, dał radę, a my dostajemy chyba najbardziej skomplikowanego i niejednoznacznego batmana/Bruca Wayna jakiego pamiętam. To, co bardzo przypadło mi do gustu w tym filmie, to ciekawa historia (mogłoby w niej nie być tylko kobiety kota), klimat noir i naprawdę fajna muzyka, z pewnym niezapomnianym hitem Nirvany, świetnie pasującym do całego filmu. Film monumentalny, długi, bo trwający niemal 3h, gdzie efekty specjalne są dopełnieniem historii, a nie jej treścią, z bardzo interesującymi zdjęciami i bez licznych cięć typowych dla filmów bohaterskich, które to cięcia mi akurat przeszkadzają. Jeśli ktoś jeszcze tego filmu nie widział, to ja serdecznie polecam.
  13. Klucz mam, ale gdzieś go posiałem... Tak, jestem zadowolony. Nie tylko dlatego, że Daniel to mój bardzo dobry Kolega. Zacząłem jeździć w jego ciuchach zanim go poznałem. On sam dużo jeździ, ciągle jeszcze się ściga i doskonale w związku z tym wie, jakich ciuchów kolarz potrzebuje. No i nie tworzy legend i bajek nie opowiada 😉
  14. No ja już bardzo ostrożnie do takich tematów od tamtej pory podchodzę 😁
  15. Nie wiem, ale było blisko dramatu... Bo ja oczywiście wpadłem na pewien genialny pomysł - ta śruba lekko odstawała od ramu, po prostu nie mogłem już jej wykręcić, więc pomyślałem, że wezmę brzeszczot i ją obetnę 😂 I tak zrobiłem 😂 Choć ona cały czas koszyk trzymała i bałem się, że tym brzeszczotem ramę porysuję 🤭 Oatatecznie kawałek śruby w ramie został, a ja już nic nie mogłem z tym zrobić... Nowy rower... Prawie się popłakałem... No ale dobrzy ludzie pomogli i wszystko udało się doprowadzić do porządku. BTW, nie bawię się z Tobą w koszyczki 🤣🤣🤣
  16. No właśnie... A ja już mam za sobą przygodę z mocowaniem koszyków na bidon, kiedy tak popracowałem nad łbem śruby, że go wyrobiłem i trzeba było śrubę rozwiercać, żeby ją z ramy wyciągnąć 😉 Więc lepiej jednak nie 🤓
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.