Mamy podobne doświadczenia, o których już wspominałem w tym temacie.
Nawiązując do Twoich spostrzeżeń dotyczących uprzejmości, sądzę, że nawet zaczadzone łby kieraków z dostawczaków, multivanów z brygadami, różnych kurierów, którzy 3 krotnie urwali mi lustro i to bez możliwości zawrócenia, aby dogonić bezmózgie/chamskie bydle, które oczywiście się nie zatrzymało; ta znacząco by wzrosła gdybym poruszał się Abramsem lub Leopardem. Wówczas szacunek na drodze 100%.
Dziś to samo...
Jeżdżę do Rodziców na wiochę, bo się pobudowali kilkanaście kilometrów od Bydgoszczy. I jedna z dróg do nich jest bardzo wąska, gdy z naprzeciwka jedzie inny pojazd, należy zwolnić i się spokojnie wyminąć najeżdżając prawą stroną na pobocze. Dziś oczywiście, gdybym się nie władował prawie do rowu, to bym boku nie miał... Bo cham w swoim dyliżansie wartym tyle co moja jedna opona zimowa nie ustąpił na centymetr... Łupniesz się z takim, to bez kamery nie ma szans udowodnić, po czyjej stronie jest wina. Gienek wyklepie sobie auto za 17,50zł, a człowiek udupiony bo wóz w ASO.
Ale mi męt podniósł ciśnienie.