Waldek wg mojej opinii przyczepność opon najlepiej sprawdza się w tylnonapędowcach.
Ford dokonał majstersztyku w Focusie RS MkII wrzucając na przednią oś 440Nm stosując przy tym odpowiednie zawieszenie i szperę; przez co ten potrafił zręcznie przyśpieszać, a także poruszać się zgrabnie w zakrętach. Jednakże każdy kierowca wyścigowy, nie rajdowy powie Ci, że właściwy napęd to ten na tył, dlatego GT3RS-y "obute" w dobrze dogrzane semislicki Michelin Sport Cup 2/2R królują na torach kręcąc najlepsze czasy. @trolluto dobrze opisał, że opony mają Ci pomagać na wyjściu z zakrętu, a nie powodować zwiększony zakres pracy rękoma i prawą nogą - szukając przyczepności, którą się traci. Jeżdżąc tak jak wspomniał @Tommasow miejsca, które są zwodnicze możesz stwierdzić, że ten komplet trzymał lepiej, a ten gorzej.
Ty poruszając się średniej wielkości SUVem tego nie doświadczysz, bo po pierwsze masa jak również środek ciężkości nie pozwoli Ci wrzucić auta z dużą prędkością w zakręt, a tym bardziej zręcznie z niego wyjść. Nie da się
Audice też średnio znoszą zakręty, są podsterowne i rozkład masy nie pomaga w późnym dohamowaniu. Niedawno usłyszałem opinię, że w przypadku nowych modeli RS jest znaczna poprawa. BMW ładując silnik bliżej kierowcy, prowadzi się doskonale. Gdy obcowałem z G30 LCI stwierdziłem, że to najlepiej prowadzący się sedan jakim kiedykolwiek jeździłem, ale to i tak nie daje pełnego obrazu pracy opon, bo ten możesz uzyskać jeżdżąc typową ośką z dużym momentem.
@SzefSzefowPaweł miałeś chyba niedawno szkolenie, w którym badałeś granice przyczepności
EDIT* literówka