Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. https://termomodernizacja.pl/termomodernizacja-budynkow-zabytkowych-jak-ja-wykonac/
  2. Zgadza się! Kiedyś marynowałem 24h, ale to już nie to... Musi odstać swoje.
  3. 21/22 dni, czy godzin? EDIT; Ryba musi być tip top, żaden filet z biedry, czy innego lydla.
  4. Zaraz, zaraz. Ja co prawda z racji wykształcenia byłem i jestem noga, ale czy zaimki z narzędnikami nie mają postaci "tą"? Staram się trzymac 72h, w tym czasie z 2, 3 razy odlewam wodę. - sól gruba morska, cukier brązowy - dry demerara, skórka z grejpfruta, wódka(najlepiej 0,7 do przyrządzania, a na samą rybę 50tka wystarczy). koperek, pieprz kolorowy - młotkowany, łosoś - filet ze skórą. sól, cukier, pieprz wsypuję do jednego naczynia i mieszam, dolewam wódkę i robi się coś na podobie pasty, którą nasmarowuję rybę. Na wierzch posypuję skórką z grejpfruta(musi być jędrny najlepiej różowy), na koniec układam gałązki koperku - dosyć dużo. Owijam folią spożywczą dosyć mocno i układam na dnie szklanego naczynia, dociskam czymś ciężkim i wkładam do lodówki pod odpowiednim kątem, aby woda sobie swobodnie spływała. Po 24 odlewam pierwszą wodę, po 48 drugą, po 72 trzeci raz. Odwijam rybę oczyszczam z "pasty", gałązek i grejpfruta (niektórzy obmywają, ja tego nie robię) i kroję w cienkie plastry. Czasami robię sos chrzanowy do tego. EDIT: A pod wódkie jakie dobre
  5. Podejrzewam, że pradawna metoda przyrządzania ryby nie bardzo przypadłaby mi do gustu, skandynawowie są dziwni skoro jedzą surstromming. 🤢 Dziś jest to bardziej marynata i technika pozbycia się wody z ryby, przez co ta zachowuje dłużej świeżość i doskonale smakuje. Przypomina trochę tą wędzoną na zimno, aczkolwiek jest znacznie lepsza,a dzięki soli i cukrowi "zakonserwowana". Dla mnie niezbędnym składnikiem jest skórka z czerwonego grejpfruta, choć tą rzadko można spotkać w przepisach. Częściej jest to cytryna, limonka, EDIT, a nawet buraczki.
  6. Po co? Niech czuje, że idą Święta Tak na serio, ja też mam dwie, trzy pozycje, które sam robię. M.in. gravlax - gorąco polecam!
  7. Najciekawsze jest to, że ogół społeczeństwa ma to w d*pie. Kogo interesuje coś takiego jak ETS2? System, który objął branżę budowlaną i motoryzacyjną. Większość sądzi, że wichrzyciele to banda foliarzy zaczytująca się w różnorakich teoriach spiskowych Obowiązują już przepisy Unijne wprowadzające sektory budownictwa i transportu drogowego do ETS 2 co wiąże się z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych w UE w ramach Fit for 55. Zgodnie z danymi z Centralnej Emisyjności Budynków ponad 3,2 mln gospodarstw domowych ogrzewanych jest gazem zaś węglem ok. 4,6 mln gospodarstw domowych. To oni poniosą dodatkowe koszty związane z roszczeniem ETS 2 i emisją gazów cieplarnianych i dwutlenku węgla do atmosfery najpóźniej od 2028 r. Właściciel ogrzewający dom węglem, ekogroszkiem, gazem olejem opałowym będzie musiał zapłacić ok. 45 euro za 1 tonę emisji, przy czym gospodarstwo domowe średnio zużywa 6 ton na rok co daje ok. 270 euro. W sumie zapłaci więc minimum ok. 1200 zł za rok. Jednak jak podają eksperci te opłaty mogą wzrosnąć nawet do ponad 1600 zł rocznie w 2030 r. Opłata za emisję gazów cieplarnianych i CO2 będzie wliczana w cenę węgla, ekogroszku, oleju opałowego lub gazu oraz paliwa do aut spalinowych i ponoszona przy zakupie od 2027 r. lub 2028 r. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/959 z dnia 10 maja 2023 r. a zmieniająca dyrektywę 2003/87/WE. A co w przypadku osób, które nie będą w stanie sprostać wymogom o dokonaniu termoizolacji budynku mieszkalnego? Wywłaszczanie? . Źródło1
  8. Autor1984

    Co noszą znani ludzie?

    Nicon to zdjęcie z bierzmowania? "Jak wyglądamy" jest kilka tematów niżej, za odwagę masz lajka!
  9. Autor1984

    Jak wyglądamy?!

    Przypomniał mi się dowcip Lata 80-te. Do Polski... Lata 80-te. Do Polski przyjeżdża Gorbaczow. Porozmawiał z politykami i udał się do fabryki FSO. Zwiedził ją, a na końcu zapytał się dyrektora: - Pracuje może u was Stasiu Maliniak? - Tak pracuje - odpowiedział strasznie zdziwiony dyrektor. - Przyprowadźcie wiec go do mnie. Maliniak przyszedł do gabinetu, wypił z Gorbaczowem po kielichu, pogadali sobie. Trzy miesiące później przyjeżdża do Polski amerykański gubernator. Sytuacja się powtarza. Gubernator zwiedza fabrykę FSO i pyta dyrektora: - Czy pracuje u was Stasiu Maliniak? - Pracuje. - Przyprowadźcie więc go do mnie. Wypili Whisky, pogadali sobie. Następnego dnia Maliński ląduje na dywaniku u dyrektora. - Powiedzcie mi Maliniak skąd wy znacie takich ludzi? - No wie pan dyrektor były te czasy pod gruszą to się ludzi poznało. Zdenerwowany dyrektor stara się go podejść. - Ale papieża to Maliniak nie znacie co? - Nie wierzy pan, że znam papieża? - Założę się o nowego Poloneza, że nie. - Dobrze stoi. Ale jak panu to udowodnię? - Pojedziemy do Rzymu. Ja stanę na Placu Świętego Piotra i poczekam aż Ty wyjdziesz na balkonik z papieżem pod rękę i mi pomachasz. - Dobrze zgadzam się. Pojechali do Rzymu. Dyrektor stoi na placu patrzy, a tam Maliniak wychodzi z papieżem pod rękę i mu macha. Padł osłupiały na ziemie. Maliniak szybko wybiega, podchodzi do dyrektora i krzyczy: - Panie dyrektorze niech się pan nie martwi o tego nowego Poloneza, ja się tam ciesze, że na wakacjach byłem, do Rzymu pojechałem... - Ale tu nie chodzi o tego poloneza. Tylko jak tam stałeś z papieżem pod rękę i do mnie machałeś to podeszło dwóch Arabów i się mnie pytają: co to za facet w białym kitlu stoi obok Maliniaka!!!
  10. Autor1984

    Co noszą znani ludzie?

