Bardzo długo nie będzie typowych EV-BEV jako pojazdy ciężarowe - budowlane np wywrotki.
Rozmawiałem z Przyjacielem, który ma bardzo dużą firmę ze sprzętem budowlanym w tym koparko ładowarki, koparki, obrotowe, gąsienicowe, wywrotki 2,3,4 i 5 osiowe, itd.... Ponadto posiada on również ciągniki siodłowe do transportu dalekobieżnego. Opowiadał mi o zużyciu paliwa jakie generują np wywrotki 4osiowe w trudnych warunkach. Potrafią łyknąć "setkę". Trudny teren jak i ładunek powoduje tak ogromne zużycie paliwa. Pojazdy EV są z natury znacznie cięższe od konwencjonalnych spalinowych i to dodatkowa przeszkoda do jazdy na "placach budowy" szczególnie podmokłych i gliniastych.
Z ciągnikami siodłowymi jest trochę inaczej, dlatego np. Volvo ma w swej palecie takie pojazdy jak FH, FM, ale te korzystają w dużej mierze z odzysku energii. A i tak pozwalają jedynie na pokonanie do 300km. Co przy transporcie dalekobieżnym jest wręcz komiczne. A sam zasięg można uznać za symboliczny. Koledzy Kolarze z działu o rowerach kręcą tyle dziennie
Co ciekawe Volvo wprowadziło model FMX jako pojazd budowlany, ale... No właśnie - nadający się głównie do jazdy po utwardzonym gruncie.
Dlatego to o czym wspomniałeś "zasięg nie do ustalenia" dla firm jest kluczowy. Więc nawiązując do wcześniejszych dywagacji odnośnie nieopancerzonych transporterów pracujących również w ciężkim terenie odpowiedź nasuwa się sama. Jeszcze długo nie.