No to nie wiem, może wyżywasz się na tej "pewnej grupie na fb", bo jak wracasz tu to jesteś zazwyczaj potulny jak baranek 😄😄 Swoją drogą gdybym miał Twoje zegarki, to pewnie siedziałbym jak Marlon Brando w Ojcu Chrzestnym na ślubie córki i wyprany z wszelkich emocji zastanawiałbym się, który z nich dziś założyć.
A tymczasem ja tu cierpię katusze! Od dawna marzy mi się proste EDC (najchętniej) z niebieską tarczą na bransolecie. Taki do bluzy, t-shirta, dżinsów i trampków, ale i do smart casual gdy zajdzie potrzeba. Do popływania w lecie jak nadarzy się okazja, ale też którego nie będzie trzeba zdejmować i chować do foliowej torebki, gdy złapie deszcz na motorze. Gentleman jest świetnym wyborem i cena też gra tu rolę, ale strasznie kusi mnie niebieski Conquest 300m w automacie (mimo, że Kolega @fanfar19, o ile dobrze pamiętam, nie zostawił na nim - nomen omen - suchej nitki, celnie punktując słabe strony i niedociągnięcia).
Co ciekawe, ponoć starsza jego wersja (L3.676.*) jest na Ecie 2824-2 (L633), a nowsza (L3.776.*) na 2892 w dwóch wariantach: L619 (48 godz. rezerwy i 28 800vph) oraz L888 (64 godz. i 25 200vph), przy czym w drugim przypadku nigdzie na zegarku nie jest wyszczególnione jaka to model mechanizmu.
Więcej o tym m.in. tutaj: