Mam sanhursta 2, polecam zegarek jak dla mnie kompletny
Hanhart z kolei ma hartowaną stal na kopercie i powłokę utrwardzającą na bransolecie. Za no nie ma certyfikacji dokładności COSC jak ChWard. Również luma ciut gorsza. Design podobny więc co lubi.
Hamilton z kolei to klasyka. Fakt, refleksy na szkle. Do tego bransoleta ma taką linię wzdłuż środkowych ogniw - to dlatego że to osobne elementy co nie każdemu leży. Do tego tylko 2 pozycje mikroregulacji w zapięciu (oba gagatki wyżej mają mikroregulację on-the-fly). Ogniwa sa na piny nie na śrubki i brak szybkiego zdejmowania (oba obecne w droższych modelach). Jednak bransa jest wygodna. Werk ma trochę niższą czestotliwośc za to dostajesz 80 h rezerwy chodu (połowa w hanharcie i chwardzie). Dodatkowo Ham to znany i ceniony od lat desigh. No i cena jest zdecydowanie niższa bo 3k.
Podsumowując - Hanhart i Chward to lepsze zegarki ale i droższe. Ham kosztuje mniej, dostajesz mniej zegarka ale to klasyk.