Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Mądrego to i dobrze posłuchać(poczytać)
  2. @SzefSzefow Nikt tego nie podważa! Pytanie dlaczego rowerzysta stał się ofiarą? Stał się ofiarą z dwóch powodów; pierwszy omówiliśmy po stokroć, drugi również. Pierwszy i drugi złamał przepisy. Pierwszy prawdopodobnie ma problemy z trzymaniem nerwów na wodzy, a drugi to zwykły hejter spod znaku "Just STOP OIL", albo skończony kretyn. Filip nie myśl, że ze mnie taki nienawistnik. Daj pogadać! Jak rozprawialiście przez tydzień o kramie dla czworonogów nikt Wam kropek nie stawiał 😁 Trochę ofiar znalazłem. Zarówno mi jak i @Bugschodzi tylko i wyłącznie o to, że trzymając się przepisów niwelujemy tego typu zdarzenia. Ja rozumiem, że miłość do jazdy na rowerze może trochę przechylać szalę na korzyść nieopancerzonych, ale Panowie... Przepisy są po to, aby ograniczać wypadki. A to jak się zachowujemy na drodze, często wynika z charakteru, fatalnego dnia, złego samopoczucia, wyższej konieczności, etc. Bo nie wierzę, że Szwajcarzy to takie aniołki. Sądzę, że ogromny wpływ na ich zachowanie mają rygorystyczne PRZEPISY - i związane z ich nieprzestrzeganiem sankcje. Zgadłem? EDIT: Uczymy dzieci od małego jak powinny postępować, to jest to o czym Paweł napisałeś - o zachowaniu ostrożności, szczególnej ostrożności. Nie liczymy na to, że inni tą ostrożność zachowają za nas tylko tłumaczymy naszym potomnym, że nie należy stać zbyt blisko jezdni, że należy spojrzeć w lewo, w prawo, w lewo. Jeżeli jest sygnalizacja to na czerwonym stoimy, a na zielonym; po upewnieniu się, że jest bezpiecznie dopiero idziemy. I nie sądzę Pawle, aby konsekwencję poniósł szwajcarski kierowca, któremu ktoś wbiegł na czerwonym świetle. Bo macie dopuszczalną w terenie zabudowanym taką samą jak u nas w Kraju. Zasad uczymy się nie od parady, tylko po to, aby zachowywać się odpowiedzialnie. I tutaj nie możemy traktować tego, tak jak Ty to interpretujesz, bo to nijak się ma do rzeczywistości jak również do zaistniałej sytuacji. Można byłoby to tak rozpatrywać w momencie, gdyby rowerzysta jechałby możliwie blisko prawej strony, a mimo tego kierowca autobusu by go zahaczył i doprowadził do zdarzenia. Ttak nie było, więc rowerzysta poniósł konsekwencję nie tylko swojej ignorancji, głupoty, ale być może również swojej złośliwości. Trafił na narowistego "czuba" i stało się!
  3. No tak zapomniałem o małych koksach. Nawet sprawdziłem masę Mercedesa A45 w wersji S o mocy 421KM; to zaledwie 1550 kg... To Volvo było ciężkie i ciasne łuki to nie jest jego terytorium. Foką III jeździłem bo dobrze się znam z Dealerem i stwierdzam tylko tyle, że 2.3 to jednak nie 2.5 jak w MkII i tutaj brawa dla Audi za utrzymanie 5 cylindrów w RS3. To porównanie rozwiewa wszelkie wątpliwości
  4. Jakoś mi to umknęło. Kurcze, co w dzisiejszych czasach ma tak mało wagi i ponad 400 KM? zaintrygowałeś mnie Szanowni Koledzy, temat elektryków do mnie powraca, po paru tygodniach od testowanego C40 stwierdzam, że taki elektryk to idealny wóz do miasta. Dla osób, które mają własny dom z gniazdem siłowym wręcz jest do tego stworzony. Tutaj mam kilka powodów, które po czasie przemyśleń na temat trzeciego auta w rodzinie stwierdzam, że to nie może być nic innego jak pełny elektryk. Zaletami takiego pojazdu są nie tylko sprawy eksploatacyjne, ale również dogodności, które w dzisiejszych czasach są na tyle duże, że stwierdziłem, iż po mieście będę się głównie poruszał elektrykiem; zaiste 50% wyjazdów do pracy, zakupy,dzieci, restauracje, etc. Możliwości jakie daje pojazd elektryczny m.in. możliwość poruszania się BUS pasem, możliwość bezpłatnego parkowania, wjazd do miejsc niedostępnych dla innych pojazdów tj. SCT. Ze względu na świetne warunki finansowe jakie dają pojazdy z grupy VAG mam pytanie głównie do kierowców Skód, Volskwagenów, Audi; jakie są Wasze spostrzeżenia na temat elektryków, które posiadacie? Czy są faktycznie autami bezobsługowymi? Czy są z nimi problemy? Naturalnie zachęcam posiadaczy innych marek również do dyskusji. Proszę o opinie osób, które mają taki pojazd przynajmniej kwartał. Z góry dziękuję.