    Oczywiście, że ma. Ubiór, poczucie dobrego smaku jak i zachowanie wynika z zamieszkiwanego regionu i obecnych tam obyczajów zarówno kulturowych jak i folklorystycznych. Piszesz o osobach, które się ucywilizowały na wzór zachodni, co w szerszym kontekście i stwierdzeniu, którego dokonałeś jest po prostu nieprawdą. No offence. EDIT: Jak zawsze ort...
  11. Bo prawdopodobnie systemowo będą energię gromadzić w niezależnych magazynach off-grid. Ogólnie gdybym miał taką wiedzę, albo byłbym bardzo bogaty, albo martwy I o to mi chodziło. Robisz to dla wygody. Raz, że masz możliwość podejścia z marszu tam gdzie chcesz, a dwa nie ma "kar" za wjazd pojazdem do centrum. Z tego co kojarzę, w Mediolanie są zimy
  12. Poprzednia, obecna, następna to ci sami ludzie. Unia przekazuje środki na cele klimatyczne, a ktoś je musi rozdysponować, aby osiągać te zamierzone. W ogóle jak piszę cel klimatyczny, to słabo mi się robi... Na samą myśl, jak się ludzi buja. Co do niszczenia systemu energetycznego, nie powinienem tego pisać, ale polskie sieci nie są w stanie przyjąć energii gromadzonej przez indywidualnych odbiorców. Indywidualny odbiorca to co produkuje powinien zużyć lub "oddać". Co do farm. Nie będę się wypowiadał, ale to jest w miarę dobra idea. Z bardzo wielu powodów. Dlaczego taki ruch? Chodzi o konkurencję na rynku.
  13. Zimą też? To nie głupota, tylko przemyślana koncepcja uwolnienia gospodarki od surowców, które należy zakupić. W pewnym sensie całkiem słuszna. Problem polega na tym, iż społeczeństwa nie stać na tego typu transformację. Dlatego miota się nami jak czubkiem choinki na lewo i prawo bez żadnych konsekwencji. Dlatego zawsze będę powtarzał, że nie ma nic gorszego jak banda zepsutych "demokratów" sprawujących władzę, podatnych na... Wyobraźmy sobie molochy mieszkalne, które będą zasilane ogniwami o sprawności energetycznej spełniającej wymagania "efektywności" energetycznej(zero emisyjność huehue) budynków. Potrójne szyby, izolacja, układ pompy - panele. Pomyślmy o cenach za m2 zarówno wspomnianych mieszkań jak i budynków jednorodzinnych... Zgadzam się z Tobą, że mamy do czynienia z pozorną ekologią(bo chodzi tylko o pieniądze), funkcjonalności brak(nie mamy infrastruktury zdolnej gromadzić i oddać energię). Dlaczego władza promowała fotowoltaikę? Bo gospodarowała pieniędzmi, które są do "wydania". Będzie jak na Kubie
  14. Żadna teoria spiskowa. Nie wiem skąd w ogóle pomysły na taką diagnozę. Wystarczy spostrzegawczość, trochę informacji, zestawienie z rzeczywistością i mamy pogląd na obecną sytuację. Nie będę się cofał do Adama i Ewy, ale jedynie o 3 dekady, mianowicie do początku lat 90tych, gdzie mieliśmy trzycyfrową inflację sięgającą prawie 600%. Co było tragedią, bo ludzie w "jednej chwili" tracili oszczędności całego życia. Stąd m.in. wziął się poziom cen w latach 90 i brak środków do realizacji zakupu czegokolwiek. Początek lat 90tych to była faktycznie wolna Polska, wystarczy wspomnieć wszystkie te "giełdy" z duperelami; ludzie wystawiali na kocach, łóżkach polowych, bagażnikach swoich samochodów to co mięli i to upłynniali. A teraz w przeciwieństwie do początku lat 90tych mamy nadmiary "jeżdżącej blachy" i tak jak wspomniałeś każdego stać na samochód. Co nie zmienia faktu, że podlegamy regulacjom, które w najczarniejszych snach ludzi wiodących życie 20 lat temu było nie do wyobrażenia. "Zachęcanie" ludzi do użytkowania komunikacji miejskiej, środków lokomocji takich jak rowery, hulajnogi, redukcja przepustowości dróg w miastach na rzecz wspomnianych rowerów. Ja to dostrzegam i wydaje się, że nie jestem w tym osamotniony. Dołóżmy do tego Strefy Czystego Transportu, koniec produkcji aut spalinowych dla przeciętnego cywila i mamy obraz nowoczesnej komuny. Żyć błogo jest fajnie, ale należy dostrzegać również tych najgorzej sytuowanych, którym odbiera się prawo do przemieszczania się we własnym zakresie pod pretekstem przestrzegania określonych przepisami norm. Norm tak wyśrubowanych, że dla większości społeczeńtw postkomunistycznych są praktycznie nie do zrealizowania. I nie mam na myśli tylko transportu, ale cały system ETS i ETS2. Nie wymyślono go po to, aby ratować ropuchę paskówkę, tylko po to, aby IV Rzesza dominowała w wyścigu dominacji ekonomicznej.
  15. Nie sprecyzowałem, zastanawia mnie czy cywile się buntują.
  16. My mamy Aquawelt'a od Zelmera ma 1,7 kW. Niestety elementy wyposażenia miernej jakości, a sam odkurzacz waży tonę. Nie wiem czy jeszcze są dostępne, ale ssanie ma niezłe 😆 Denerwowało mnie targanie tego badziewia na górę i dokupiliśmy ostatnio jakąś Amicę budżetową o mocy 700 lub 800 W. Słaba, ale lekka jak piórko. Z płytek i paneli ogarnie.
  17. A makaroniarze jak się ustosunkowują do zmian jakie szykuje UE w związku z silnikami spalinowymi? BTW fajna Delta Integrale.
  18. Dzięki Marcin za podzielenie się opinią. Weźmiemy Ecovacs poleconego przez Adama.
  19. Ok, dziękuję za info. Czy powinienem od razu coś dokupić?
  20. Zamawiałeś, czy stacjonarnie kupiłeś, jeśli online, polecisz sklep? Znalazłem takiego z bazą. https://www.roboexpert.pl/pl/p/Ecovacs-Deebot-OZMO-PRO-T8-AIVI-Czarny-Baza-Stacji-automatycznego-oprozniania/1331
  21. Dzięki, pewnie się zdecydujemy jeżeli rekomendujesz.
  22. To i ja podłączę się pod temat. Zbliżają się Święta, Mama powoli wchodzi w wiek zaawansowany i myślałem z Żoną, nad jakimś robotem odkurzająco - mopującym. Raczej o możliwie długim czasie pracy - powierzchni dosyć sporo, piętro panele/płytki, parter gres. W domu jest kot. Nie mam zielonego pojęcia na temat tych urządzeń. Możliwie proste w obsłudze, wydajne i przede wszystkim dobre. Co polecacie? Pozdrawiam Łukasz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.