Tak, Pruszków... Była okazja pokręcenia na torze, na ostrym kole, z Danielem i Darkiem Baranowskim, więc grzechem było nie skorzystać 😉 Przede wszystkim to obawy były, bo ja nigdy na ostrym kole nie jeździłem... Ale była super fajna obsługa, trenerzy i wszystko mi wyjaśnili, więc po paru/parunastu minutach oswajania się, poszło... To, co uderza przy wejściu na welodrom, to ...ściana 😉 W tv wygląda to jednak łagodniej, a okazuje się, na miejscu, że te łuki są wysokie i mocno nachylone. Robi to wrażenie, szczególnie jak ktoś Cię wyprzedza i można mieć wrażenie, obserwując to z odległości, że jedzie Ci po głowie. Prędkość oczywiście czuć, szczególnie jak idzie grupa i siedzi się na kole. No ale dla mnie to był pierwszy raz, więc nie szalałem, choć udało mi się wdrapać na ściankę 😉