  5. I jak tam w skali 1 - 10? Uwielbiam ostre, Habanero opierdzielam jak Truskawki.
  6. Chciałem dokładnie taki przykład podać. Pieszy z nosem w komórce przechodzi przez przejście, ale ma czerwone światło. Kierowca ciężarówki mógł zahamować, ale dodał gazu. Mamy ofiarę, sprawcę. Czy ofiara była bez winy? Zalecam trzymać się przepisów. Hindusi ich nie przestrzegają... Paweł my nie mamy rozpatrywać tego pod kątem etycznym, choć kodeks karny jest o etykę oparty. Są określone przepisy, które regulują bardzo wiele istotnych elementów m.in. prawo o ruchu drogowym. To upraszcza sprawę. Ale dobra, wygrałeś
  7. Ja lubię Pawła, być może on nawet trochę mnie Mam pracę jaką mam. Nieznajomość przepisów skutkuje często najwyższym stopniem poniesionych konsekwencji. Dlatego ich bagatelizowanie, kończy się często w Sądzie i ten orzeka o winie. Spowodowane jest to często lekkomyślnością, niewiedzą lub głupotą.
  8. Paweł; to nie jest przerzucanie winy na ofiarę! Potrącony dokonał wykroczenia i poniósł tego konsekwencję. Volenti not fit iniuria. Mamy na szczęście prawo, które reguluje tego typu sytuacje. Mogę się założyć, że po wypadku pojawiła się policja i nałożyła mandat na sprawcę wypadku, sprawcą był naturalnie kierowca autobusu. Śmiem sądzić, że nagrywający umieścił nagranie dla spieniężenia wyników wyświetleń w internecie. Z nagrania wynika, iż rowerzysta również popełnił wykroczenie. Nie róbmy świętych krów z cyklistów. Jak łamie prawo to musi liczyć się z tym, że poniesie tego konsekwencje. Mało mu łba nie urwało, bo czuł się bezkarnie na tej drodze, a że trafił jak trafił... Zasada ograniczonego zaufania to podstawa bezpiecznego poruszania się po drogach. Art. 3 ust. 1 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym: „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę"
  9. De facto, pacta sunt servanda. Sądzę, że Koledzy uznali, iż wiadomość skierowana nie tylko do jednostki, ale całego środowiska może wywołać pozytywny oddźwięk. Presja społeczna zawsze jest większa aniżeli jednostkowa. Jeżeli kontakt jest utrudniony, to pewnie jedyne miejsce gdzie mogą przyprzeć "zleceniobiorcę". Dum spiro, spero Napisałem krótkie pismo do Zarządu gdy otrzymał ponowną karę. Problemy z komunikacją pomiędzy "zleceniodawcami" i wykonawcą znacznie wzrosły po naniesieniu na niego określonych sankcji. Otrzymałem odpowiedź od Zarządu i nie będę stawiać się po żadnej ze stron. To nie moja sprawa. Natomiast, rozumiem postępowanie Kolegów. I serdecznie Ci dziękuję, że wyszedłeś z taką inicjatywą jak w poniższym poście: Pozdrawiam Łukasz
  10. Oczywiście obije popełnili wykroczenie. Siedzę w przepisach i wiem jak ludzie z własnej niewiedzy, głupoty i nieodpowiedzialności giną. Koniec kropka. Winni są obaj!
  11. Nie chcę się po kostkach kopać. Jednakże, jeżeli za rowerzystą byłby zestaw wielkogabarytowy, a za zestawem 10 km sznur i karetka bez możliwości wyprzedzenia, bo rowerzysta wymyślił sobie jazdę środkiem drogi, to kto w tym momencie staje się ofiarą? Aż mi się film z De Funesem przypomniał jak go Niemcy gonili. Musimy przestrzegać przepisów, bo one nas również chronią. Nie tylko przed utratą zdrowia, ale i życia. A ten kolarz, to przykład ignoranta, który z własnej głupoty straciłby życie, bo np kierowca autobusu doznał zawału.
