Prowadząc własną działalność, człowiek uczy się całe życie. Sam wiem ile błędów popełniłem, ile mogłem uniknąć, ale to zawsze procentuje i nie mówię tutaj nawet o takich bzdetach jak zawarcie umowy na pojazd, itp...
Ja się często zastanawiam, jak niektórzy ludzie ogarniają proces oddychania.
Napaleńców ponosi ułańska fantazja, a później łapią karpia - dlaczego tak drogo? Kompletnie nie jestem w stanie pojąć, jak taki człowiek funkcjonuje w otaczającej go rzeczywistości.
To może kuriozalne, ale ja nawet pytam ile będzie mnie serwis wynosił, za każdym razem; bez znaczenia dla marki i klasy pojazdu. Chyba, że jest zawarty w cenie, tak jak ma to miejsce obecnie... Nie lubię spuszczać do kolan majtek i wiązać sznurówek jednocześnie bez uginania kolan.
Chyba już o tym wspominałem, podano mi kiedyś umowę do podpisania na samochód, na który byłem zdecydowany. Naturalnie, podpisuję w momencie gdy się z nią zapoznam. I dzwonię do sprzedawcy, że widzę wiele nieścisłości w umowie. Na co usłyszałem, "to Pan ją w ogóle czytał?" " nikt tego nie robi"... Na to ja, że w umowie zawarty jest punkt; w którym stwierdza się, iż strona zamawiająca będzie zobowiązana do zapłaty, pomimo faktu, iż samochód może nie dotrzeć w ustalonym terminie...
Bardzo wiele osób beknęło za sprawą podwyższenia stóp procentowych, większość leasingów, najmów oparta jest o Wibor 1M lub 3M.