Waldek nie może napisać inaczej, bo "arrivederchi Roma"
Już pisałem wcześniej, każdy z nas ma swoje doświadczenia. Ja swoje, Ty swoje, Pisar swoje, itd. Ale nie możesz podważać naszej opinii, bo ta jest nie po drodze z Twoją.
Jakbym odwiedził Twoją żonę ubrany jak obdarciuch, śmierdząc dymem tytoniowym i kwasem spod pachy? Też da? Z przyjemnością? Na prawdę, czasami mam wrażenie, że stoisz w opozycji, dla samego stania