  12. Pełna zgoda. Nie wybielam kierowcy, bo mógł być naćpany, pijany, a może się tylko zagapił - przez jakieś 500m drogi i tak ukochał sobie w rowerzystach, że zamarzył sobie jednego przemielić. Natomiast rowerzysta utrudnia znacząco ruch. Co nie jest usprawiedliwieniem dla kierowcy autobusu. Traktor to jedno, natomiast Art. 90 KW mówi co innego. Paweł na litość boską, jak nieoświetlony pieszy zostanie trafiony przez pirata jadącego 143km/h autostradą, to kto jest winien? Kto jest sprawcą? Po co mamy w ogóle przepisy?
  13. Widzę, że dziś jak stare małżeństwo Nie zrozumiałeś mnie. Jeżeli rowerzysta porusza się środkiem drogi, to nie jest to powód dla usprawiedliwienia kierowcy autobusu, który go prawie zmielił. Jednocześnie jest to powód, aby opieprzyć zdrowo tego rowerzystę, najlepiej pompką w łeb. @Bugs napisał, iż miasta podążają za modnym tworzeniem nowych szlaków dla jednośladów napędzanych siłą nóg, kosztem dróg wyłącznie dla pojazdów mechanicznych. W Bydgoszczy przewęzili już ich wiele i zaczynają remontować inne m.in. główne arterie. Stąd wspomniana fala hejtu jednych na drugich, o których też wspomniał Kolega Bugs. Pewnie, że możemy podążać za modą i stworzyć parytet, ale chcę zobaczyć entuzjastów kolarstwa przy -20 stopniach, a my jak będziemy zakorkowani tak będziemy. I tutaj nie rozumiem trochę przykładów, które podałeś, są zaprzeczeniem tego o czym myślę. Jak ktoś wjedzie w pieszego, a ten nie powinien się tam znajdować to wina w moim mniemaniu jest pieszego. Chyba, ze masz usprawiedliwienie dla ludzi chodzących po torach, bo stali się ofiarą "krwawego maszynisty"?
  14. Ale chodzi o pewną symetrię, jedni będą pluć na drugich przez takie durne akcje zarówno jednej i drugiej strony. Staram się być obiektywny bo mam Speedera Meridy i kiedyś z jednym ignorantem miałem mocne, a nawet bardzo mocne spięcie. To samo jadąc samochodem.
  15. Bugsowi chodzi o coś innego, tak jak ta trójka cymbałów, która wjechała na rondo, na którym znajdowała się już kobieta i jeszcze do niej się rzucali. To samo tutaj:
  16. Sweptail to najbardziej "yachtowe" coupe na Ziemi Fanem Cullinana nie jestem, ale marzę sobie być kiedyś stać się jednym z właścicieli właśnie Phantoma. Seria druga to piękna kontynuacja majestatu marki i dokładnie tego modelu. I tak jak uważam, że twotone w S klasie i BMW wygląda trochę na wyrost, to tutaj świetnie współgra, tak samo jak w Bugatti.
  17. Rozumiem co masz na myśli Leopardy były podobne do Wiessmanów np modelu MF30 i wspomnianego Morgana 4/4 VII serii. Ale to przy pędzie technologicznym i nowej generacji ludzi nie miało prawo bytu EDIT RR wypuścił kiedyś niskonakładową serię Phantoma Metropolitan. No to jest full exclusive O mam nawet film
  18. Morgan i Caterham chyba nie bardzo Spyker taki był. A teraz takie niskonakładowe to Lykan, Zenvo, Singer, Apollo. Pomijając oczywistości, takie jak limitki Pagani, Bugatti, RR, AM, etc...
  19. Klepali je chyba przez 20 lat, ale jak wygląda grupa docelowa? To są jednostki.
  20. Czyli zamawiałeś, a nie brałeś z placu dealera. Terminy są przerażające; mi podali 10 miesięcy... No i gratuluję S3 to chyba 300 - 310 KM
  21. Posiadacie z Andrzejem już bardzo pokaźną kolekcję. Gratuluję wspólnego zainteresowania
  22. Ile czekałeś? Czy stock? Jak masz działalność, to jakimś rozwiązaniem jest najem. Grupa VAG daje teraz świetne ceny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.